Oficjalna strona pierwszoligowej drużyny siatkarskiej Œlepsk Suwałki
5
KPS SiedlceSMS PZPS Spała
21.10.
5
Stal NysaŚlepsk
21.10. g. 18:00
5
TSV SanokAZS Częstochowa
21.10.
5
MKS Aqua-Zdrój WałbrzychOlimpia Sulęcin
21.10.
5
AGH KrakówLechia Tomaszów Maz.
21.10.
5
Krispol WrześniaExact Systems Norwid Częstochowa
21.10.
4
SMS PZPS SpałaKrispol Września
1:3 (23:25, 20:25, 25:18, 30:32)
4
Exact Systems Norwid CzęstochowaAGH Kraków
1:3 (25:21, 20:25, 23:25, 23:25)
4
Lechia Tomaszów Maz. MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych
3:1 (25:22, 21:25, 25:17, 25:20)
4
Olimpia Sulęcin TSV Sanok
0:3 (25:27, 19:25, 19:25)
4
AZS CzęstochowaStal Nysa
1:3 (21:25, 25:21, 23:25, 20:25)
4
ŚlepskKPS Siedlce
3:1 (25:15, 23:25, 25:16, 25:18)
#Nazwa drużynyM.P.
1Ślepsk412
2Krispol Września411
3Exact Systems Norwid Częstochowa49
4Lechia Tomaszów Maz. 48
5AGH Kraków48
6KPS Siedlce46
7Stal Nysa46
8AZS Częstochowa46
9TSV Sanok44
10MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych42
11SMS PZPS Spała40
12Olimpia Sulęcin 40

Reklama,
zaprzyjaźnione strony

Zagrywka i błędy przeciwnika zadecydowały o wygranej Ślepska z AZS [zdjęcia]

10.10.2017

Sześć punktów zdobytych zagrywką, 26 po błędach przeciwnika dla Ślepska, 3 asy i 19 po błędach rywali dla AZS to był klucz od zwycięstwa Ślepska Suwałki 3:0 w sobotnim meczu 2. kolejki z AZS Częstochowa. Gospodarze atakiem zdobyli 39 pkt, przy 35 rywali, a blokiem 4, podczas kiedy AZS punktował w tym elemencie 6 razy.

FOTOGALERIA JUSTYNY KWIATKOWSKIEJ - TUTAJ

 W najbardziej wyrównanym III secie oba zespoły atakiem i po błędach przeciwnika zdobyły po 21 pkt., Ślepsk dorzucił cztery – po 2 – zdobyte zagrywką i blokiem, co w sumie dało 25 pkt., podczas gdy AZS w obu tych elementach zdobył po jednym punkcie, czyli łącznie 23 pkt.

Najskuteczniejsi w zespole Ślepska to Łukasz Rudzewicz –15 pkt. (skuteczność w ataku UWAGA AŻ 93 proc.!!!) , Kewin Sasak – 14 i Kamil Skrzypkowski 8, w zespole AZS Bartosz Krzysiek – 9, Daniel Szaniawski – 8 i Sławomir Stolc – 7.

A oto jak mecz meczu opisali dziennikarze lokalnych i ogólnopolskich mediów:

https://www.facebook.com/azsczestochowassa/

Mimo walki i zaangażowania to nie był nasz dzień. Przegrywamy w Suwałkach 0:3. Wyciągamy wnioski i jedziemy dalej

AZS nie postawił się Ślepskowi

W drugim meczu przed własną publicznością drugie zwycięstwo odnieśli siatkarze Ślepska Suwałki. Wicemistrzowie I ligi tym razem wykazali wyższość nad AZS-em Częstochowa, ogrywając go bez straty seta. Przyjezdni tylko w trzeciej partii próbowali dotrzymać kroku przeciwnikom, ale przegrali w końcówce i musieli obejść się smakiem zdobycia choćby jednego punktu.

Od początku spotkania inicjatywę na boisku przejęli gospodarze, którzy po autowym zbiciu Bartosza Krzyśka odskoczyli od przeciwników na dwa oczka. Chwilę później z dobrej strony zarówno w ataku, jak i w polu serwisowym pokazał się Kevin Sasak, dzięki czemu różnica pomiędzy oboma zespołami wzrosła do pięciu oczek. Kolejne autowe zagrania podopiecznych Krzysztofa Stelmacha pozwalały suwałczanom kontrolować boiskowe wydarzenia. Przyjezdni dopiero w środkowej fazie premierowej odsłony zaczęli grać z rywalami punkt za punkt, ale to było zbyt mało, żeby nawiązała się bardziej wyrównana walka. Wprawdzie gospodarzom również zaczęły przytrafiać się błędy, a asem serwisowym popisał się Daniel Szaniawski, ale jedna jaskółka wiosny nie uczyniła, a częstochowianie nie wrócili już do gry w tej części spotkania. W końcówce swoje w ataku robił Kamil Skrzypkowski, na środku zameldował się Łukasz Rudzewicz, a popsuta zagrywka gości dała gospodarzom zwycięstwo (25:20).

