Aktualności

Siedlce – Sanok

Zapraszamy w niedzielne popołudnie do śledzenia relacji z meczu KPS Siedlce vs. TSV Sanok, przygotowanej przez Sabmar i PZPS.

Aktualności

Ślepsk wyrwał punkty z San(u)oka...

Pięciosetówka w ubiegłym sezonie, pięciosetówka i teraz, tak grały w I lidze zespoły TSV Sanok i Ślepska Suwałki. Jedyna różnica to ta, że przed rokiem Ślepsk przegrywał 0:2, a teraz 1:2. W obu przypadkach w Suwałkach liczono na komplet punktów, a trzeba się było zadowolić dwoma.

– Nie ma się z czego za bardzo cieszyć, bo owszem zdobyliśmy dwa punkty, ale jeden straciliśmy – po meczu mówił Wojciech Winnik, prezes i atakujący Ślepska, który ten mecz obserwował z małego kwadratu. – Poziom naszej gry w tym spotkaniu nie przystoi zespołowi, który ma aspiracje by być jednym z najlepszych w pierwszej lidze. Rywal nas niczym nie zaskoczył, byliśmy przygotowani na taką jego grę. Zawiodły nasze głowy, i podejście do meczu. Potrzebowaliśmy ponad godzinę, żeby wejść w swoją grę, żeby grać dobrze nie w jednym czy dwóch, ale we wszystkich siatkarskich elementach. Co zrobić, żeby takie mecze nam się nie zdarzały? O tym porozmawiamy po powrocie do Suwałk.

Pierwszy set należał do gospodarzy, którzy tylko dwukrotnie pozwolili aktualnym wciąż wicemistrzom I ligi na doprowadzenie do remisu (1:1 i 3:3). Nadzieje na korzystny wynik w tym secie w szeregach gości ożyły w końcówce, kiedy najpierw z ze stanu 19:16 wyciągnęli na 19:18, a następnie z 21:18 na 21:20. Ostatnie zagrania należały jednak do TSV. Ostaniach pięć punktów w tym secie zdobyli gospodarze. Na 22:20 atakiem podwyższył Damian Wierzbicki, a na 23:20 asem serwisowym Roman Oroń. Ten sam zawodnik zepsuł jednak następną zagrywkę i TSV prowadził 23:21. I to było wszystko na co pozwolili gospodarze. Na 24:21 podwyższyli przełamując blok gości, a wynik seta na 25:21 ustalili po autowym bloku rywali.

Odwrotny przebieg miał set drugi. Zaczęło się od wprawdzie od autowej zagrywki gospodarzy, a w następnej akcji punktowego ataku Patryka Łaby, ale jak się okazało był to ich „łabędzi śpiew”. Goście, w ataku których brylował Kewin Sasak, odskoczyli na 7:3 i o czas poprosił trener TSV. Po raz drugi grę na prośbę szkoleniowca gospodarzy przerwano przy stanie 16:11 dla rywali, którzy taką przewagę utrzymali do końca seta, a jego wynik na 25:20 dla Ślepska ustalił Łukasz Rudzewicz atakiem w środek boiska.

W secie trzecim, podobnie jak w pierwszym warunki dyktowali sanoczanie. I tym razem Ślepskowi tylko dwukrotnie udało się doprowadzić do remisu, na początku partii na 1:1 i w jej środkowej części na 18:18. Wówczas czas wziął trener TSV. Co powiedział swoim zawodnikom pozostanie jego tajemnicą, ale efekt tej rozmowy był piorunujący. Na dwa punkty Sanoka jednym odpowiedział Ślepsk i przy stanie 20:19 sprawę w swoje ręce wzięli Wierzbicki w ataku i Paweł Rusin na zagrywce. Efekt cztery punkty TSV i prowadzenie w secie 24:19. Gościom udało się wprawdzie zdobyć dwa punkty, ale „kropkę nad „i” postawił Roman Oroń. Set 25:21 a w meczu 2:1 dla TSV Sanok.

Czwartego seta od prowadzenia 2:0 rozpoczęli goście, ale po autowym bloku rywali i szczelnym TSV oraz asie serwisowym Rusina gospodarze objęli prowadzenie 3:2 i taka wymiana ciosów, przy jedno-dwupunktowym prowadzeniu TSV trwała do stanu 14:14. Wówczas na punkt dla Ślepska zagrywką w aut Wierzbickiego i drugi Łukasza Szarka punktowym atakiem odpowiedział Łaba i gospodarze stanęli. Atak Kamila Skrzypkowskiego, as serwisowy Cezarego Sapińskiego, podwójny blok Ślepska i przy prowadzeniu gości 19:15 o przerwę poprosił szkoleniowiec TSV. Po wznowieniu gry drugiego asa serwisowego zagrał Sapiński, na co atakiem po przekątnej odpowiedział Łaba, tym samym zrewanżował się Sasak i goście prowadzili 21:16. Zagrywka Vitalija Szczytkova w siatkę dała 17 punkt ekipie z Sanoka, ale po ataku Skrzypkowskiego po przekątnej, bloku Rudzewicza z Sasakiem i asie serwisowy Skrzypkowskiego goście od wygrania partii dzielił już tylko jeden punkt (24:17). Nadzieje na odwrócenie losów seta w serca gospodarzy wlał Skrzypkowski zagrywając w siatkę, ale po chwili pozbawił ich Szarek ustalając wynik seta na 25:17 i meczu na 2:2.

W secie piątym wyrównana walka trwała tylko do stanu 7:5 dla TSV, przy którym dwa punkty dla gości zdobył Sasak, a trzeci zagrywką dorzucił Kacper Gonciarz i zespoły zmieniały strony przy prowadzeniu Ślepska 8:7. Po zmianie stron Ślepsk kontynuował punktową serię dorzucając na swoje konto dwa punkty zdobyte blokiem i jeden atakiem i przy stanie 11:7 dla gości siatkarze, na prośbę trenera gospodarzy, na 30 sekund opuścili plac gry i za liną boczną wysłuchali wskazówek trenerów. Po wznowieniu gry na punkt gospodarzy dwoma odpowiedzieli goście, którzy podwyższyli wynik seta na 13:8. Gospodarze jeszcze nie złożyli broni i po ataku Łaby w boisko oraz gości w aut zmniejszyli stratę do trzech punktów (13:10), na co zareagował trener Dima Skoryy prosząc o przerwę. Po wznowieniu gry w aut zaserwował Paweł Rusin, ale w następnej akcji zakończył seta i mecz atakiem po skosie w aut. Set 15:10 i mecz 3:2 dla Ślepska Suwałki.

TSV Sanok – Ślepsk Suwałki 2:3 (25:21, 20:25, 25:21, 18:25, 10:15)

Ślepsk: Szarek, Skrzypkowski, Sasak, Hunek, Rudzewicz, Gonciarz – Filipowicz (libero) oraz Laskowski, Szczytkov, Lesiuk, Sapiński. 

TSV: Lewandowski, Łaba, Wierzbicki, Oroń, Durski, Rusin – Cabaj (libero) oraz Gąsior, Przystaj, Kusior, Pałka i Jóźwik

MVP meczu: Kewin Sasak (Ślepsk)

Pozostałe wyniki 17. kolejki

Norwid Częstochowa – SMS PZPS Spała 3:0 (25:20, 25:14, 25:21)

Krispol Września – Lechia Tomaszów Maz. 2:3 (25:23, 25:17, 20:25, 16:25, 9:15)

AZS AGH Kraków – Olimpia Sulęcin 3:0 (25:20, 25:17, 25:22)

Stal Nysa – KPS Siedlce 3:1 (25:22, 24:26, 25:21, 25:23)

AZS Częstochowa – Aqua Zdrój Wałbrzych (rozegrany awansem) 3:0 (25:15, 25:12, 27:25)

 

Tabela:

1 Lechia Tomaszów Mazowiecki 17 38 44:21 1525:1383
2 AZS Częstochowa 17 38 43:22 1518:1387
3 MKS Ślepsk Suwałki 17 35 42:26 1535:1411
4 APP Krispol Września 17 32 40:30 1550:1507
5 AZS AGH Kraków 17 30 36:30 1497:1448
6 Exact Systems Norwid Częstochowa 17 30 36:30 1494:1447
7 AZS PWSZ Stal Nysa 17 29 36:29 1509:1399
8 TSV Sanok 18 26 37:38 1639:1669
9 KPS Siedlce 17 25 34:31 1480:1450
10 MKS Aqua Zdrój Wałbrzych 17 11 22:45 1423:1573
11 Olimpia Sulęcin 17 8 13:45 1177:1389
12 SMS PZPS Spała 18 7 16:52 1360:1608

Zestaw par 18.kolejki (20.01.):

Ślepsk Suwałki – MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych g. 16:00

SMS PZPS Spała – Stal Nysa

KPS Siedlce – TSV Sanok

AZS AGH Kraków – AZS Częstochowa

Olimpia Sulęcin – Krispol Września

Lechia Tomaszów Maz. – Norwid Częstochowa

Rozegrany awansem i uwzględniony w tabeli:

20 kolejka: SMS PZPS Spała – TSV Sanok 2:3 (25:19, 16:25, 25:21, 25:27, 25:27, 13:15)

Aktualności

Transmisja on-line

Z dzisiejszego meczu TSV Sanok – MKS Ślepsk Suwałki transmisję on-line znajdziecie tutaj

Aktualności

Do Sanoka po zwycięstwo!

W cieniu środowych spotkań Krispol – Lechia i Stal – KPS-u w Sanoku o ligowe punkty walczyć też będą siatkarze Ślepska Suwałki. Środowy mecz TSV Sanok – Ślepsk Suwałki.Wymienione spotkania ważne są dla całej czwórki. Dla TSV zwycięstwo może dać awans coo czołowej ósmeki, dla KPS i Stali zwiększa szanse na grę w play-off, dla Lechii stawką jest pozycja lidera, dla Ślepska i Krispolu umocnienie się w czołowej czwórce.

– Nie ma co ukrywać, że do Sanoka jedziemy po zwycięstwo, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie dostaniemy go w prezencie od rywali, a będziemy musieli „wyrwać z parkietu” – przed wyjazdem do Sanoka mówił Mateusz Kuśmierz, II trener i statystyk Ślepska. – W ubiegłym sezonie w Sanoku wprawdzie wygraliśmy, ale po pięciosetowej, twardej walce, w tym pokonaliśmy TSV we własnej hali 3:1 i taki wynik w srodę nas też by w pełni usatysfakcjonował. Ale nie dzielimy skóry na niedźwiedziu, dokładnie analizujemy grę zespołu i poszczególnych zawodników z Sanoka. Jednym z najmocniejszych punktów naszego środowego rywala są wysocy, jedni z najwyższych w lidze, środkowi. Ich zatrzymanie, wsparte pełną koncentracją od pierwszej do ostatniej piłki, naszą dobrą grą w bloku, mocną, odrzucajacą zagrywką i skutecznym atakiem w tym upatrujemy klucza do zwycięstwa – twierdzi M. Kuśmierz.

Przypomnijmy, że w pierwszej rundzie Ślepsk wygrał z TSV 3:1 (25:21, 25:18, 23:25, 25:17), natomiast w sezonie 2016/17 Ślepsk triumfował dwukrotnie: u siebie wygrał 3:1 (25:19, 25:16, 22:25, 25:21), a w Sanoku 3:2 (26:28, 23:25, 25:22, 27:25, 15:13).

 

Mecz 17. kolejki w Sanoku poprowadzą: Marcin Rek (, prowadził trzy mecze TSV i jeden Ślepska) i Marek Orlef (świętokrzyskie, prowadził dwa mecze TSV i jeden Ślepska).

 

A tak środowy mecz zapowiada https://tsvsanok.pl/, czyli  portal sanockiego klubu:

 

„… W ramach 17. kolejki I ligi sanoczanie zmierzą się z trudnym rywalem jakim jest niewątpliwie Ślepsk Suwałki. Suwalczanie w tegorocznych rozgrywkach spisują się dobrze, zanotowali 11 zwycięstw i doznali 5 porażek. W ostatniej kolejce zmagań podopieczni Dimitrija Skoryja pokonali 3:0 wysoko mierzącą Stal Nysę 3:0 i zajmują trzecie miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem 33 punktów. Podobnie jak AZS Częstochowa drużyna z Suwałk zanotowała w ostatnich trzech spotkaniach serię trzech zwycięstw i nie zamierza nikomu oddawać punktów. Suwalczanie podobnie jak to miało miejsce w ubiegłym sezonie zamierzają zająć czołowe miejsce w lidze.

