Oficjalna strona pierwszoligowej drużyny siatkarskiej Œlepsk Suwałki
15
KPS SiedlceŚlepsk
07.01.18
15
Krispol WrześniaSMS PZPS Spała
06.01.18
15
AGH KrakówExact Systems Norwid Częstochowa
06.01.18
15
MKS Aqua-Zdrój WałbrzychLechia Tomaszów Maz.
06.01.18
15
TSV SanokOlimpia Sulęcin
06.01.18
15
Stal NysaAZS Częstochowa
06.01.18
14
Lechia Tomaszów Maz. TSV Sanok
2:3 (17:25, 26:24, 28:26, 24:26, 11:15)
14
Exact Systems Norwid CzęstochowaMKS Aqua-Zdrój Wałbrzych
3:2 (23:25, 25:20, 25:20, 23:25, 15:11)
14
Krispol WrześniaAGH Kraków
1:3 (16:25, 25:20, 17:25, 15:25)
14
AZS CzęstochowaKPS Siedlce
17.12. g. 17:00
14
SMS PZPS SpałaŚlepsk
0:3 (16:25, 22:25, 25:27)
14
Olimpia Sulęcin Stal Nysa
3:1 (25:23, 15:25, 25:23, 25:15)
#Nazwa drużynyM.P.
1Lechia Tomaszów Maz. 1430
2Krispol Września1428
3Ślepsk1427
4AZS Częstochowa1326
5Stal Nysa1426
6Exact Systems Norwid Częstochowa1424
7AGH Kraków1424
8KPS Siedlce1322
9TSV Sanok1420
10MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych1411
11SMS PZPS Spała146
12Olimpia Sulęcin 145

Reklama,
zaprzyjaźnione strony

Pięciosetówka z Norwidem dla Ślepska – statystyki, media

29.11.2017

5 setów 129 minut czystej gry, 211 punktów, aż 21 punktów Kamila Maruszczyka (Norwid, i MVP meczu dla Witalija Szczytkova, który w dniu rozgrywania spotkania świętował urodziny – to w największym skrócie historia meczu 10. kolejki I ligi Ślepsk Suwałki – Exact Systems Norwid Częstochowa, zakończonego zwycięstwem suwalczan 3:2.


Poniżej prezentujemy skrócone statystyki spotkania opracowane przez Mateusza Kuśmierza, II trenera i statystyka Ślepska i prasowe relacje z meczu:

Ślepsk – Norwid
punkty zdobyte:
zagrywką – 8/6
atakiem – 59/50
blokiem – 8/10
po błędach przeciwnika- 31/39
najwięcej punktów indywidualnie
Ślepsk:
14 – Wojciech Winnik
12 – Kamil Skrzypkowski
10 – Adrian Hunek i Kewin Sasak
Norwid
21 – Kamil Maruszczyka
13 – Damian Wdowiak
9 – Adam Smolarczyk

Nierówny mecz dla Ślepska

Bardzo nierówny przebieg miało starcie MKS-u Ślepska Suwałki z Exact Systems Norwidem Częstochowa. Chociaż goście obronili kilka piłek setowych, przegrali pierwszego seta do 24. Dwa kolejne padły łupem podopiecznych Radosława Panasa do 18, jednak częstochowianie nie zdołali pójść za ciosem i w czwartej partii przegrali do 14. W piątym secie po walce na przewagi lepsi okazali się gospodarze i to oni zapisali na swoim koncie cenne dwa punkty.