W drugim secie podopieczni Dimitrija Skoryja próbowali pójść za ciosem. Po błędnym zbiciu Sławomira Buscha wyszli nawet na trzypunktowe prowadzenie, ale tym razem akademicy nie dali im rozwinąć skrzydeł. Wydawało się, że dzięki blokowi wrócą do gry, tym bardziej że doprowadzili do remisu. Jednak przy zagrywce Jana Lesiuka siatkarze Ślepska ponownie zaczęli uciekać od przeciwników, którzy ułatwiali im zadanie, raz po raz myląc się w ataku. Na dodatek punktową zagrywkę dołożył Rudzewicz, dzięki czemu dystans dzielący oba zespoły wzrósł do czterech oczek. W kolejnych minutach udanymi zagraniami popisywali się obaj atakujący, czyli Sasak i Krzysiek, ale wciąż w lepszej sytuacji byli gospodarze, których do sukcesu prowadził Łukasz Rudzewicz. W końcówce ponownie z dobrej strony pokazał się Sasak, a przyjezdni nie mieli już siatkarskich argumentów, by wrócić do gry. Ostatecznie tę część meczu przegrali 20:25, a kropkę nad i postawiła pomyłka w ataku Bartosza Bućko.

Pierwsze fragmenty trzeciej partii toczyły się cios za cios, ale duża w tym zasługa gospodarzy, którzy popełniali sporo błędów. Po zbiciu ze środka Szaniawskiego częstochowianie nawet odskoczyli na dwa punkty, ale z przewagi nie cieszyli się zbyt długo, bowiem dwie kontry Skrzypkowskiego pozwoliły suwałczanom wrócić do gry. W kolejnych minutach oba zespoły szły łeb w łeb, ale jako pierwsi ponownie pękli podopieczni trenera Stelmacha. Po autowym zbiciu Buscha i asie serwisowym Sasaka gracze Ślepska wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie, będąc na dobrej drodze do zwycięstwa w całym spotkaniu. To nie był jednak koniec emocji, bowiem po zbiciu Sławomira Stolca i asie serwisowym Szaniawskiego na świetlnej tablicy pojawił się remis. W końcówce było mnóstwo emocji, ale kluczowy okazał się as serwisowy Laskowskiego, który dał gospodarzom dwa oczka przewagi. Ostatecznie triumfowali oni 25:23, a pojedynek zakończyło zbicie Sasaka.

Ślepsk Suwałki – AZS Częstochowa 3:0 (25:20, 25:20, 25:23)

Ślepsk: Gonciarz, Sasak, Lesiuk, Skrzypkowski, Rudzewicz, Hunek, Filipowicz (libero) oraz Krupiński (libero), Szczytkow, Laskowski i Szarek
AZS: Szczurek, Krzysiek, Bućko, Stolc, Janus, Szaniawski, Koziura (libero) oraz Macheta (libero), Magnuszewski, Busch, Siwicki i Rećko



Drugi mecz i kolejne zwycięstwo MKS Ślepsk Suwałki!

Mecz ze spadkowiczem z Plus Ligi pod dyktando wicemistrzów I ligi! Zwycięstwem 3:0 (25:20, 25:20, 25:23) zakończył się sobotni (7. października) mecz drużyny MKS Ślepsk Suwałki z AZS Częstochowa. Była to druga kolejka rozgrywek pierwszoligowych i drugie zwycięstwo suwalskich siatkarzy. Dobra passa nie opuszcza naszych zawodników. Miejmy nadzieję, że będzie się ona utrzymywała przez cały sezon.

Druga wygrana siatkarzy Ślepska Suwałki

Siatkarze Ślepska wygrali w sobotę we własnej sali z AZS-em Częstochowa. Suwalczanie są niepokonani w nowym sezonie I ligi.

Obie drużyny bardzo dobrze rozpoczęły rozgrywki. Wicemistrz I ligi z Suwałk przed tygodniem pokonał 3:1 we własnej sali beniaminka z Sulęcina. Spadkowicz z PlusLigi 3:1 ograł natomiast SMS PZPS Spała. W sobotę górą byli zawodnicy Ślepska.

Gospodarze bardzo dobrze rozpoczęli konfrontację. Prowadzili już 6:2. Wówczas Krzysztof Stelmach, szkoleniowiec AZS-u, poprosił o pierwszy czas. Po przerwie nie było poprawy w grze jego podopiecznych. Ślepsk prowadził nawet 21:14. Ostatecznie wygrał 25:20.

W drugiej partii też suwalczanie mieli przewagę, chociaż już nie tak wysoką, i ponownie wygrali 25:20.

Trzecie starcie było najbardziej zacięte, ale znowu w kluczowym momencie górą byli siatkarze Ślepska, którzy pokonali rywali 25:23 i pewnie zainkasowali trzy punkty.

Zaczarowana hala

Drugi mecz we własnej hali i drugie zwycięstwo. Siatkarze Ślepska Suwałki pokonali spadkowicza z Plus Ligi, AZS Częstochowa, nie tracąc przy tym seta.