 

Sanoczanie pomimo ambitnej postawy w spotkaniu z AZS-em Częstochowa ponieśli porażkę 1:3 i nadal nie mogą być pewni gry w pierwszej ósemce drużyn. Obecnie nasi siatkarze znajdują się na dziewiątym miejscu w tabeli i mecz z ekipą z północno-wschodniej Polski będzie kolejnym meczem o „życie” dla podopiecznych trenera Krzysztofa Frączka. We własnej hali nasza ekipa niejednokrotnie udowodniła, że potrafi grać z mocniejszymi rywalami. Bilans dotychczasowych meczów pomiędzy obiema drużynami przemawia za zespołem gości, sanoczanie w ubiegłym sezonie prowadzili ze Ślepskiem po dwóch setach 2:0. Pomimo tego musieli uznać wyższość srebrnych medalistów I ligi z ubiegłego sezonu. TSV zagra w pełnym składzie, co na pewno będzie atutem naszej ekipy. …”

Zestaw par 17. kolejki (środa, 17.01.)

Norwid Częstochowa – SMS PZPS Spała

Krispol Września – Lechia Tomaszów Maz.

AZS AGH Kraków – Olimpia Sulęcin 17:00

TSV Sanok – Ślepsk Suwałki 18:00

Stal Nysa – KPS Siedlce

AZS Częstochowa – Aqua Zdrój Wałbrzych (rozegrany awansem) 3:0 (25:15, 25:12, 27:25)

 

Tabela:

1 AZS Częstochowa 17 38 43:22 1518:1387
2 Lechia Tomaszów Mazowiecki 16 36 41:19 1420:1287
3 MKS Ślepsk Suwałki 16 33 39:24 1428:1343
4 APP Krispol Września 16 31 38:27 1454:1402
5 AZS AGH Kraków 16 27 33:30 1422:1389
6 Exact Systems Norwid Częstochowa 16 27 33:30 1419:1392
7 AZS PWSZ Stal Nysa 16 26 33:28 1410:1308
8 KPS Siedlce 16 25 33:28 1386:1355
9 TSV Sanok 17 25 34:35 1541:1561
10 MKS Aqua Zdrój Wałbrzych 17 11 22:45 1423:1573
11 Olimpia Sulęcin 16 8 13:42 1117:1314
12 SMS PZPS Spała 17 7 15:46 1222:1437

Zestaw par 18.kolejki (20.01.):

Ślepsk Suwałki – MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych g. 16:00

SMS PZPS Spała – Stal Nysa

KPS Siedlce         – TSV Sanok

AZS AGH Kraków             – AZS Częstochowa

Olimpia Sulęcin – Krispol Września

Lechia Tomaszów Maz. – Norwid Częstochowa

 

Rozegrany awansem i uwzględniony w tabeli:

20 kolejka: SMS PZPS Spała – TSV Sanok 2:3 (25:19, 16:25, 25:21, 25:27, 25:27, 13:15)

Aktualności

Kolejny mecz 20 stycznia

Już w najbliższą sobotę spotykamy się ponownie na parkiecie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Suwałkach. Zagramy z Aqua Zdrój Wałbrzych 20 stycznia o godz. 16.00.

Jak zawsze nie zabraknie sportowych emocji oraz dobrej zabawy.

Serdecznie zapraszamy 🙂

Aktualności

Zagraliśmy razem z WOŚP

Klub MKS Ślepsk Suwałki w tym roku również wsparł akcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Podczas 26. Finału zbieraliśmy pieniądze w Centrum Handlowym Plaza i dzięki Waszej hojności do naszych puszek trafiło 3100 zł.

Dziękujemy Wam za okazane “niebieskie” serce 🙂

Aktualności

Ślepsk rozhartował Stal i przepł...

       Komplet kibiców obserwował sobotni, pierwszy w 2018 roku, mecz Ślepska Suwałki we własnej hali. Rywalem suwalczan była Stal Nysa, zespół z którym suwalczanom zawsze grało się ciężko. Tak było i tym razem, ale trzy punkt, po pasjonującym meczu, pozostały nad Czarną Hańczą. Stal została rozhartowana, a Nysa pokonana.  

– Decydujący był drugi set, w którym potrafiliśmy przegrywając 1:8 odrobić siedmiopunktowa stratę do rywali i w końcówce przechylić wynik seta na swoją korzyść. Świetny mecz zagrała cała drużyna. Na najwyższym poziomie zagrała nie tylko wyjściowa szóstka, ale także ci, którzy wchodzili na zmiany. Ten mecz wygrała cała 13, bo tylu zawodników mamy w kadrze, ale swój udział w zwycięstwie mają też nasi kibice, którym dziękuję za gorący, sportowy doping – podsumował spotkanie Dima Skoryy, trener Ślepska. .

   Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy objęli prowadzenie, ale nie cieszyli się nim zbyt długo. Przy stanie 4:3 dla Stali w ataku zaczął szaleć Kewin Sasak. To jego pewne zbicia, po precyzyjnym rozegraniu piłki przez Kacpra Gonciarza, których wspierali Jan Lesiuk, Kamil Skrzypkowski, Łukasz Rudzewicz i Adrian Hunek w ataku i bloku oraz zagrywką Vitalij Szczytkow i Cezary Sapiński sprawiły, że gospodarze odrobili stratu i objęli prowadzenie, którego nie oddali do końca partii. Set 25:21 dla Ślepska i prowadzenie w meczu 1:0.

   Początek drugiego seta to zdecydowana przewaga gości, którzy wykorzystali rozluźnienie i brak koncentracji gospodarzy. Pierwszy czas szkoleniowiec Ślepska wziął już przy stanie 3:0 dla Stali. Na efekty męskiej rozmowy trzeba było jednak poczekać. Goście bowiem szybko podwyższyli wynik na 5:0, a po kolejnych kilku akcjach na 8:1. Wówczas Dima Sokryy wprowadził na boisko Łukasza Szarka, w ataku Kewina Sasaka zastąpił Wojciech Winnik, na zagrywkę wchodzili Vitalij Szczytkov i Mateusz Laskowski, a na libero Pawła Filipowicza zmieniał Jakub Krupiński. Zmiany zaczęły przynosić oczekiwany efekt. Gra Ślepska z minuty na minutę, a losy seta odwróciły się, kiedy przy prowadzeniu Stali 15:8 kontuzji (upadek na parkiet i skręcenie stawu) doznał Dawid Bułkowski, który musiał opuścić parkiet i do końca meczu już nie zagrał.  Zagrywali a raczej zagrywkami nękali rywali Szczytkow, Szarek  i Laskowski, a blok gości obijał i omijał atakami po skosie Wojciech Winnik. Ślepsk wyciągnął na 17:17 i chociaż Stal jeszcze raz objęła prowadzenie 19:18, to byłto jej przysłowiowy łabędzi Śpiew. Seta bowiem 25:23 wygrał Ślepsk i w meczu podwyższył wynik na 2:0.

– To co najpiękniejszego w sporcie, to odwrócić los, wrócić z piekła do nieba – po meczu mówił trener gospodarzy.

    Set trzeci i jak się okazało ostatni, miał wyrównany przebieg do stanu 14:12 dla Ślepska, przy którym gospodarze odjechali rywalom na 4-5 punktów i taką przewagę „dowieźli” do końca wygrywając seta 25:19 i mecz 3:0.

   Rewanż za przegraną w pierwszej rundzie 2:3 w Nysie zatem udany. Po tym zwycięstwie Ślepsk awansował w tabeli na trzecie miejsce, a Vitalij  Szczytkov poprawił swój rekord posyłajac z zagrywki piłkę z, która leciała z prędkością 118 km/h.

   Już w środę Ślepsk zagra w Sanoku z TSV, a w najbliższą sobotę podejmie MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych, z którym wygrał w Wałbrzychu 3:2.Ślepsk Suwałki – Stal Nysa 3:0 (25:21, 25:23, 25:19)

Ślepsk: Jan Lesiuk, Kamil Skrzypkowski, Kewin Sasak, Adrian Hunek, Łukasz Rudzewicz, Kacper Gonciarz, Pawel Filipowicz (libero) oraz Witalij Szczytkow, Cezary Sapiński, Łukasz Szarek, Wojciech Winnik, Mateusz Laskowski i Jakub Krupiński (libero)

Stal: Dawid Bułkowski, Mateusz Nożewski, Karol Rawiak, Arkadiusz Olczyk, Mateusz Piotrowski, Nikodem Wolański, Tomasz Bonisławski (libero) oraz Konrad Woroniecki, Łukasz Owczarz, Błażej Szymeczko, Łukasz Lubaczewski, Piotr Kramer, Arkadiusz Olejniczak i Daniel Ochrymczuk (libero)

Pozstałe wyniki 16. kolejki:

SMS PZPS Spała – KPS Siedlce 1:3 (21:25, 25:21, 14:25, 23:25)

Norwid Częstochowa – Krispol Września 3:1 (23:25, 27:25, 25:20, 25:19)

Olimpia Sulęcin – Aqua Zdrój Wałbrzych 3:0 (25:21, 25:17, 25:16)

Lechia Tomaszów Maz. – AZS AGH Kraków 3:0 (32:30, 25:18, 25:20)

AZS Częstochowa – TSV Sanok 3:1 (25:27, 25:18, 25:21, 25:21)

Tabela:

1 AZS Częstochowa 17 38 43:22 1518:1387
2 Lechia Tomaszów Mazowiecki 16 36 41:19 1420:1287
3 MKS Ślepsk Suwałki 16 33 39:24 1428:1343
4 APP Krispol Września 16 31 38:27 1454:1402
5 AZS AGH Kraków 16 27 33:30 1422:1389
6 Exact Systems Norwid Częstochowa 16 27 33:30 1419:1392
7 AZS PWSZ Stal Nysa 16 26 33:28 1410:1308
8 KPS Siedlce 16 25 33:28 1386:1355
9 TSV Sanok 17 25 34:35 1541:1561
10 MKS Aqua Zdrój Wałbrzych 17 11 22:45 1423:1573
11 Olimpia Sulęcin 16 8 13:42 1117:1314
12 SMS PZPS Spała 17 7 15:46 1222:1437

 

Zestaw par 17. kolejki (środa, 17.01.)

Norwid Częstochowa – SMS PZPS Spała

Krispol Września – Lechia Tomaszów Maz.

AZS AGH Kraków – Olimpia Sulęcin 17:00

TSV Sanok – Ślepsk Suwałki 18:00

Stal Nysa – KPS Siedlce

Rozegrane awansem i uwzględnione w tabeli:

  1. kolejka: AZS Częstochowa – Aqua Zdrój Wałbrzych 3:0 (25:15, 25:12, 27:25)
  2. kolejka: SMS PZPS Spała – TSV Sanok 2:3 (25:19, 16:25, 25:21, 25:27, 25:27, 13:15)

fot. Justyna Kwiatkowska

Tadeusz Moćkun

Aktualności

Transmisja on-line

Serdecznie zapraszamy na transmisję meczu MKS Ślepsk Suwałki – AZS PWSZ Stal Nysa, którą znajdziecie tutaj https://youtu.be/H2iElmEbPNw

 

Aktualności

Mecz 13.01.2018

W najbliższą sobotę 13 stycznia 2018 r. zapraszamy po długiej przerwie wszystkich kibiców na kolejne starcie na parkiecie I Ligi Męskiej Piłki Siatkowej.

MKS Ślepsk Suwałki podejmie AZS PWSZ Stal Nysa, która zajmuje obecnie 5 miejsce w tabeli. Nie zabraknie sportowych emocji !!!

Oprócz atrakcji na parkiecie na naszych najmłodszych kibiców czeka jak zawsze moc atrakcji w sportowym przedszkolu.

Aktualności

Wizyta w Radiu 5

Trener Dima Skoryy i zawodnik Łukasz Rudzewicz w dniu 11 stycznia byli gośćmi Radia 5, gdzie podsumowali krótko ubiegły sezon, opiwedzieli o zespole i zaprosili na kolejny mecz.

Link do audycji https://radio5.com.pl/siatkarze-podsumowali-rok/

Aktualności

Przekaż 1%

Serdecznie zapraszamy do przekazania 1% podatku na Miejski Klub Sportowy Ślepsk Suwałki.

To dzięki WAM gramy, rozwijamy się, szkolimy młodzież, spotykamy się z dziećmi i uczestniczymy w wielu akcjach promocyjnych. To dzięki WAM realizujemy Nasze i Wasze marzenia

Aktualności

Zagramy kolejny raz z WOŚP

W tym roku również wspieramy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy ???

Będziecie mogli spotkać nas w CH Plaza oraz na hali OSiR ? Razem z Wami będziemy bawić się i miło spędzać czas. Dodatkowo w dniu meczu, 13 stycznia 2018 r., ustawimy puszę przy kasie biletowej licząc na Wasze wsparcie.

 

 

 

Aktualności

Galeria z meczu z KPS Siedlce

Dzięki uprzejmości Pana Macieja Sztajnert udostępniamy Wam galerię z meczu, który odbył się w dniu 7 stycznia 2018 r.