Spotykanie rozpoczęło się od wyrównanej walki (3:2). Nie brakowało zaciętych akcji i ofiarnych obron. Stopniowo na prowadzenie zaczęli wychodzić gospodarze, po nieudanym ataku Norwida o czas poprosił Radosław Panas (8:4). Głównie za sprawą ataków Kamila Maruszczyka goście zaczęli odrabiać straty. Częstochowianie wciąż jednak mieli problemy z zatrzymaniem ataków Wojciecha Winnika. Dopiero atak Adama Smolarczyka i zagranie z przechodzącej piłki Mateusza Zawalskiego dały wyrównanie, a o czas poprosił trener gospodarzy (12:12). Dobra gra blokiem natomiast pozwoliła przyjezdnym odskoczyć na dwa punkty (15:13). Suwałczanie nie pozwolili jednak gościom się rozpędzić i szybko odrobili straty (16:16). Gdy po nieporozumieniu w rozegraniu Norwida na jednopunktowe prowadzenie wyszli gospodarze, drugi czas wykorzystał Radosław Panas (18:17). W końcówce gra wciąż toczyła się na styku. Dopiero po czasie dla szkoleniowca Ślepska jego podopieczni odskoczyli rywalom (23:20). Sprytne zagranie przez środek gospodarzy dało im serię piłek setowych (24:21). Częstochowianie nie spuścili jednak głów i doprowadzili do wyrównania (24:24). Atak Winnika i as serwisowy Mateusza Laskowskiego zakończyły partię na korzyść gospodarzy.

Pierwsza akcja drugiego seta była niezwykle zacięta, a zakończył ją atak przez środek gospodarzy. Kolejne toczyły się punkt za punkt (4:4). Przy celnych zagrywkach Mateusza Zawalskiego to przyjezdni wysforowali się na prowadzenie. Po nieudanym ataku Winnika przerwę wykorzystał szkoleniowiec gospodarzy (5:9). Dopiero po tym czasie Zawalski zepsuł zagrywkę. Siatkarze obu drużyn nie zwalniali ręki w ataku, jednak dystans utrzymywał się, dlatego trener Ślepska zaczął sięgać po zmiany (8:12). Gospodarze starali się walczyć z przyjezdnymi, jednak ci bardzo dobrze grali w obronie, dzięki czemu mogli wykorzystywać kontrataki (10:14). Dobrze funkcjonował blok Norwida, przy stanie 16:12 drugi czas wykorzystał trener MKS-u. Poderwało to jego zespół do walki i już po chwili interweniować musiał szkoleniowiec Norwida (16:18). Po przerwie przyjezdni zdominowali grę na siatce, ponownie powiększając swoją przewagę (16:21). Dwa błędy gospodarzy dały ostatnie punkty częstochowianom (18:25).

Od efektownej serii przy zagrywkach Adama Smolarczyka trzeciego seta rozpoczęli częstochowianie (4:0). Gospodarze mieli problemy ze skutecznością, dlatego reagował trener Skoryj (2:6). Siatkarze Norwida grali konsekwentnie, wyraźnie górowali na siatce. Częstochowianie chociaż nie ustrzegli się prostych błędów, utrzymywali się na wysokim prowadzeniu (12:6). Ciekawie grą przyjezdnych kierował Jakub Nowosielski. W kolejnych akcjach sytuacja na boisku nie ulegała zmianie (11:17). Pomimo starań siatkarze Ślepska nie byli w stanie podjąć walki z rozpędzonymi przeciwnikami. Wciąż w grze gospodarzy nie brakowało błędów, co skrzętnie wykorzystywali rywale. Dopiero w końcówce częstochowianie rozprężyli się, tracąc kilka punktów z rzędu (13:23, 16:23). Interwencja Radosława Panasa nie wybiła z rytmu gospodarzy, którzy raz za razem obijali blok przeciwników. Dopiero blok Usowicza i Wdowiaka przerwał serię (24:18), a atak Damiana Wdowiaka w kolejnej akcji zakończył seta.

Otwarcie czwartej odsłony miało zupełnie inny przebieg. Tym razem to gospodarze rządzili i dzielili na boisku, a z rytmu nie wybiła ich nawet przerwa na życzenie trenera Panasa (3:0, 5:0). Dopiero autowa zagrywka Witalija Szczytkowa pozwoliła gościom zrobić przejście (1:6). Częstochowianie wciąż jednak byli zupełnie bezradni, kolejna interwencja trenera Panasa na niewiele się zdała (1:9, 6:11). Pojedyncze zdobywane przez Norwida punkty przeplatane były błędami, co tylko pomagało rywalom utrzymywać przewagę (9:19). Nie do zatrzymania był Jan Lesiuk. Zryw w końcówce nie pomógł częstochowianom. Wypracowana przez gospodarzy przewaga na początku meczu wystarczyła, by spokojnie dokończyli seta. Autowy atak Kryńskiego dał im serię piłek setowych, a mocny atak przypieczętował ich zwycięstwo.