Zarówno Ślepsk jak i goście z Częstochowy nowy sezon I ligi rozpoczęli z wysokiego „C”. Wicemistrz I ligi z Suwałk w pierwszym spotkaniu, również we własnej hali, pokonał 3:1 Olimpię Sulęcin, natomiast AZS takim samym stosunkiem setów pokonał SMS PZPS Spała.

Sobotni mecz przebiegał pod dyktando podopiecznych Dimy Skorija. Tylko w trzeciej partii, najbardziej zaciętej, śmielej do głosu dochodzili częstochowianie. Na nic się to jednak zdało, gdyż w kluczowym momencie, popis swoich umiejętności dali suwalczanie.

Kolejna okazja do kibicowania już w sobotę, 14. października. Rywalem Ślepska Suwałki będzie SMS PZPS Spała. Początek spotkania o godzinie 16:00 w Hali Ośrodka Sportu i Rekreacji w Suwałkach.

Ślepsk Suwałki pokonał sześciokrotnego mistrza Polski

Ślepsk Suwałki odniósł kolejne ligowe zwycięstwo. Podlasianie, pokonując dziś (7.10) bez straty seta AZS Częstochowa, pokazali, że w rozgrywkach 2017/2018 mogą przebić wyczyn z poprzedniego sezonu, kiedy to na zapleczu PlusLigi zajęli 2. miejsce.

Sobotnie starcie w hali OSiR-u w Suwałkach pomiędzy miejscowym Ślepskiem a AZS-em Częstochowa było hitem 2. kolejki siatkarskiej I ligi. Nic w tym dziwnego, Podlasianie są w końcu wicemistrzem rozgrywek, natomiast rywal ze Śląska w przeszłości sześciokrotnie zdobywał tytuł mistrza Polski, a także kilkanaście razy reprezentował nasz kraj na arenie międzynarodowej. W sezonie 2016/2017 AZS przeżył jednak kryzys i przegrywając baraż z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie spadł z PlusLigi.

Starcie z drużyną, która przez wiele lat systematycznie biła się z najlepszymi ekipami w kraju miało być dla Ślepska prawdziwą oceną tegorocznych możliwości. Jako że suwalczanie zwyciężyli pojedynek ze spadkowiczem bez straty seta, można stwierdzić tylko jedno - wicemistrz I ligi w tym sezonie będzie głównym faworytem do złota.

Ślepsk rywalizację z AZS-em rozpoczął kapitalnie. Gospodarze szybko wyszli na prowadzenie 6:2, którego już do końca pierwszej partii nie oddali. Wynik 25:20 wlał w serca suwalczan dodatkowe pokłady wiary we własne umiejętności, co zaowocowało powtórzeniem rezultatu również w secie numer dwa. Dopiero trzecia odsłona meczu przyniosła bardziej wyrównany bój, ale i ona zakończyła się trumfem gospodarzy, dzięki czemu Ślepsk pokonał drużynę z Częstochowy 3:0 i wysłał w Polskę jasny sygnał, że jest w tym sezonie niezwykle mocny. MVP spotkania wybrany został Łukasz Rudzewicz.

I liga siatkówki. Siatkarze Ślepska na wysokim poziomie

Wygrana suwalskiej drużyny jest trochę niespodzianką. W klubie z Częstochowy po spadku z PlusLigi zapowiadano, że drużyna ma walczyć o powrót do elity. Ale jak pokazał mecz w Suwałkach przed trenerem Krzysztofem Stelmachem i jego podopiecznymi dużo jeszcze pracy. Szczególnie w dwóch pierwszych setach było widać wyraźną dominację gospodarzy. Skuteczne ataki, dobry blok i zagrywka, a do tego błędy gości sprawiały, że siatkarze Ślepska szybko uzyskiwali bezpieczną przewagę i bez większych kłopotów wygrywali.
- Praktycznie w każdym elemencie siatkówki graliśmy na wysokim poziomie - twierdzi prezes i atakujący Ślepska, Wojciech Winnik. - Rywale nie mogli znaleźć u nas słabych punktów, bo takich nie było.

Dopiero w trzecim secie wygrana Ślepska nie była pewna do samej końcówki. Przy stanie 23:22 asem serwisowym popisał się Mateusz Laskowski. Pierwszego meczbola AZS jeszcze obronił, ale atak Kewina Sasaka zakończył spotkanie.

- Tłumaczenie AZS, że zespół jest dopiero budowany i niezgrany uważam nie na miejscu - mówi Winnik. - W naszej drużynie także mieliśmy wiele zmian, a przypomnę, że mamy dwóch nowych rozgrywających. Po prostu AZS był gorszy, ale to nie wyklucza, że w dalszej części sezonu będzie grał coraz lepiej.

Wersja do druku

Skomentuj:

Temat:
Treść komentarza:
Podpis:
SmodCode

Brak komentarzy

« inne aktualności
www.bus-niemcy.pl - przewozy osób do Niemiec
przygotowane w 2010 roku przez www.augustyn