KPS Siedlce – Ślepsk Suwałki

1:3 (29:31, 25:17, 20:25, 19:25)

https://photos.google.com/share/AF1QipMqCM8sRNcvPeE4O7UoXipg4A8dTZU1rfGwqQJxlyMiZ1zmyo2EOxKn6QFH51LEXw?key=QXEyVlhzcFlxV0tmNGRuUkpONlFkLTRKX0szbjNR

Aktualności

Kto dba o naszą formę?

Nikt inny nie zadba lepiej o formę sportowca jak VITAMIN SHOP SUWAŁKI i Klub Kulturystyczny OSKAR Suwałki.

Właściciel, Pan Sławomir Wiszniewski, nieustannie nas wspiera i pomaga w sportowym rozwoju.

Stosując odpowiednio dobrane odżywki dla sportowców możesz mieć pewność, że ich działanie pomoże Ci w dążeniu do wymarzonej sylwetki. Pamiętaj o podstawowej zasadzie, aby dobór suplementów nie był przypadkowy lecz był polecony przez profesjonalistów.

Serdecznie polecamy 🙂

https://www.vitaminshopsuwalki.pl/

https://www.facebook.com/klubkulturystycznyoskar/

Aktualności

Wesołych Świąt !!

Aktualności

Na pożegnanie roku 2017 zwycięst...

W ostatnim w 2017 roku meczu I ligi siatkarzy Ślepsk Suwałki pokonał w Spale tamtejszą SMS PZPS 3:0 i po 14. kolejkach suwalczanie zajmują w tabeli 4. miejsce ze stratą 3 pkt. – do wicelidera AZS Częstochowa i 1. – do zajmującego 3.lokatę Krispolu.

[oa_livecom_event id=’12’ ]

Kolejny ligowy mecz dopiero 7.stycznia 2-018 w Siedlcach. Wcześniej, bo 29 lub 30.12.17 Ślepsk zagra w Suwałkach sparing z II-ligowym NET Ostrołęka prowadzonym przez Mateusza Mielnika.

Zanim nieliczna bo niespełna 30-osobowa grupa kibiców na dobre zasiadła na trybunach Ślepsk prowadził już 6:0, a to dzięki blokom Skrzypkowskiego i Hunka, obiciu bloku rywali przez Winnika i trzem zepsutym atakom gospodarzy. Pierwszy punkt dla SMS, wciskając piłkę miedzy blok Ślepska i siatkę, zdobył Kapica, ale nie zmienił on obrazu gry, bowiem w dalszym ciągu warunki na parkiecie dyktowali i kontrolowali goście. Przewaga suwalczan nie zmalała, ale wzrosła do 9. pkt (18:9 i taką różnicą zakończył się ten set. Ostatni punkt, ustalając wynik partii na 25:16 dla gości, atakiem po bloku zdobył Łukasz Szarek.

Wprawdzie w drugim secie pierwszy punkt zdobył Ślepsk po bloku Gonciarza i Hunka, ale młodzi siatkarze ze Spały nie załamali się, odrobili stratę i m.in.,. dzięki asom serwisowym Kosiby objęli prowadzenie 5:2, a po kilku minutach 8:6. I wówczas punkt atakiem po bloku zdobył Winnik, „czapę” Kosibie założył Lesiuk, a na prowadzenie 9:8 dał Ślepskowi potrójny blok i o czas poprosił trener gospodarzy. Pomogło, ale tylko na chwilę (9:9 i 10:10), bo po punktowych akcjach Sapińskiego, Szaka i Gonciarza Ślepsk odskoczył rywalom na 13:10 i kontrolując grę, po zagrywce SMS w siatkę wygrał seta 25:22 i powadził w meczu 2:0.

Trzeciego seta od mocnego uderzenia zaczęli gospodarze, którzy szybko odskoczyli suwalczanom na 3 (6:3, 7:4), a po ataku Firszta i dwóch punktach Grygiela ich przewaga wzrosła do 5. pkt. (10:5). To był sygnał dla Ślepska do pogoni za rywalami. Po raz pierwszy w tym secie Ślepsk, po ataku Skrzypkowskiego, objął prowadzenie 15:14. a po kilku minutach, ataku Lesiuka do szóstej strefy, Sługockiego w siatkę i asie serwisowym Laskowskiego powiększył przewagę do trzech punktów (19:16) . Kiedy punkt na 23:20 dla Ślepska zdobył Skrzypkowski wydawało się, że koniec seta i meczu to kwestia minut, nieoczekiwanie do gry wrócili gospodarze, którzy zdobyli trzy punkty i na tablicy wyświetlił się wynik 23:23. Po autowym ataku SMS po przekątnej Ślepsk miał pierwszą piłkę meczową, ale nie wykorzystał jej Szczytkov zagrywając w siatkę. Drugiego meczbola dał gościom atak Skrzypkowskiego, ale ponownie remis, tym razem 25:25, był po autowym bloku gości. Po ataku Winnika po prostej Ślepsk po raz trzeci stanął przed szansą zakończenia seta i meczu. I tę szansę wykorzystał, a decydujący punkt blokiem zdobył Cezary Sapiński. Set 27:25 i mecz 3:0 dla Ślepska, który trzecim zwycięstwem w meczu wyjazdowym sprawił gwiazdkowo-noworoczny prezent sobie i sowim kibicom..

SMS PZPS Spała – Ślepsk Suwałki 0:3 (16:25, 22:25, 25:27)
SMS PZPS:
 Czetowicz, Kapica, Firszt, Sługocki, Michalak, Poręba – Szymura (libero) oraz Rajsner, Jezierski, Kosiba, Grygiel
Ślepsk: Hunek, Skrzypkowski, Gonciarz, Winnik, Lesiuk, Sapiński – Filipowicz Libero) oraz Szarek, Laskowski, Szczytkov, Krupiński (libero)

Pozostałe wyniki 14. kolejki: 
Olimpia Sulęcin – Stal Nysa 3:1 (25:23, 15:25, 25:23, 25:15)
Lechia Tomaszów Maz. – TSV Sanok 2:3 (17:25, 26:24, 28:26, 24:26, 11:15)
Norwid Częstochowa – Aqua Zdrój Wałbrzych 3:2 (23:25, 25:20, 25:20, 23:25, 15:11)
Krispol Września – AZS AGH Kraków 1:3 (16:25, 25:20, 17:25, 15:25)
AZS Częstochowa – KPS Siedlce 3:1 (26:24, 20:25, 25:18, 25:18)

Rozegrany 17.12.17 awansem mecz 20 kolejki (z 3.02.18):
SMS PZPS Spała – TSV Sanok 2:3 (25:19, 16:25, 25:21, 25:27, 13:15)

Tabela po 14. kolejkach:

1 Lechia Tomaszów Mazowiecki 14 30 35:19 1256:1165
2 AZS Częstochowa 14 29 34:20 1239:1153
3 APP Krispol Września 14 28 34:24 1290:1252
4 MKS Ślepsk Suwałki 14 27 33:23 1251:1189
5 AZS PWSZ Stal Nysa 14 26 32:22 1252:1130
6 Exact Systems Norwid Częstochowa 14 24 30:26 1259:1226
7 AZS AGH Kraków 14 24 30:27 1277:1247
8 KPS Siedlce 14 22 29:24 1199:1170
9 TSV Sanok 15 22 31:32 1379:1404
10 MKS Aqua Zdrój Wałbrzych 14 11 22:36 1257:1345
11 SMS PZPS Spała 15 7 15:43 1172:1362
12 Olimpia Sulęcin 14 5 10:39 985:1185

Zestaw par 15. kolejki (6.01.2018):
Krispol Września – SMS PZPS Spała
AZS AGH Kraków – Norwid Częstochowa
Aqua Zdrój Wałbrzych – Lechia Tomaszów Maz.
TSV Sanok – Olimpia Sulęcin
Stal Nysa – AZS Częstochowa
KPS Siedlce – Ślepsk Suwałki 7.01.18

Aktualności

W sobotę SMS PZPS Spała – Ślepsk...

W 14. kolejce I ligi siatkarzy Ślepsk Suwałki zagra w sobotę o godz. 17:00 w Spale z tamtejszą SMS PZPS, którą w 3. kolejce w Suwałkach pokonał 3:1 (25:17, 25:22, 24:26, 25:15) i zasiadł na fotelu lidera, a MVP spotkania został środkowy Ślepska Cezary Sapiński.

 

Zwycięstwo w Spale, w ostatnim w tym roku meczu, to wręcz obowiązek zespołu znad Czarnej Hańczy. Zespoły w tabeli dzieli przepaść, suwalczanie zajmują bowiem 5. miejsce, a ich rywale 11, Ślepsk ma na koncie 24 punkty – SMS zaś tylko 6.

Po meczu w Suwałkach chwalono spalską młodzież “za walkę, serce, ambicję i nie małe już umiejętności, które pozwalają mieć nadzieję, że za kilka lat wielu z nich będzie w stanie odgrywać wiodącą rolę w polskiej siatkówce.”

Ślepsk za wyjazdowe spotkania takich pochwał nie zbierał. Suwalczanom na wyjazdach grało się bardzo, bardzo ciężko. Z siedmiu spotkań, w których grali na parkietach rywali odnieśli tylko 2 zwycięstwa i zdobyli zaledwie 6. pkt.: 3 za wygraną 3:0 w Sulęcinie, 2 za zwycięstwo 3:2 w Wałbrzychu i 1 po przegranej przed tygodniem 2:3 z AZS w Częstochowie.

SMS PZPS Spała punkty zdobywała: 3 po zwycięstwie u siebie 3:1 z Aqua-Zdrój Wałbrzych, 1 – w wyjazdowym meczu meczach z TSV Sanok, a u siebie z AZS Częstochowa i Olimpią Sulęcin.

W 3. kolejce Ślepsk Suwałki – SMS PZPS Spała 3:1 (25:17, 25:22, 24:26, 25:15) zespoły zagrały w następujących składach:
Ślepsk: 
Gonciarz, Winnik, Rudzewicz, Sapiński, Lesiuk, Skrzypkowski – Filipowicz i Krupiński (libero) oraz Szarek, Sasak, Szczytkow i Hunek
SMS PZPS: Kapica, Janusz, Poręba, Sługocki, Czetowicz, Firszt – Szymura (libero) oraz Michalak, Kosiba, Grygiel, Kruk i Rajchelt

Historia spotkań ligowych Ślepsk – SMS PZPS I Spała:

2009/2010 – 3:0 (25:20, 25:14, 25:14) i 3:0 (25:21, 25:18, 25:16)
2010/2011 – 3:0 (25:17, 25:14, 25:17) i 3:0 (25:19, 25:20, 25:19)
2014/2015 – 3:1 (18:25, 25:15, 26:24, 25:20) i 2:3 (26:28, 19:25, 25:14, 25:20, 9:15)
2015/2016 – 3:1 (26:24, 25:17, 18:25, 25:19) i 2:3 (22:25, 25:20, 25;20, 13:25, 13:15)
play-off (1/2) d. 2:3 (18:25, 25:16, 26:28, 25:23, 13:15) i 0:3 (235, 19:25, 23:25)
w. 3:1 (25:18, 25:17, 26:28, 25:20) i 3:2 (11:25, 26;24, 16:25, 25:23, 15:11)
d. 1:3 (25:22, 19:25. 26:28, 15:25)
2016/2017 – 3:0 (25:21, 25:16, 25:17) i 3:1 (28:26, 25:22, 22:25, 25:14)
2017/2018 – 3:1 (25:17, 25:22, 24:26, 25:15) i ???

16 spotkań, 11 zwycięstw Ślepska, 5 SMS PZPS
w Spale 7 spotkań, 5 zwycięstw Ślepska (2 x 3:0; 2 x 3:1, 1 x 3:2), 2 zwycięstwa SMS PZPS (po 3:2)

Tabela:

1 Lechia Tomaszów Mazowiecki 13 29 33:16 1150:1049
2 APP Krispol Września 13 28 33:21 1217:1157
3 AZS PWSZ Stal Nysa 13 26 31:19 1166:1040
4 AZS Częstochowa 13 26 31:19 1143:1068
5 MKS Ślepsk Suwałki 13 24 30:23 1174:1126
6 KPS Siedlce 13 22 28:21 1114:1074
7 Exact Systems Norwid Częstochowa 13 22 27:24 1148:1125
8 AZS AGH Kraków 13 21 27:26 1182:1174
9 TSV Sanok 13 18 25:28 1162:1188
10 MKS Aqua Zdrój Wałbrzych 13 10 20:33 1156:1234
11 SMS PZPS Spała 13 6 13:37 1005:1178
12 Olimpia Sulęcin 13 2 7:38 895:1099

Zestaw par 14. kolejki (wszystkie mecz o godz. 17:00)
Sobota, 16.12.17: 

SMS PZPS Spała – Ślepsk Suwałki 
Olimpia Sulęcin – Stal Nysa
Lechia Tomaszów Maz. – TSV Sanok
Norwid Częstochowa – Aqua Zdrój Wałbrzych
Krispol Września – AZS AGH Kraków
Niedziela, 17.12.2017
AZS Częstochowa – KPS Siedlce

Zestaw par 15. kolejki, 6.01.2018
Krispol Września – SMS PZPS Spała
AZS AGH Kraków – Norwid Częstochowa
Aqua Zdrój Wałbrzych – Lechia Tomaszów Maz.
TSV Sanok – Olimpia Sulęcin
Stal Nysa – AZS Częstochowa
KPS Siedlce – Ślepsk Suwałki

Aktualności

Siatkarze Ślepska na spotkaniu w...