Podrażnieni takim przebiegiem gry częstochowianie znacznie lepiej otworzyli piątą partię, dlatego o czas poprosił trener Skoryj (1:3). W kolejnej akcji doszło do niebezpiecznie wyglądającego zderzenia Koguta i Usowicza podczas obrony, jednak zawodnikom nic się nie stało. Dystans dzielący obie drużyny utrzymywał się, dlatego o czas poprosił trener Skoryj (3:5). Po tej interwencji jego zawodnicy doprowadzili do wyrównania, po bloku na Kogucie przerwę na żądanie wykorzystał Radosław Panas (6:6). Autowa zagrywka Zawalskiego dała sygnał do zmiany stron (7:8). W kolejnych akcjach lepiej prezentowali się częstochowianie i to oni odskoczyli rywalom (11:9). Siatkarze Ślepska na czele z Kamilem Skrzypkowskim jednak nie odpuszczali, szybko odwracając wynik (13:12). Chociaż siatkarze z Suwałk mieli swoją szansę na zwycięstwo w meczu, nie wykorzystali jej i rozgorzała walka na przewagi (14:13, 14:14). Dopiero atak Skrzypkowskiego i nieudany atak gości dały zwycięstwo siatkarzom Ślepska.

MVP: Witalij Szczytkow
MKS Ślepsk Suwałki – Exact Systems Norwid Częstochowa 3:2 (26:24, 18:25, 18:25, 25:14, 19:17)

Z jednym punktem z dalekich Suwałk

Kolejny bardzo emocjonujący mecz  zafundowali nam zawodnicy Exact Systems Norwida Częstochowa w ramach rozgrywek I ligi.

Każdy kto śledził widowisko jakie stworzyli zawodnicy Ślepska i Norwida w miniona sobotę, może z pewnością przyznać, że było to mecz, który oglądało się z wypiekami na twarzy. Sytuacja na parkiecie była wyjątkowo dynamiczna, a szala zwycięstwa przechylała się w kolejnych setach raz na jedną, raz na druga stronę  – o finale zadecydował tie-break, który toczył się na przewagi i zakończył  się dopiero przy stanie 19:17 dla Ślepska.
 