Na zaproszenie Pani Katarzyny Myszukiewicz siatkarze Ślepska Suwałki złożyli wizytę w Bibliotece Publicznej im. Marii Konopnickiej w Suwałkach., gdzie z uczniowie klasy II ze Szkoła Podstawowa nr 5 w Suwałkach wykonywali ozdoby choinkowe.

Mikołaje, gwiazdy, gwiazdki, gwiazdeczki – takie właśnie ozdoby wykonywali uczniowie klasy II ze Szkoła Podstawowa nr 5 w Suwałkach oraz nasi goście Mateusz Laskowski i Kewin Sasak – siatkarze ze Ślepsk Suwałki. Wszyscy ciężko pracowali i dobrze się bawili.

Dziękujemy panom Mateuszowi i Kewinowi za wspólną zabawę, spotkanie i odpowiedzi na wiele trudnych pytań. Pani Monice Domagale dziękujemy za przybycie. Wszystkim życzymy rodzinnych, wesołych, spokojnych Świat oraz dużo prezentów.

Aktualności

„13” szczęśliwa dla AZS i pechow...

„Nierówna gra” to określenie najczęściej pojawia się przy relacjach z meczu 13. kolejki I ligi siatkarzy AZS Częstochowa – Ślepsk Suwałki, zakończonego zwycięstwem AZS 3:2.

 

O wahaniach w grze obu zespołów świadczą także statystyki z tego meczu, meczu w którym Ślepsk prowadził już 2:1 i miał w górze piłkę setową i meczową. Nie wykorzystał jej, przegrał tego i następnego seta, a w konsekwencji także mecz.

A tak spotkanie to wygląda w cyfrach:
AZS – Ślepsk

I set (21:25): 
punkty zdobyte zagrywką: 2/1
atakiem:13/14
blokiem: 1/2
po błędach przeciwnika: 5/8
II set (25:16): 
punkty zdobyte zagrywką: 2/1
atakiem: 11/5
blokiem: 1/0
po błędach przeciwnika: 11/10
III set (16:25):
punkty zdobyte zagrywką: 0/0
atakiem: 10/13
blokiem: 2/2
po błędach przeciwnika: 4/10
IV set (25:23): 
punkty zdobyte zagrywką: 4/1
atakiem: 11/11
blokiem: 3/1
po błędach przeciwnika: 7/10
V set (15:12): 
punkty zdobyte zagrywką: 0/1
atakiem: 8/6
blokiem: 2/1
po błędach przeciwnika: 5/4

Najlepiej punktujący:
AZS: 

Bartosz Krzysiek – 23
Sławomir Stolc – 12
Sławomir Busch – 7
Ślepsk:
Kewin Sasak – 19
Kamil Skrzypkowski – 13
Jan Lesiuk i Cezary Sapiński – po 8

Pięciosetowe starcie w Częstochowie

Nierówne pięć setów obserwowali kibice zgromadzeni w hali przy ulicy Żużlowej w Częstochowie. Akademicy mimo słabszej dyspozycji zdołali pokonać MKS Ślepsk Suwałki 3:2. Tym samym podopieczni Krzysztofa Stelmacha zrewanżowali się za porażkę w pierwszej rundzie. Podział punktów nie wpłynął na pozycję drużyn w tabeli I ligi mężczyzn.

Efektowny atak Kevina Sasaka otworzył sobotni pojedynek. Chociaż gospodarze starali się dotrzymywać kroku rywalom, to goście pozostawali na prowadzeniu (8:5). Niwelować dystans starał się Sławomir Stolc. Gdy jednak i ten zawodnik zaczął popełniać błędy, o czas poprosił Krzysztof Stelmach (8:12). Nawet z trudnych piłek punktował Jan Lesiuk.Akademicy psuli kolejne zagrywki, dodatkowo niedokładnie przyjmowali, przez co ich gra była czytelna. Zupełnie nieudany atak Bućko skłonił trenera Stelmacha do wzięcia drugiego czasu (12:18). Pojedyncze zagrania Bartosza Krzyśka nie zmieniały toku seta. Dopiero w końcówce częstochowianie wzmocnili zagrywkę, dzięki czemu dystans zaczął topnieć. Po mocnym zbiciu Bartosza Bućko drugi czas wykorzystał trener Skoryj (19:22). W końcówce zdecydowanie blok obijał Kamil Skrzypkowski. Chociaż po zagraniu Bućko gospodarze obronili piłkę setową, to zagrywka w siatkę tego zawodnika zakończyła partię.

Od pierwszych akcji drugiej odsłony to częstochowianie rządzili na boisku. Na lewym ataku problemy ze zdobyciem punktu miał Skrzypkowski. Seria przy zagrywkach Patryka Szczurka przerwana została dopiero po ataku po bloku w aut Sasaka (1:5). Akademicy kontrolowali przebieg gry, dodatkowo dopisywało im szczęście. Gdy po efektownej obronie Szczurka atak przez środek skończył Daniel Szaniawski, o czas poprosił trener Skoryj (8:3). Goście byli zupełnie bezradni. W grze Ślepska mnożyły się błędy. Kolejna interwencja szkoleniowca nastąpiła przy stanie 6:13. Z czasem przy wysokiej przewadze częstochowianie rozkojarzyli się, różnica punktowa zaczęła się zmniejszać. Serię przy zagrywkach Lesiuka przerwał dopiero Sławomir Busch (14:10). AZS szybko ponownie odskoczył przy zagrywkachSzczurka. Goście nie radzili sobie z przyjęciem, a częstochowianie wykorzystywali niemal każdą szansę do zdobycia punktu. Siatkarze z Suwałk punktowali głównie po błędach rywali (14:20). As Stolca przypieczętował zwycięstwo AZS-u (25:16).

Otwarcie trzeciej partii przypominało poprzedniego seta, jednak na korzyść przyjezdnych. Po pierwszych trzech akcjach czerwoną kartką ukarany został Krzysztof Stelmach. Zagranie Krzyśka przerwało niemoc AZS-u (1:5). Gra była bardzo nierówna, dużo kontrowersji i dyskusji po obu stronach siatki wzbudzały niektóre decyzje sędziów. Akademicy stopniowo odrabiali straty, jednak na boisku nie brakowało nerwowości. Obie drużyny nie odpuszczały, ciekawe wymiany przeplatając błędami (12:16). Mającego problemy ze skutecznością Krzyśka zmienił Rećko, jednak i on nie ustrzegł się pomyłek. Chociaż przy stanie 14:19 drugi czas wykorzystał Krzysztof Stelmach, goście wciąż górowali na siatce. Powrotne zmiany w AZS-ie nie poprawiły postawy zespołu. Autowa zagrywka Szczurka i potrójny blok na Krzyśku dały ostatnie punkty gościom.

Chociaż pierwsze akcje czwartej partii należały do AZS-u, po ich błędach na tablicy wyników pojawił się remis (3:3). Akademicy ponownie zaczęli mieć problem ze skutecznością, co bezlitośnie wykorzystywali rywale. Bezradność swojego zespołu chciał przerwać Krzysztof Stelmach, dlatego drugi raz przywołał drużynę do siebie (5:9). Interwencja szkoleniowca pomogła, po nieudanym przyjęciu zagrywki Szczurka o czas poprosił trener Skoryj (9:7). Wyrównanie dał dopiero as Bućko (10:10), a po chwili punktowa zagrywka Krzyśka pozwoliła akademikom wyjść na prowadzenie (13:12). Po jednej stronie siatki mocno atakował Bućko, po drugiej zaś Lesiuk i Sasak (17:16). W końcówce nie brakowało długich wymian, gdy jedną z nich błędem zakończyli goście, o czas poprosił trener Ślepska (19:20). Decydujące akcje należały do częstochowian. Szczęśliwy as Janusa i blok na Lesiuku sprawiły, że zwycięzcę miał wyłonić tie-break.

Otwarcie piątego seta to zacięta gra punkt za punkt, po jednej stronie mocno atakował Krzysiek, po drugiej Sasak. Chociaż podczas zmiany stron przewaga AZS-u była minimalna, po niej dystans szybko się powiększał (8:7). Dobre wejście w pole zagrywki miał Magnuszewski. Jego celne zagrywki sprawiły gościom dużo problemów. Atak po bloku w aut Stolca dał serię piłek meczowych gospodarzom (14:9). Chociaż akademicy zaczęli popełniać błędy, a przyjezdni korzystali z kolejnych szans na zdobycie punktów, to zagranie Stolca dało zwycięstwo gospodarzom.



Nierówna gra i tylko punkt Ślepska

Ślepsk Suwałki przegrał 2:3 wyjazdowy mecz z AZS Częstochowa.

Sesję wyjazdową suwalska drużyna zaczęła od czwartkowego wygranego 3:0 meczu z Olimpią Sulęcin. W sobotę zadanie było o wiele trudniejsze gdyż podopieczni Dmitrija Skorija zmierzyli się z sąsiadem w tabeli – AZS Częstochowa. W meczu z pierwszej rundy Ślepsk pokonał spadkowicza z PlusLigi 3:0. Tym razem także była szansa na trzy punkty. Co prawda trzy pierwsze sety to była bardzo nierówna gra z obu stron, ale to siatkarze z Suwałk prowadzili 2:1.

Czwarta partia była dla odmiany bardzo wyrównana, a w końcówce Ślepsk nawet prowadził 21:19. Niestety potem w decydujących akcjach lepsi byli częstochowianie. W końcu asa serwisowego posłał Bartłomiej Janus, a za chwilę zablokowany został Jan Lesiuk i do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie– break. Od połowy piątego seta Ślepsk miał kłopot z przyjęciem trudnych zagrywek, gospodarze odskoczyli na kilka punktów i ostatecznie wygrali 15:12.

– To jest właśnie piękno sportu. W czwartym secie przy prowadzeniu różnicą dwóch punktów już byliśmy myślami w podróży do Suwałk z bagażem trzech punktów – opowiada Wojciech Winnik, prezes i atakujący Ślepska. – Niestety przegraliśmy tego seta, a w piątym rywal był już zdecydowanie lepszy. Plan na ten długi wyjazd to było pięć punktów i nie udało się ich zdobyć. Przed przerwą świąteczną mamy jeszcze wyjazd do SMS Spała, gdzie obowiązkowo muszą być trzy punkty.

Zwycięstwo AZS-u ze Ślepskiem po nierównym meczu.

Częstochowski AZS mimo słabszej postawy pokonał w sobotę, 9 grudnia w hali sportowej przy ul. Żużlowej 3:2 MKS Ślepsk Suwałki.

Zespół Krzysztofa Stelmacha miał rachunki do wyrównania ze Ślepskiem Suwałki. W sobotę po nierównym spotkaniu akademicy zrewanżowali się za porażkę z pierwszej rundy.

Po trzech setach bliżej zwycięstwa byli goście, którzy prowadzili 2:1. Czwarta partia była bardzo wyrównana. Decydujące akcje należały jednak do częstochowian. As Bartłomieja Janusa i blok na Janie Lesiaku spowodowały, że losy meczu miał rozstrzygnąć tie-break.
Początek piątego seta to walka punkt za punkt. Po stronie AZS-u mocno atakował Bartosz Krzysiek. Goście mogli natomiast liczyć na Kewina Sasaka. Podczas zmiany stron gospodarze prowadzili 8:7. Dzięki dobrym zagrywkom Mariusza Magnuszewskiego częstochowianie odskoczyli na kilka punktów. Udany atakSławomira Stolca dał akademikom piłki setowe (14:9). Choć AZS zaczął popełniać błędy, przewaga była na tyle wysoka, że w końcu postawił kropkę nad “i”.


AZS Częstochowa pokonał po tie-breaku Ślepsk Suwałki

Po kapitalnym spotkaniu AZS Częstochowa pokonał w pięciu setach Ślepsk Suwałki 3:2 (21:25, 25:16, 16:25, 25:23, 15:12). Mecz obfitował w częste zwroty akcji i niemal do końca nie było wiadomo, która z drużyn zwycięży. Ostatecznie drużyny podzieliły się punktami, ale większa ich część została w Częstochowie.

AZS Częstochowa – MKS Ślepsk Suwałki 3:2

MKS Ślepsk Suwałki przegrał w Częstochowie, w meczu 13. kolejki siatkarskiej I ligi, z AZS Częstochowa 3:2. Siatkarze Ślepska wracają więc do Suwałk z trudnego terenu z bardzo cennym punktem, który w końcowym rozrachunku może okazać się bardzo cennym.

Porażka z czwartą obecnie w tabeli drużyną AZS Częstochowa sprawiła, że zespół Ślepska spadł na 5. miejsce.

AZS Częstochowa lepszy od Ślepska Suwałki

Od początku było wiadomo, że mecz ze Ślepskiem Suwałki nie będzie należał do łatwych. Siatkarze AZS-u Częstochowa zafundowali swoim kibicom prawdziwą huśtawkę nastrojów. Wynik tego spotkania zmieniał się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie lepsi okazali się biało – zieloni wygrywając po tie-breaku 3:2 (21:25, 25:16, 16:25, 25:23, 15:12).

O podsumowanie spotkania poprosiliśmy kapitana AZS-u Patryka Szczurka:
Umówiliśmy się przed tym meczem z trenerami, że ten pojedynek będzie ustawiło zagrywka – przyjęcie, no i tak też było. W którym secie dana drużyna lepiej zagrywała, to kontrolowała wynik spotkania. Dobrze że to nam się udało przez trzy sety kontrolować jakby tą zagrywkę i odskakiwać, dobrze że była ta przewaga w tie-beaku bo gdybyśmy mieli jedną próbę, to nie wiem czy by się udało. Ale jesteśmy zadowoleni. Jak do tej pory przegraliśmy tutaj tylko jeden mecz i to z Nysą. Ja jestem bardzo zadowolony, że udało się nam wygrać, bo jest tom pierwszy taki mecz, że przegrywamy 2:1 i wyciągamy mecz na 3:2 dla nas.

Niezadowolenia po meczu nie krył szkoleniowiec Ślepska Dmitrij Skoryy:
– Ten czwarty set był decydujący i szkoda tego. Już witaliśmy się z gąską tak naprawdę . Zobaczymy na filmiku dlaczego tak jest, ale na pewno szkoda tych trzech punktów. Ale też można się cieszyć z jednego punktu, bo doby przeciwnik, bardzo groźny na swojej hali. Może przed meczem byśmy wzięli ten jeden punkt w ciemno, ale po meczu już tak nie jest. Szkoda, szkoda tego czwartego seta.

Aktualności

W Suwałkach 4. Opłatek Sportowca...

Po raz czwarty suwalscy sportowcy, trenerzy, działacze i władze miasta spotkali się na tradycyjnym opłatku. Inicjatorem tych spotkań jest Salezjańska Organizacja Sportowa SALOS, a gospodarzem trzech poprzednich była Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa. Miejscem tegorocznego spotkania wigilijnego sportowców była hala OSiR, a gospodarzami Suwalska Rada Sportu, władze miasta i OSiR.

Zanim uczestniczący w spotkaniu przedstawiciele ponad 50 suwalskich klubów, w tym MKS Ślepsk Suwałki, i organizacji sportowych złożyli sobie życzenia i połamali się opłatkiem, obejrzeli “Jasełka” przygotowane przez opiekunów, zaprezentowane przez dzieci z Niepublicznego Przedszkola “Zielony Zakątek”. Aktorów tego niecodziennego, wzruszającego do łez widowiska publiczność nagrodziła rzęsistymi brawami, a “Piekarnia “Cymes” wielką paczką słodyczy.

Sportowcom, trenerom i działaczom za wzruszenia i radość jakich swoimi występami i sukcesami dostarczyli kibicom w kończącym się roku 2017 podziękowali Prezydent Miasta Suwałk Czesław Renkiewicz i przewodnicząca Rady Sportu Beata Harasimowicz.

Prezydent Suwałk zapewnił, iż w nadchodzącym 2018 roku miasto będzie jeszcze mocniej wspierało sport i rozbudowywało infrastrukturę sportową w mieście. Sportowcom i trenerom życzył sukcesów, wytrwałości w dążeniu do wyznaczonego celu i by omijały ich kontuzje.

W spotkaniu udział wzięli uczestnicy i medaliści Igrzysk Olimpijskich i mistrzostw świata: Wojciech Fortuna, pierwszy polski skoczek narciarski, który stanął na najwyższym stopniu podium Zimowych Igrzysk Olimpijskich (Japonia, Sapporo 1972), 4. zawodniczka konkursu rzutu oszczepem na IO w Rio de Janeiro (2016, brąz przegrała o 3 cm) Maria Magdalena Andrejczyk i multimedalistka Paraolimpiad pływaczka Joanna Mendak.

Aktualności

AGH Kraków – Ślepsk Suwałki rewa...

W niedzielę (12.11.) o godz. 13:00 po raz drugi w ten weeeknd naprzeciw siebie staną siatkarze AGH Kraków i Ślepska Suwałki. Tym razem stawką będzie awans do V rundy Pucharu Polski, w której na zwycięzcę tego spotkania czeka już rewelacja I ligi Lechia Tomaszów Mazowiecki.

 

Będzie to 24. mecz Ślepska w pucharze, ale pierwszy z AGH Kraków. Suwalczanie najwyżej w pucharowej drabince znaleźli się w sezonie 2014/15, kiedy to awansowali do najlepszej szesnastki, a w walce o ćwierćfinał ulegli 2:3 występującemu w Plus Lidze Cuprum Mundo Lubin. W piątej rundzie pucharowych zmagań i wyżej suwalski zespół występował pieciokrotnie. W poprzendim sezonie Ślpesk zaczął i zakończył pucharowe zmagania na piątej rundzie, w której przegrał w Nysie ze Stalą 2:3.

W kronikach Ślepska zapisał się III set meczu IV rundy PP sezonu 2010/11 z Jadarem Radom, w którym Ślepsk przegrywał 18:24 i wygrał seta 26:24, a mecz 3:1.

Puchar Polski
2005/2006

I runda: Ślepsk Augustów – Zawkrze AZS UWM Mława 1:3 (28:26, 15:25, 17:25, 20:25)

2006/2007
runda przedwstępna
Biebrza Lipsk – Ślepsk Augustów 0:3 (20:25, 21:25, 25:27)
I rudna: Ślepsk Augustów – Energa Trefl Gdańsk 0:3 (19:25, 16:25, 21:25)

2007/2008
I runda: Ślepsk Augustów – Pronar Hajnówka 1:3 (18:25, 25:21, 21:25, 29:31)

2008/2009
runda przedwstępna Mlekpol Grajewo – Ślepsk Augustów 0:3 (7:25, 9:25, 21:25)
I runda: Ślepsk Augustów – Sudety Kamienna Góra 2:3 (17:25, 22:25, 27:25, 25:29, 20:22)

2009/2010
III runda: Ślepsk Suwałki (I liga) – Trefl Gdańsk 0:3 (20:25, 21:25, 20:25)

2010/2011
III runda: Pekpol Ostrołęka – Ślepsk Suwałki 1:3 (19:25, 25:19, 24:26, 18:25)
IV runda: Ślepsk Suwałi – Jadar Radom 3:1 (26:24, 23:25, 26:24 (a było 18:24), 25:16)
V runda: Ślepsk Suwałki – Rajbud GTPS Gorzów Wlkp. 1:3 (25:20, 21:25, 19:25, 19:25) i 2:3 (22:25, 25:22, 25:17, 22:25, 11:15)

2011/2012
II runda; Pekpol Ostrołęka – Ślepsk Suwałki 3:2 (25:18, 18:25, 25:17, 18:25, 15:7)

2012/2013
III runda: Camper Wyszków – Ślepsk Suwałki 2:3 (25:22, 25:17, 22:25, 13:25, 9:15)
IV runda: LKS Czarni Wirex Rząśnia – Ślepsk Suwałki 0:3 (12:25, 24:26, 22:25)
V runda: Czarni Radom – Ślepsk Suwałki 3:1 (25:27, 25:18, 25:19, 25:18)

2013/2014
III runda Krispol Września – Ślepsk Suwałki 3:0 (25:20, 25:19, 25:23)

2014/2015
IV runda: Pekpol Ostrołęka – Ślepsk Suwałki 2:3 (25:22, 18:25, 25:22, 19:25, 16:18)
V runda: Ślepsk Suwałki – KPS Banki Spółdzielcze Siedlce z Grupy BPS 3:0 (25:20, 25:13, 25:15)
VI runda: Krispol Września – Ślepsk Suwałki 0:3 (18:25, 16:25, 14:25)
1/8: Ślepsk Suwałki – Cuprum Mundo Lubin (PlusLiga) – 2:3 (25:20, 29:31, 25:21, 21:25, 12:15)

2015/2016
IV runda: Camper Wyszków – Ślepsk Suwałki 2:3 (25:22, 25:22, 17:25, 16:25, 5:15)
V runda: Krispol Września – Ślepsk Suwałki 2:3 (18:25, 17:25, 28:26, 27:25, 12:15)
VI runda: SMS PZPS II Spała/ – Ślepsk Suwałki 3:0 (25:22, 25:14, 25:16)

2016/2017 
V runda: Stal AZS Nysa – Ślepsk Suwałki 3:2 (20:25, 25:13, 21:25, 25:22, 15:8)

Aktualności

Ślepsk przegrał w Krakowie, ale ...

W tabeli ścisk, gdyż pierwsze dwa zespoły od siódmego dzielą zaledwie trzy, a od ósmego cztery punkty.

Więcej zdjęć – TUTAJ

Pomimo przegranej 1:3 w Krakowie z AGH siatkarze Ślepska Suwałki utrzymali pozycję lidera, bowiem mający taką samą ilość punktów Krispol także uległ, ale 0:3 w Częstochowie tamtejszemu AZS-owi. W tabeli ścisk, gdyż pierwsze dwa zespoły od siódmego dzielą zaledwie trzy, a od ósmego cztery punkty.

Nie takiego obrotu sprawy spodziewali się kibice Ślepska po występie lidera w Krakowie.
Nieliczna, ale bardzo aktywna grupka fanów suwalczan, która przyjechała nad Wawel, podobnie jak kibice obserwujący relacje wideo i tekstową, miała prawo czuć się rozczarowana. Ślepsk przegrał 1:3 i – przyznajmy to szczerze – przegrał zasłużenie. Szkoda tylko, że niewiele lepszy dzień niż siatkarze z Suwałk mieli sędziowie, którzy kilkoma decyzjami wprowadzali jeszcze większą nerwowość w poczynania gości, ale wyniku nie wypaczyli.

Pierwszy set od początku pod kontrolą gospodarzy, którzy, jak się okazało mieli swój dzień, byli dokładniejsi, mocniej i dokładniej zagrywali, lepiej przyjmowali zagrywkę rywali, bardzo dobrze, bronili i pewnie atakowali. Jeżeli zdarzały się im przestoje to chwilowe, które pozwalały gościom nieco odrobić straty. Taka pogoń suwalczan za akademikami trwała do stanu 23:20 i 24:22. Kiedy wydawało się, że tego seta akademicy przegrać nie mogą nagle role się odwróciły. Gospodarze stanęli, a goście zaczęli punktować. Pierwszą piłkę setowa obronili po zagrywce Matuli w aut, drugą po asie serwisowym Rudzewicza. Prowadzenie 25:24 dla Ślepska dał atak Kani w aut, a blok na Fornalu 26, zwycięski punkt gościom. Set 26:24 dla Ślepska i prowadzenie w meczu 1:0.

Początek drugiego seta pozwalał mieć nadzieję, że suwalczanie odzyskali swój rytm, bowiem od początku do stanu 6:4 prowadzili. I jak się okazało było to ich ostatnie prowadzenie nie tylko w tym, ale także w kolejnym secie. Akademicy odrobili straty, a przy stanie 13:13, odjechali rywalom na cztery punkty (17:13) i do końca seta kontrolowali grę wygrywając partię 25:20 i doprowadzając do remisu 1:1 w meczu.

W secie trzecim w poczynaniach obu drużyn nic się nie zmieniło. Na trzy-czteropunktowe serie gospodarzy goście odpowiadali jednym-dwoma punktami. Nic zatem dziwnego, że przewaga akademików rosła, rosła, rosła, aż na koniec seta urosła do sześciu punktów (25:19), co oznaczało prowadzenie AGH w meczu 2:1.