Bardzo nierówny przebieg miało starcie MKS-u Ślepska Suwałki z Exact Systems Norwidem Częstochowa. Chociaż goście obronili kilka piłek setowych, przegrali pierwszego seta do 24. Dwa kolejne padły łupem podopiecznych Radosława Panasa do 18, jednak częstochowianie nie zdołali pójść za ciosem i w czwartej partii przegrali do 14. W piątym secie po walce na przewagi lepsi okazali się gospodarze i to oni zapisali na swoim koncie cenne dwa punkty.
Spotykanie rozpoczęło się od wyrównanej walki (3:2). Nie brakowało zaciętych akcji i ofiarnych obron. Stopniowo na prowadzenie zaczęli wychodzić gospodarze, po nieudanym ataku Norwida o czas poprosił Radosław Panas (8:4). Głównie za sprawą ataków Kamila Maruszczyka goście zaczęli odrabiać straty. Częstochowianie wciąż jednak mieli problemy z zatrzymaniem ataków Wojciecha Winnika. Dopiero atak Adama Smolarczyka i zagranie z przechodzącej piłki Mateusza Zawalskiego dały wyrównanie, a o czas poprosił trener gospodarzy (12:12). Dobra gra blokiem natomiast pozwoliła przyjezdnym odskoczyć na dwa punkty (15:13). Suwałczanie nie pozwolili jednak gościom się rozpędzić i szybko odrobili straty (16:16). Gdy po nieporozumieniu w rozegraniu Norwida na jednopunktowe prowadzenie wyszli gospodarze, drugi czas wykorzystał Radosław Panas (18:17). W końcówce gra wciąż toczyła się na styku. Dopiero po czasie dla szkoleniowca Ślepska jego podopieczni odskoczyli rywalom (23:20). Sprytne zagranie przez środek gospodarzy dało im serię piłek setowych (24:21). Częstochowianie nie spuścili jednak głów i doprowadzili do wyrównania (24:24). Atak Winnika i as serwisowy Mateusza Laskowskiego zakończyły partię na korzyść gospodarzy.
Pierwsza akcja drugiego seta była niezwykle zacięta, a zakończył ją atak przez środek gospodarzy. Kolejne toczyły się punkt za punkt (4:4). Przy celnych zagrywkach Mateusza Zawalskiego to przyjezdni wysforowali się na prowadzenie. Po nieudanym ataku Winnika przerwę wykorzystał szkoleniowiec gospodarzy (5:9). Dopiero po tym czasie Zawalski zepsuł zagrywkę. Siatkarze obu drużyn nie zwalniali ręki w ataku, jednak dystans utrzymywał się, dlatego trener Ślepska zaczął sięgać po zmiany (8:12). Gospodarze starali się walczyć z przyjezdnymi, jednak ci bardzo dobrze grali w obronie, dzięki czemu mogli wykorzystywać kontrataki (10:14). Dobrze funkcjonował blok Norwida, przy stanie 16:12 drugi czas wykorzystał trener MKS-u. Poderwało to jego zespół do walki i już po chwili interweniować musiał szkoleniowiec Norwida (16:18). Po przerwie przyjezdni zdominowali grę na siatce, ponownie powiększając swoją przewagę (16:21). Dwa błędy gospodarzy dały ostatnie punkty częstochowianom (18:25).
Od efektownej serii przy zagrywkach Adama Smolarczyka trzeciego seta rozpoczęli częstochowianie (4:0). Gospodarze mieli problemy ze skutecznością, dlatego reagował trener Skoryj (2:6). Siatkarze Norwida grali konsekwentnie, wyraźnie górowali na siatce. Częstochowianie chociaż nie ustrzegli się prostych błędów, utrzymywali się na wysokim prowadzeniu (12:6). Ciekawie grą przyjezdnych kierował Jakub Nowosielski. W kolejnych akcjach sytuacja na boisku nie ulegała zmianie (11:17). Pomimo starań siatkarze Ślepska nie byli w stanie podjąć walki z rozpędzonymi przeciwnikami. Wciąż w grze gospodarzy nie brakowało błędów, co skrzętnie wykorzystywali rywale. Dopiero w końcówce częstochowianie rozprężyli się, tracąc kilka punktów z rzędu (13:23, 16:23). Interwencja Radosława Panasa nie wybiła z rytmu gospodarzy, którzy raz za razem obijali blok przeciwników. Dopiero blok Usowicza i Wdowiaka przerwał serię (24:18), a atak Damiana Wdowiaka w kolejnej akcji zakończył seta.

Otwarcie czwartej odsłony miało zupełnie inny przebieg. Tym razem to gospodarze rządzili i dzielili na boisku, a z rytmu nie wybiła ich nawet przerwa na życzenie trenera Panasa (3:0, 5:0). Dopiero autowa zagrywka Witalija Szczytkowa pozwoliła gościom zrobić przejście (1:6). Częstochowianie wciąż jednak byli zupełnie bezradni, kolejna interwencja trenera Panasa na niewiele się zdała (1:9, 6:11). Pojedyncze zdobywane przez Norwida punkty przeplatane były błędami, co tylko pomagało rywalom utrzymywać przewagę (9:19). Nie do zatrzymania był Jan Lesiuk. Zryw w końcówce nie pomógł częstochowianom. Wypracowana przez gospodarzy przewaga na początku meczu wystarczyła, by spokojnie dokończyli seta. Autowy atak Kryńskiego dał im serię piłek setowych, a mocny atak przypieczętował ich zwycięstwo.
Podrażnieni takim przebiegiem gry częstochowianie znacznie lepiej otworzyli piątą partię, dlatego o czas poprosił trener Skoryj (1:3). W kolejnej akcji doszło do niebezpiecznie wyglądającego zderzenia Koguta i Usowicza podczas obrony, jednak zawodnikom nic się nie stało. Dystans dzielący obie drużyny utrzymywał się, dlatego o czas poprosił trener Skoryj (3:5). Po tej interwencji jego zawodnicy doprowadzili do wyrównania, po bloku na Kogucie przerwę na żądanie wykorzystał Radosław Panas (6:6). Autowa zagrywka Zawalskiego dała sygnał do zmiany stron (7:8). W kolejnych akcjach lepiej prezentowali się częstochowianie i to oni odskoczyli rywalom (11:9). Siatkarze Ślepska na czele z Kamilem Skrzypkowskim jednak nie odpuszczali, szybko odwracając wynik (13:12). Chociaż siatkarze z Suwałk mieli swoją szansę na zwycięstwo w meczu, nie wykorzystali jej i rozgorzała walka na przewagi (14:13, 14:14). Dopiero atak Skrzypkowskiego i nieudany atak gości dały zwycięstwo siatkarzom Ślepska.