W secie czwartym do połowy trwała wyrównana gra, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, z tym że częściej goniącymi wynik byli… gospodarze. Przełom nastąpił przy wyniku 11:11, przy którym cztery punkty dla gospodarzy zdobył Fornal, a piąty autowym atakiem dołożył zawodnik gości i zrobiło się 16:11 dla AGH. Zepsuta zagrywka Fornala sprawiła, że goście zdobyli 12 punkt, ale cztery kolejne padły łupem akademików i przy wyniku 20:12 stało się jasne, że konice nie tylko seta, ale i meczu jest blisko, coraz bliżej. Wprawdzie suwalczanie jeszcze starali się złapać kontakt z rywalami i udało się im zmniejszyć stratę z ośmiu do czterech punktów (20:16), ale po chwili wzrosła ona do sześciu punktów (23:17) krakowianie ponownie prowadzili siedmioma oczkami (23:16). Jeszcze punktowa akcja Sapińskiego na 23:17 i było to wszystko, co w tym meczu zrobił Ślepsk. Atak Żakiety na pojedynczym bloku i as serwisowy Kąckiego ustaliły końcowy wynik czwartego seta na 25;17 i meczu na 3:1 dla AGH.

AGH Kraków – Ślepsk Suwałki 3:1 (24:26, 25:20, 25:19, 25:17)

AGH: Stajer, Kania, Żakieta,Kącki, Fornal, Matula – Dembiec (libero) oraz Krawiecki

Ślepsk: Szczytkov, Lesiuk, Skrzypkowski, Sasak, Hunek, Rudzewicz – Filipowicz (libero) oraz Szarek, Laskowski, Sapiński, Winnik, Gonciarz

Pozostałe wyniki 8. kolejki:
AZS Częstochowa – Krispol Września 3:0 25:22, 25:15, 25:16)
Olimpia Sulęcin – Norwid Częstochowa 1:3 (16:25, 25:21, 24:26, 18:25)
SMS PZPS Spała – Lechia Tomaszów Maz. 0:3 (19:25, 20:25, 22:25)
KPS Siedlce – Aqua Zdrój Wałbrzych 3:1 (21:25, 25:23, 25:21, 25:21)
Stal Nysa – TSV Sanok 3:1 (25:20, 25:15, 18:25, 25:18)

Tabela:

1 MKS Ślepsk Suwałki 8 18 21:12 744:693
2 APP Krispol Września 8 18 20:12 737:695
3 Lechia Tomaszów Mazowiecki 8 17 20:12 735:683
4 AZS AGH Kraków 8 16 19:14 731:712
5 AZS Częstochowa 8 15 17:11 653:605
6 AZS PWSZ Stal Nysa 8 15 19:13 741:760
7 Exact Systems Norwid Częstochowa 8 15 17:13 690:665
8 KPS Siedlce 8 14 18:12 688:571
9 TSV Sanok 8 10 14:17 600:712
10 MKS Aqua Zdrój Wałbrzych 8 6 12:20 692:639
11 Olimpia Sulęcin 8 0 4:24 576:694
12 SMS PZPS Spała 8 0 3:24 526:669

Zestaw par 9. kolejki, 18.11.
Krispol Września – Ślepsk Suwałki
TSV Sanok – SMS PZPS Spała
Aqua Zdrój Wałbrzych – Stal Nysa
AZS AGH Kraków – KPS Siedlce
Norwid Częstochowa – AZS Częstochowa – 19.11. g. 17:00 live w tv internetowej
Lechia Tomaszów Maz. – Olimpia Sulęcin

Tadeusz Moćkun, fot. Iza Milewska

Aktualności

AGH Kraków – Ślepsk po raz 19...

Sobotni mecz AGH Kraków – Ślepsk Suwałki będzie już 19 konfrontacją tych drużyn w I lidze w walce o punkty oraz spotkaniach w ramach play-out i play-off.

Bilans dotychczaswowych spotkań korzystny dla suwalczan, którzy triumfowali w 15 meczach, a tylko trzy razy schodzili z parkietu pokonani. W meczu o ligowe punkty przegraliśmy w pod Wawelem 2:3 w sezonie 2010/11, a w play-off 0:3 w sezonie 2015/16. Jedyne zwycięstwo w Suwałkach – i to aż 3:0 – krakowianie odnieśli w sezonie 201314.

Skład drużyny AGH na sezon 2017/2018 (przy nowych zawodnikach nazwy klubów, z których przeszli do AGH):
1. Stajer Konrad (Volley Rybnik)
2. Ziółkowski Justin (Młoda ZAKSA)
3. Gajdek Bartłomiej
4. Kania Marcin
5. Żakieta Arkadiusz
6. Kącki Roman (Czarni Rząśnia)
7. Błasiak Mateusz (KPS Siedlce)
8. Redyk Karol (AT Jastrzębskiego Węgla)
9. Dudziński Karol
12. Fornal Jan
13. Matula Sebastian (APP Krispol Września)
14. Krawiecki Marcin (Młoda ZAKSA)
16. Dembiec Kamil (TSV Sanok)
17. Mordyl Bartłomiej
21. Podborączyński Mateusz (Młoda ZAKSA)

Sztab szkoleniowy:
I trener – Andrzej Kubacki
II trener i statystyk – Marcin Nowakowski
Trener przygotowania fizycznego – Kacper Osuch
Fizjoterapeuta – Agnieszka Kubacka

Historia spotkań Ślepsk – AGH 
Wanda Instal/AGH100RK/AGH – Ślepsk
Runnda zasadnicza – 2/8
Kraków 1/1
Play-out i play-off: 1/7
Kraków: 1/4

KA Wanda Instal Kraków (13/14 AGH 100RK Kraków, 14/15 AZS AGH, 16/17 AGH)
2011/2012 – 3:1 (25:23, 18:25, 25:23, 25:21) i 2:3 (20:25, 25:27, 27:25, 26:24, 14:16)
play out 9-12 – d. 3:2 (25:23, 25:21, 17:25, 20:25, 15:9) i 3:1 (20:25, 25:16, 25:23, 25:21)
w. 3:0 (25:22, 25:17, 25:17)
2013/2014 – 0:3 (19:25, 19:25, 20:25) i 3:1 (25:22, 23:25, 25:23, 25:15)
2014/2015 – 3:1 (25:22, 25:19, 24:26, 25:19) i 3:0 (25:16, 25:18, 29:27)
2015/2016 – 3:1 (25:17, 26:24, 27:29, 25:20) i 3:1 (25:17, 28:26, 23:25, 25:21)
play –off (1/4) w. 0:3 (22:25, 20:25, 19:25)
d. 3:0 (28:26, 25:19, 25:17) i 3:0 (25:23, 25:17, 25:23)
2016/2017 – 3:1 (23:25, 25:21, 25:17, 25:16) i 3:2 (23:25, 31:33, 25:23, 25:18, 15:12)
play-off (1/4) d. 3:0 (25:23, 25:19, 25:19) i w. 3:0 (25:19, 25:21, 25:18)

w – wyjazd, d – dom

Aktualności

AGH Kraków – Ślepsk o ligowe pun...

W sobotę (godz. 15:00) i niedzielę (godz. 13:00) w Krakowie siatkarze miejscowego AGH i Ślepska Suwałki zagrają mecze, których stawką będą ligowe punkty i awans do 4. rundy Pucharu Polski. Z obu spotkań przeprowadzimy relacje live.

Sobotni ligowy mecz krakowskich akademików z wicemistrzami I ligi rozpocznie 8. kolejkę i będzie jednym z najciekawszych spotkań w tej serii. Suwalczanie są liderami po 7. kolejkach, ale mają identyczny bilans punktów i setów jak zajmujący drugą lokatę Krispol Września, który zagra w Częstochowie z AZS-em. Ciekawie powinno też być w Nysie gdzie Stal podejmie TSV Sanok oraz w Siedlcach, gdzie KPS po pucharowej wpadce w Głogowie zechce zrehabilitować się w meczu z Aqua-Zdrój Wałbrzych.

Pewniakami w tej kolejce wydają się być grające na wyjazdach ekipy Norwida Częstochowa (zagra w Sulęcinie z Olimpią) i rewelacyjnej Lechii Tomaszów Maz., która w łódzkich derbach zmierzy się w Spale z SMS-em.

Zestaw par 8. kolejki – 11.11.
AZS AGH Kraków – Ślepsk Suwałki 15:00
Olimpia Sulęcin – Norwid Częstochowa 17:00
AZS Częstochowa – Krispol Września 17:00
SMS PZPS Spała – Lechia Tomaszów Maz. 18:00
KPS Siedlce – Aqua Zdrój Wałbrzych 18:00
Stal Nysa – TSV Sanok 18:00

Tabela po 7. kolejce

1 MKS Ślepsk Suwałki 7 18 20:9 662:594
2 APP Krispol Września 7 18 20:9 684:620
3 Lechia Tomaszów Mazowiecki 7 14 17:12 660:622
4 AZS AGH Kraków 7 13 16:13 632:630
5 AZS PWSZ Stal Nysa 7 12 16:12 648:592
6 AZS Częstochowa 7 12 14:11 578:552
7 Exact Systems Norwid Częstochowa 7 12 14:12 593:582
8 KPS Siedlce 7 11 15:11 592:571
9 TSV Sanok 7 10 13:14 600:616
10 MKS Aqua Zdrój Wałbrzych 7 6 11:17 602:639
11 Olimpia Sulęcin 7 0 3:21 493:597
12 SMS PZPS Spała 7 0 3:21 465:594

Zestaw par. 9. kolejki, 18.11.2017:
Krispol Września – Ślepsk Suwałki
TSV Sanok – SMS PZPS Spała
Aqua Zdrój Wałbrzych – Stal Nysa
AZS AGH Kraków – KPS Siedlce
Norwid Częstochowa – AZS Częstochowa
Lechia Tomaszów Maz. – Olimpia Sulęcin

Tadeusz Moćkun, fot. Justyna Kwiatkowska

Aktualności

MKS Aqua Zdrój Wałbrzych postawi...

Jak było do przewidzenia w sobotnim meczu 7. kolejki I ligi siatkarzy MKS Aqua Zdrój Wałbrzych, z dwoma byłymi zawodnikami Ślepska Piotrem Lipińskim i Mateuszem Lindą w składzie, nie padł na kolana przed liderem tabeli suwalskim Ślepskiem, ale gospodarzy stać było tylko na urwanie gościom jednego punktu.

 

Powody do zadowolenia mieli także wałbrzyscy kibice, którzy obejrzeli emocjonujący, pięciosetowy pojedynek zakończony zwycięstwem Ślepska 3:2. O zaciętości meczu świadczą zarówno statystyki przekazane przez Mateusza Kuśmierza, jak też tytuły prasowych relacji z tego meczu.

 

Fotogaleria z meczu – TUTAJ

Na początek trochę cyferek:
Aqua Zdrój/Ślepsk 

punkty zdobyte zagrywką: 3/2
atakiem: 63/64
blokiem: 7/10
po błędach przeciwnika: 31/28

Punkty dla Ślepska zdobyli: 
18 – Kewin Sasak
16 – Jan Lesiuk i Kamil Skrzykowski
14 – Łukasz Rudzewicz
10 – Adrian Hunek
1 – Kacper Gonciarz i Łukasz Szarek

Aqua Zdrój Wałbrzych
19 – Bartłomiej Dzikowicz
15 – Mateusz Linda,
9 – Bartłomiej Zieliński
8 – Adam Woźnica
7 – Andriej Oropko,
6 – Damian Hudzik
5 – Piotr Lipiński,
4 – Jędrzej Goss,

A tak mecz w Wałbrzychu relacjonowały media:

Zabrakło niewiele

Po wspaniałej, pięciosetowej walce to jednak lider z Suwałk wyjeżdża z Wałbrzycha ze zwycięstwem.

Warto było odwiedzić wałbrzyską halę AQUA-Zdrój. Drużyny AQUA-Zdrój Wałbrzych i Ślepsk Suwałki stworzyły świetne siatkarskie widowisko. Pomimo przegranych pierwszych dwóch setów nasi siatkarze nie poddali się, odrobili straty i byli bliscy zwycięstwa z liderem rozgrywek I ligi.

Na początku meczu, dzięki dobrej zagrywce Andrzeja Orobko i skutecznemu blokowi wałbrzyszanie wyszli na prowadzenie 5-2. Trzypunktowa różnica pomiędzy zespołami utrzymała się do stanu 12-9, później przejście linii trzeciego metra i atak w aut sprawiły, że Ślepsk odrobił straty (13-13). AQUA-Zdrój wyszedł jeszcze na dwupunktowe prowadzenie (15-13), ale od tego momentu skutecznie w bloku i w kontrze zaczęli grać goście i uzyskali przewagę czterech punktów (17-21), by ostatecznie zakończyć seta wynikiem 20-25.

Niemal cały drugi set przebiegał podobnie jak pierwszy. To gospodarze uzyskali jako pierwsi przewagę (7-4), jednak przy stanie 11-9 przytrafił im się gorszy moment i zespół z Suwałk wyszedł na prowadzenie 12-13. Kolejne dwie akcje zakończyły się na korzyść naszych siatkarzy, ale później, tak jak w pierwszej partii Ślepsk ponownie odrobił stratę i wyszedł na prowadzenie 17-21. Wałbrzyscy siatkarze walczyli do końca i zdołali doprowadzić do remisu 22-22. Niestety kolejne dwie akcje przyniosły punkty dla przyjezdni i to oni wygrali drugiego seta 23-25.

Pomimo dwóch przegranych setów gra wałbrzyszan wyglądała zdecydowanie lepiej niż w ubiegłym tygodniu w spotkaniu z AZS Częstochowa, a trzeci set był tego potwierdzeniem. Udana kontra i as serwisowy w wykonaniu Zielińskiego wyprowadziły AQUA-Zdrój na prowadzenie 4-1, które tym razem ani na moment nie zostało roztrwonione. Po udanej akcji Woźnicy przewaga wzrosła do czterech punktów (9-5), a chwilę później dzięki skutecznej kontrze powiększyła się do pięciu oczek (18-13). Siatkarze ze Słupska odrobili część strat, ale przy wyniku 20-17 popełnili dwa proste błędy, a jeszcze jeden udany atak zanotował wprowadzony za Gossa Linda i zrobiło się 23-17. Trzeciego seta Wałbrzyszanie wygrali 25-19.

Czwartą partię mocno rozpoczął Ślepsk, który uzyskał dwupunktowe prowadzenie (1-3 i 5-7). Dla zawodników AQUA-Zdroju nie było jednak straconych piłek, choć na początku tego seta gościom udawało się jeszcze utrzymywać prowadzenie. Dopiero przy stanie 7-10 do skutecznej obrony naszej drużyny doszedł punktowy atak i blok i udało się w końcu wyrównać (13-13), a po chwili odskoczyć rywalom (17-14). Skutecznie w końcówce zagrali rezerwowi Linda i Hudzik i piąty set stał się faktem (25-20).

Nakręcony zwycięstwami w trzecim i czwartym secie zespół AQUA-Zdrój Wałbrzych dobrze rozpoczął tie-break. Po błędzie rywala prowadził 7-5, i wtedy coś zacięło się w grze naszej drużyny, co skrzętnie wykorzystali goście i odwrócili losy seta i całego meczu odskakując naszej drużynie na trzy punkty (9-12), a całą partię wygrywając 11-15.

MVP spotkania został wybrany zawodnik Ślepska Suwałki, Kamil Skrzypkowski.

Nagrodą dla wałbrzyszan za walkę jest cenny punkt wywalczony z liderem, choć lekki niedosyt z pewnością pozostaje, bo zabrakło naprawdę niewiele do pokonania lidera tegorocznych rozgrywek I ligi siatkówki.

Kłopoty Ślepska w Wałbrzychu

Ślepsk Suwałki zwyciężył w sobotę (4.11) wyjazdowe starcie z ekipą Aqua Zdrój Wałbrzych, ale kompletu oczek nie zdobył. Wszystko przez to, że był to triumf dopiero po tie-breaku.

Zawodnicy suwalskiego Ślepska na starcie w ramach 7. kolejki siatkarskiej I ligi jechali jako zdecydowani faworyci. Mierzyć się mieli bowiem z zespołem Aqua Zdrój Wałbrzych, a więc drużyną, która w dotychczasowych meczach odniosła tylko dwa triumfy i zajmowała w tabeli odległe 10. miejsce.

Początek wyjazdowej potyczki nie przyniósł większych niespodzianek. Gracze Ślepska prezentowali się od swych rywali zdecydowanie lepiej i zasłużenie wygrali pierwsze dwa sety. Niestety w kolejnych partiach do głosu doszli gospodarze, którzy zaskoczyli suwalczan wyjątkową determinacją i stojącą na wyższym poziomie niż w początkowej fazie starcia skutecznością. Aqua Zdrój Wałbrzych doprowadził do tie-breaku, w którym znów na swój normalny, a więc wysoki, poziom wrócili siatkarze Ślepska.

Wicemistrzowie I ligi z poprzedniego sezonu wygrali piątego seta 15:11 i cały mecz 3:2. Największy rywal suwalczan – Krispol Września – swoje spotkanie zwyciężył jednak 3:1, przez co dogonił Podlasian w tabeli. Oba kluby mają obecnie po 18 punktów.


Horror w Wałbrzychu

Siatkarze Ślepska Suwałki pokonali w wyjazdowym spotkaniu po tie-break’u MKS Aqua Zdrój Wałbrzych 2:3, ale nie obyło się bez problemów.
Pierwsze dwie partie przebiegały zgodnie z planem podopiecznych Dimy Skorija. W trzeciej partii wróciły jednak demony przeszłości i to goście doszli do głosu. Czwarty set również należał do gospodarzy z Wałbrzycha i do rozstrzygnięcia wyniku meczu potrzebny był tzw. tie-break. Siatkarze Ślepska stanęli w nim jednak na wysokości zadania i do Suwałk wracają z dwoma punktami.

– Z takim zespołem jak Wałbrzych powinniśmy wygrywać za 3 punkty – powiedział tuż po spotkaniu, Kamil Skrzypkowski, przyjmujący Ślepska.

Najbardziej wartościowym graczem spotkania (MVP) został właśnie Kamil Skrzypkowski (Ślepsk Suwałki).

Pięć setów siatkarzy Ślepska Suwałki

Wicemistrz I ligi z Suwałk nowy sezon rozpoczął od czterech spotkań we własnej sali. Wszystkie z nich siatkarze Ślepska wygrali. W piątej serii suwalczanie wybrali się na mecz wyjazdowy ze Stalą Nysa. Przegrali wówczas 2:3. Następnie przed własną publicznością ograli TSV Sanok, a w sobotę czekało ich kolejne wyjazdowe starcie. Tym razem siatkarze Ślepska Suwałki zmierzyli się z drużyną Aqua Zdrój Wałbrzych. Ponownie w wyjazdowym meczu suwalczanie rozegrali pięć setów.

Zespół z Suwałk bardzo dobrze rozpoczął sobotnią konfrontacje. Goście wygrali dwie pierwsze odsłony. Dwie kolejne padły już jednak łupem gospodarzy, a więc o ostatecznym wyniku decydował tie-break.

Do połowy piątego seta trwała zacięta rywalizacja. Od stanu 7:7 zarysowała się już przewaga siatkarzy Ślepska, którzy piątą partię wygrali 15:11, a cały mecz 3:2.

Po siedmiu seriach gier Ślepsk Suwałki jest liderem. Wyprzedza Krispol Września lepszym bilansem małych punktów.


Wałbrzyszanie urwali punkt Ślepskowi

Do zaciętego spotkania doszło w Wałbrzychu, gdzie miejscowy Aqua Zdrój postawił się faworytowi z Suwałk. Wprawdzie początkowo niewiele na to wskazywało, bowiem podopieczni Dimitrija Skoryja prowadzili już 2:0, ale pozwolili podnieść się gospodarzom, którzy doprowadzili do tie-breaka. W nim jednak nie poszli za ciosem, a dwa oczka ostatecznie pojechały do Suwałk.

Od początku spotkania do ataku ruszyli gospodarze, którzy po kiwce Piotra Lipińskiego odskoczyli od przeciwników na trzy oczka. Suwałczanie szybko próbowali odrabiać straty, ale podopieczni Janusza Bułkowskiego nie dali się złamać. Skutecznie w ataku prezentowali się Jędrzej Goss i Sebastian Zieliński, dzięki czemu wałbrzyszanie wciąż mieli niewielkie prowadzenie. Dopiero z biegiem czasu gra zaczęła się wyrównywać, a duża w tym zasługa Sasaka oraz pomyłek w ataku gospodarzy. W środkowej fazie seta zaczął funkcjonować suwalski blok, a w ataku uaktywnił się Jan Lesiuk, przez co podopieczni Dimitrija Skoryja zaczęli przejmować kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. W mgnieniu oka dystans dzielący oba zespoły wzrósł do trzech, czterech punktów, a Aqua Team nie znalazł już sposobu, by odrobić straty. W końcówce szczelny blok dołożył Adrian Hunek, a gracze Ślepska triumfowali 25:20.

Porażka w pierwszym secie nie załamała podopiecznych Janusza Bułkowskiego, którzy drugą partię ponownie zaczęli lepiej od rywali. Duet Bartosz Dzikowicz/Andriej Oropko dał im dwa oczka przewagi. Po asie serwisowym pierwszego z nich wzrosła ona do trzech punktów, ale na dłuższym dystansie meczu nie byli w stanie utrzymać tak dobrej dyspozycji. Punktowa zagrywka Lesiuka spowodowała, że na świetlnej tablicy pojawił się remis, a w kolejnych minutach walka toczyła się cios za cios. Po stronie Ślepska uaktywnił się Łukasz Rudzewicz, ale udanymi zagraniami odpowiadali mu Goss i Zieliński. Dopiero seria skutecznych kontr Sasaka sprawiła, że coraz bliżej sukcesu w tej części spotkania byli przyjezdni. Wałbrzyszan – za sprawą Dzikowicza – stać było jeszcze na jeden zryw, lecz ostatnie słowo należało do gości. Pomyłka w ataku rywali oraz udane zbicie Sasaka dały im wygraną (25:23).

W trzecim secie jednak nie poszli za ciosem, bowiem duet Dzikowicz/Zieliński dał trzy oczka przewagi gospodarzom. Na dodatek na środku przypomniał o sobie Adam Woźnica, a wałbrzyszanie złapali odpowiedni rytm gry. Wprawdzie goście próbowali odrabiać straty, popisując się udanymi zagraniami na środku, ale nie mogli zatrzymać Dzikowicza, a Aqua Zdrój poczynał sobie coraz pewniej. Swoje trzy grosze do wyniku zaczął dorzucać Mateusz Linda, a zadanie wałbrzyszanom ułatwiali przeciwnicy, myląc się w polu serwisowym. Wprawdzie do walki suwałczan próbował poderwać Lesiuk, ale wciąż w lepszej sytuacji byli gospodarze. W końcówce to oni dzielili i rządzili na boisku, a wysokie prowadzenie pozwalało im grać stosunkowo pewnie. Przyjezdni tym razem nie odmienili obrazu swojej gry, a ta część meczu ostatecznie padła łupem dolnośląskiej ekipy (25:19).

W pierwszej fazie czwartego seta obie drużyny szły łeb w łeb, co zapowiadało wielkie emocje. Jako pierwsi pękli jednak wałbrzyszanie, a dwa bloki oraz mocne zbicie Łukasza Szarka spowodowały, że inicjatywę na boisku zaczęli przejmować liderzy I ligi. W pewnym momencie zyskali oni nawet trzy oczka przewagi, ale gospodarze nie zamierzali tanio sprzedawać skóry. Po ataku Chudzika odrobili straty, a następnie sami zaczęli dążyć do tie-breaka. Świetnie w ataku prezentował się Linda, swoje trzy grosze do wyniku dorzucił Lipiński, a pomyłka na siatce Szarka znacząco skomplikowała sytuację przyjezdnym. W końcówce gospodarze złapali wiatr w żagle. Przypomniał o sobie Dzikowicz, a błąd Lesiuka niemal przypieczętował sukces podopiecznych Janusza Bułkowskiego w tej części spotkania. Ostatecznie kropkę nad i postawił w niej Chudzik, doprowadzając do piątej odsłony (25:20).

Od początku tie-breaka trwała zażarta walka, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Jako pierwsi dwupunktowe prowadzenie – po błędzie Lesiuka – uzyskali wałbrzyszanie, ale chwilę później sytuacja zmieniła się o 180 stopni, bowiem po zmianie stron zbicie Sasaka i pomyłki gospodarzy spowodowały, że szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę faworyta. Chwilę później przypomniał o sobie Kamil Skrzypkowski, a Ślepsk był coraz bliżej sukcesu. W końcówce nie pozwolił już przeciwnikom się odrodzić, triumfując 15:11. Dzięki temu wywiózł z Wałbrzycha dwa cenne oczka.

Tadeusz Moćkun, fot. Wojciech Śliwowski

Aktualności

Siatkarze Ślepska w roli …...

W poniedziałek 6 listopada rozpoczęły się rozgrywki w ramach Mistrzostw Suwałk w piłce siatkowej dziewcząt szkół ponadgimnazjalnych. W roli sędziów zawodnicy MKS Ślepsk Suwałki.

Aktualności

Po wygranej w Wałbrzychu Ślepsk ...

Siódma kolejka i szóste zwycięstwo Ślepska Suwałki, tym razem 3:2 w Wałbrzychu. Gospodarze wprawdzie porzucili na szalę wszystkie swoje siły, ale jedyni lekko przyhamowali rozpędzonych suwalczan.