Ślepsk szuka formy z początku sezonu

Ślepsk Suwałki podtrzymał passę niepokonanej w tym sezonie we własnej hali.
Po dwóch ligowych porażkach z rzędu oraz odpadnięciu z rozgrywek Pucharu Polski siatkarze Ślepska w końcu wygrali. Suwalczanie pokonali 3:2 Norwida Częstochowa. Mecz w wykonaniu gospodarzy przebiegał falami. Po pierwszym secie wygranym 26:24 dwa kolejne łatwo wygrał Norwid. Z kolei w czwartym to koncertowa gra Ślepska i rywale ugrali tylko 14 punktów. W tie–breaku Ślepsk przegrywał już 9:11, ale zdołał odwrócić jeszcze wynik i była gra na przewagi. W końcu przy udanym ataku Kamila Skrzypkowskiego i kolejnym meczbolu rywale pomylili się i Ślepsk wygrał 19:17.

– Gramy bardzo nierówno, ale to wynika z naszej nerwowości – twierdzi atakujący i prezes Ślepska Wojciech Winnik. – Zawodnicy bardzo chcą, a to nie sprzyja dobrej grze. Szukamy formy z początku sezonu, gdy graliśmy dobrze i punktowaliśmy. Przecież jeszcze trzy tygodnie temu było wszystko w porządku. Myślę, że zajmie nam to jeszcze dwa, trzy spotkania. W tabeli I ligi jest duży ścisk. Lidera od zespołu z siódmej pozycji dzielą tylko cztery punkty. – To tylko wpływa na atrakcyjność ligi – uważa Winnik. – W tym sezonie walka o awans zapowiada się bardzo interesująco.


Ślepsk Suwałki – Norwid Częstochowa 3:2

Tak jak przed rokiem, tak i w sobotę (25.11.) siatkarze Ślepska Suwałki pokonali Norwida Częstochowa 3:2. Oba wspomniane mecze dzieli to, że przed rokiem Ślepsk przegrywał w setach 0:2, teraz prowadził 1:0 ale przegrywał 1:2. Mecz 10. kolejki trwał ponad dwie godziny.

Po pierwszym secie, wygranym przez Ślepsk na przewagi, w drugim i trzecim lepsi byli goście, którzy obie partie wygrali 25:18. Set czwarty to powrót do gry Ślepska, jakiego chciałoby się oglądać w każdym meczu. Mocna zagrywka, dobre przyjęcie, blok, obrona, skuteczne ataki sprawiły, że rywale tego seta przegrali różnicą aż 11 pkt. (25:14.)

Tie-break rozpalił kibiców do czerwoności. Początek to dwu punktowa przewaga gości: 3:1, 5:3, i 6:4. I wówczas do gry wrócili suwalczanie. Nie tylko odrobili straty, ale wyszli na prowadzenie 7:6. Na półmetku seta zespoły zmieniały strony boiska przy wyniku 8:7. W drugą cześć decydującego seta lepiej weszli goście z Częstochowy, którzy z 8:7 dla Ślepsk wyciągnęli na 9:8 dla siebie, a po chwili prowadzili już 11:9. Suwalczanie nie pękli. Prowadząc swoja grę to oni, prowadząc najpierw 14:13, a następnie 15:14 mieli piłki meczowe. Rywale obronili je, a nawet sami objęli prowadzenie 16:15 i zagrywali. Tego meczbola z kolei obronili gospodarze. Oni też prowadząc 17:16 mogli skończyć seta i mecz. Trzecią piłkę meczową także obronili częstochowianie, ale przy czwartej (18:17) nie mieli już nic do powiedzenia. Set 19:17 i mecz 3:2 dla Ślepska, który pomimo zwycięstwa pozostał na czwartym miejscu, ale jego strata do prowadzącego Krispolu zmalała do dwóch punktów. Do drugiej Stali Nysa, która awansowała na wicelidera dzięki wygranej 3:0 z AGH Kraków, Ślepsk traci jeden punkt.

Pierwsze zwycięstwo w I lidze zanotowała Olimpia Sulęcin, która pokonała w Spale SMS PZPS 3:2.

Za tydzień ostatnia, 11. kolejka I części rundy zasadniczej, a w niej hity: Krispol – Stal Nysa, Lechia Tomaszów Maz. – Ślepsk (rewanż za PP, w którym 3:2 wygrała Lechia).

Pięć setów siatkarzy Ślepska Suwałki

Siatkarze Ślepska Suwałki podnieśli się w sobotę po trzech porażkach z rzędu.

Wicemistrz I ligi z Suwałk udanie rozpoczął kolejny sezon. Siatkarze Ślepska Suwałki bez większych problemów pokonywali kolejnych rywali i byli liderem rozgrywek. Ostatnio sytuacja uległa zmianie. Suwalczanie przegrali w lidze z AZS AGH Kraków oraz z Krispolem Września i stracili pierwszą pozycję w tabeli. Jakby tego było mało następnie ponieśli porażkę w Pucharze Polski z Lechią Tomaszów Mazowiecki i już na IV rundzie pożegnali się z tymi rozgrywkami.
W sobotę mogli odetchnąć. Zanim jednak cieszyli się z pokonania w spotkaniu ligowym Norwidu Częstochowa było sporo nerwów. Siatkarze Ślepska wygrali pierwszego seta. W dwóch kolejnych triumfowali jednak goście i suwalczanie znaleźli się w trudnej sytuacji. Potrafili się podnieść. Pokonali rywali w czwartej odsłonie. triumfowali też w pełnym emocji tie-breaku. Zespół z Suwałk zainkasował więc w sobotę dwa punkty.

Z piekła do nieba

MKS Ślepsk Suwałki po bardzo emocjonującym spotkaniu pokonał Exact Systems Norwid Częstochowa 3:2. Kibice zgromadzeni w hali Ośrodka Sportu Rekreacji mieli okazję obejrzeć prawdziwy siatkarski thriller.

W pierwszej partii, w której obie drużyny grały punkt za punkt, lepsi okazali się podopieczni Dimy Skorija. Kolejne dwa sety to z kolei popis skutecznej gry częstochowian, a także sporo błędów własnych suwalskiego zespołu. Wizja przegranej w czterech setach podziałała jednak na siatkarzy Ślepska motywująco, ktorzy skoncentrowani i zdeterminowani, w czwartej partii odnieśli bardzo wysokie zwycięstwo do 14 punktów. Tie-break to prawdziwy, siatkarski horror. Wymiany ciosów, przepiękne obrony, piłka meczowa dla Norwidu i finalnie triumf gospodarzy.
MVP sobotniego meczu został Vitalii Shchitkov, który poprowadził suwalski zespół do zwycięstwa, m.in serią świetnych zagrywek w czwartym secie.

Było to ostatnie w tym roku spotkanie Ślepska w Hali Ośrodka Sportu i Rekreacji, gdzie jeszcze w tym sezonie nie przegrali. Kolejny ligowy mecz, a zarazem okazja do rewanżu za przegraną w Pucharze Polski, już 2. grudnia w Tomaszowie Mazowieckim. MKS Ślepsk Suwałki zmierzy się tam z Lechią Tomaszów Mazowiecki.

Tadeusz Moćkun, fot. Justyna Kwiatkowska

Wersja do druku

Skomentuj:

Temat:
Treść komentarza:
Podpis:
SmodCode

Brak komentarzy

« inne aktualności
www.bus-niemcy.pl - przewozy osób do Niemiec
przygotowane w 2010 roku przez www.augustyn