Niespodzianką tej kolejki to porażka 0:3 Norwida Częstochowa z Lechią Tomaszów Maz. i wygrana 3:1 TSV Sanok z KPS Siedlce, a także strata seta przez Krispol w meczu z Olimpią.

Początek meczu należał do gospodarzy, którzy szybko uzyskali trzypunktowe prowadzenie (5:2) i pomimo wysiłku suwalczan utrzymywali je aż do stanu 15:13. Wówczas sygnał do ataku dał gościom Kamil Skzypkowski atakując po przekątnej. Dwa kolejne punkty Ślepsk zdobył blokiem. Najpierw podwójnym Gonciarza i Rudzewicza, a następnie pojedynczym Rudzewicza i suwalczanie objęli prowadzenie 16:15. Wprawdzie w następnej akcji do remisu (16:16) doprowadził Woźnica, ale w aut zagrał Buczek, a blok gospodarzy obił Skrzypkowski i przy prowadzeniu Ślepska 18:16 o czas poprosił trener Bułkowski. Pomogło, ale tylko na jedną akcję (atak Dzikowicza), po której przewaga gości zmalała do jednego punktu (18:17). Lider I ligi odpowiedział bowiem punktowymi akcjami Skrzypkowskiego oraz dwiema Lesiuka i jego przewaga wzrosła do czterech punktów (21:17). Ślepsk, kontrolując grę powiększył przewagę do pięciu punktów i, po bloku Hunka, wygrał seta 25:20.

Drugi set miał podobny przebieg jak początek pierwszego. Gospodarze uzyskali dwupunktową przewagę, którą Ślepsk zmniejszał ją do jednego „oczka”, i tak aż do stanu 16:15 dla wałbrzyszan. Do remisu po 16 atakiem do piątej strefy doprowadził Skrzypkowski, a dwa kolejne punkty dla gości zdobył Kewin Sasak i przy ich prowadzeniu 18:16 z przysługującej przerwy skorzystał szkoleniowiec gospodarzy. Po raz drugi w tym secie trener Bułkowski poprosił o przerwę przy prowadzeniu gości 21:17. PO wznowieniu gry i punktowych akcjach Woźnicy i Dzikowicza (21:19) czas wziął trener Ślepska Dima Skoryy. Po wznowieniu gry i prezencie od gości w postaci dwóch punktów na tablicy pojawił się wynik 22:22, a na zagrywce Buczek. Niestety dla miejscowych zagrał on w siatkę, a „poprawił” atakiem w aut Orobko i Ślepsk prowadził 24:22. Pierwszą piłkę setową goście obronili po decyzji sędziego, który dopatrzył się błędu zawodnika Ślepska. W drugiej nie mieli już nic do powiedzenia, bowiem kropkę nad „i” atakiem po przekątnej postawił Sasak. Set 25:23, a w meczu 2:0 dla Ślepska.

Set trzeci, pomimo wysiłków suwalczan, miał jednostronny przebieg. Gospodarze zaczęli do prowadzenia 4:1, które powiększyli do pięciu punktów (19:14). Nie pomogły zmiany w Ślepsku, wałbrzyszanie, którzy nie tyle złapali przysłowiowy wiatr w żagle co uścisnęli pomocną dłoń wyciągniętą przez rywali, kontrolując grę po ataku Hudzika wygrali seta 25:19 i w meczu przegrywali już tylko 1:2.

Aż do połowy seta czwartego wydawało się, że będzie to set ostatni. Niestety, przy stanie 13:11 w grze Ślepska coś pękło. Inna sprawa to bardzo dobra gra dwóch byłych zawodników Ślepska, a teraz Aqua Zdrój rozgrywającego Piotra Lipińskiego i atakującego Mateusza Lindy. Zwłaszcza ten drugi kończył piłki, których skończyć nie miał prawa. Losy seta odwróciły się po błędzie Ślepska, ataku Lindy między blokiem i antenką i Lipińskiego z drugiej, po których gospodarze objęli prowadzenie 15:13, atrener Skoryy poprosił o przerwę. Po wznowieniu gry punkt dla Ślepska zdobył Lesiuk, ale dwa dla gospodarzy … Linda i było już 17:14. Drugą przerwę szkoleniowiec gości wykorzystał przy prowadzeniu rywali 20:16. Wprawdzie po wznowieniu gry punkt zdobył Skrzypkowski, ale .punktem odpowiadali rywale i taka wymiana ciosów trwała do końca tego seta, wygranego ostatecznie 25:20 przez Aqua Zdrój, co oznaczało remis w meczu 2:2 i podział punktów..

Co ciekawe był to drugi wyjazdowy mecz Ślepska w tym sezonie i drugi, w którym zwycięzcę miał wyłonić piąty set W pierwszym meczu w Nysie wygrali go i mecz gospodarze czyli Stal. Jak będzie w Wałbrzychu?

W tie-breaku wyrównana walka punkt za punkt trwała do stanu 7:7, ale goniącymi wynik byli… goście. Przy stanie 7:5 dla wałbrzyszan dwa punkty zdobył Sasak, a po trzecim, dającym prowadzenie Ślepskowi 8:7 i zespoły zmieniły strony boiska. Po wznowieniu gry kolejny, dziewiąty punkt dla gości, był dziełem Dzikowicza, który nie trafił piłką w boisko. Przy prowadzeniu gości 10:9 w siatkę zaatakował Linda, a z przechodzącej w boisko Skrzypkowski i Ślepsk prowadził już 12:9, a o czas poprosił trener Bułkowski. Po wznowieniu gry w siatkę zagrał Szczytkov i na tablicy widniał rezultat 12:10 dla Ślepska. Nadzieje gospodarzy na wygranie seta i meczu szybko rozwiali Sasak i Lesiuk i goście prowadzili już 14:10. Po dotknięciu siatki przez blok Ślepska suwalczanie prowadzili „tylko”14:11, a o czas poprosił trener Skoryy. Ostatni punkt w tym secie i meczu, atakując w aut dla Ślepska zdobył … Mateusz Linda. Set 15:10 i mecz 3:2 dla Ślepska, który, przy takiej samej ilości punktów i stosunkowi setów, dzięki lepszemu stosunkowi małych punktów pozostał na pozycji lidera. MVP meczu wybrany został przyjmujący Ślepska Kamil Skrzypkowski.

Aqua Zdrój Wałbrzych – Ślepsk Suwałki 2:3 (20:25, 23:25, 25:19, 25:20, 11:15)
Aqua Zdrój 
– Orobko, Dzikowicz, Goss, Lipiński, Zieliński, Woźnica – Szydłowski (libero) oraz Marszałek, Hudzik, Dereń, Linda, Buczek
Ślepsk: Lesiuk, Skrzypkowski, Sasak, Hunek, Rudzewicz, Gonciarz – Filipowicz (libero) oraz Szarek, Laskowski, Szczytkov, Krupiński (libero)

Pozostałe wyniki
Stal Nysa – SMS PZPS Spała 3:0 (25:12, 25:11, 25:19)
TSV Sanok – KPS Siedlce 3:1 (25:21, 23:25, 25:21, 25:21)
AZS Częstochowa – AZS AGH Kraków 3:0 (25:14, 25:14, 25:20)
Krispol Września – Olimpia Sulęcin 3:1 (25:20, 25:18, 21:25, 25:14)
Norwid Częstochowa – Lechia Tomaszów Maz. 0:3 (19:25, 18:25, 17:25)

Tabela po 7. kolejce

1 MKS Ślepsk Suwałki 7 18 20:9 662:594
2 APP Krispol Września 7 18 20:9 684:620
3 Lechia Tomaszów Mazowiecki 7 14 17:12 660:622
4 AZS AGH Kraków 7 13 16:13 632:630
5 AZS PWSZ Stal Nysa 7 12 16:12 648:592
6 AZS Częstochowa 7 12 14:11 578:552
7 Exact Systems Norwid Częstochowa 7 12 14:12 593:582
8 KPS Siedlce 7 11 15:11 592:571
9 TSV Sanok 7 10 13:14 600:616
10 MKS Aqua Zdrój Wałbrzych 7 6 11:17 602:639
11 Olimpia Sulęcin 7 0 3:21 493:597
12 SMS PZPS Spała 7 0 3:21 465:594

Zestaw par 8. kolejki – 11.11.
SMS PZPS Spała – Lechia Tomaszów Maz.
Olimpia Sulęcin – Norwid Częstochowa
AZS Częstochowa – Krispol Września
AZS AGH Kraków – Ślepsk Suwałki
KPS Siedlce – Aqua Zdrój Wałbrzych
Stal Nysa – TSV Sanok

Aktualności

MKS Aqua Zdrój Wałbrzych – Śleps...

Sobotni mecz 7. kolejki pomiędzy Aqua Zdrój Wałbrzych i Ślepskiem Suwałki wzbudza spore zainteresowanie mediów.

A to kilka prasowych zapowiedzi sobotniego meczu z udziałem Ślepska

https://walbrzych.naszemiasto.pl

Siatkarze MKS-u Aqua Zdroju Wałbrzych w sobotę 4 listopada zagrają ze Ślepskiem Suwałki
Podopieczni trenera Janusza Bułkowskiego co prawda tylko bronią się przed spadkiem, ale na pewno będą chcieli powalczyć z zespołem z Suwałk o jakąś zdobycz punktową, a przy okazji zrehabilitować się za porażkę 0:3 z AZS-em Częstochowa.

Dodatkowym smaczkiem rywalizacji ze Ślepskiem jest fakt, że w tej drużynie grali dwaj, obecnie nasi zawodnicy – Piotr Lipiński i Mateusz Linda.

Gazeta Współczesna

Drugi daleki wyjazd siatkarzy Ślepska

Przed siatkarzami Ślepska Suwałki drugi w sezonie mecz wyjazdowy. Lider tabeli zagra z drużyną MKS Aqua Zdrój Wałbrzych.

Suwalska drużyna w pięciu spotkaniach u siebie zdobyła komplet punktów. W jedynym meczu wyjazdowym przegrała 2:3 ze Stalą Nysa. Przed zespołem Dimy Skorija drugi z dalekich wyjazdów. Tym razem do Wałbrzycha.

– Oczywiście takie wyjazdy są uciążliwe, ale gramy już nie pierwszy rok w tej lidze i potrafimy sobie z tym radzić – twierdzi Skorij. – Mamy swoje sposoby na zniwelowanie skutków dalekiej podróży i mam nadzieję, że nie będzie miało to wpływu na naszą postawę na boisku.

Dla kogo siódemka okaże się szczęśliwa? – pyta portal siatka.org

Przed nami już siódma kolejka spotkań na zapleczu PlusLigi. W niej w Wałbrzychu fotela lidera będzie bronił suwalski Ślepsk. Do ciekawego meczu dojdzie w Częstochowie, gdzie AZS zmierzy się z AGH. TSV spróbuje powstrzymać siedlecki KPS, a chrapkę na pierwsze punkty mają SMS i Olimpia. Czy tym razem sypnie niespodziankami? A może będą zwyciężali faworyci?

Lider z Suwałk udał się w podróż do Wałbrzycha, gdzie swojej pozycji w tabeli będzie bronił w starciu z Aqua Team Wałbrzych. Nie ulega wątpliwości, że faworytem pojedynku będą podopieczni Dimitrija Skoryja, tym bardziej że mają oni na koncie dotychczas aż pięć zwycięstw. Chociaż będzie to dla nich dopiero drugie wyjazdowe starcie, a pierwsze przegrali w Nysie.

W znacznie trudniejszej sytuacji jest drużyna prowadzona przez Janusza Bułkowskiego. Wprawdzie ma ona na swoim koncie dwie wygrane, ale to jest zbyt mało, żeby znajdować się w czołowej ósemce. Plasuje się dopiero na dziesiątej lokacie, więc musi szukać oczek w każdym spotkaniu. Bez wątpienia jakiekolwiek punkty urwane Ślepskowi mogą się dla niej okazać bezcenne w końcowym rozrachunku.

Na dobrym wyniku szczególnie powinno zależeć Mateuszowi Lindzie i Piotrowi Lipińskiemu, którzy w przeszłości grali w suwalskiej ekipie. Czy tym razem poprowadzą swoją drużynę do niespodziewanego sukcesu w starciu z liderem?

Aktualności

W 7. kolejce lider z Suwałk zagr...

„Mecz w ramach 7 kolejki I ligi mężczyzn ! Do naszego miasta przyjeżdża lider, mecz będzie szczególny dla dwójki naszych zawodników: Piotra Lipińskiego i Mateusza Lindy bowiem w ubiegłorocznych rozgrywkach nasi siatkarze grając w barwach Ślepska zdobyli srebrne medale. Pokażmy, że Wałbrzych kocha siatkówkę, zapraszamy w sobotę do hali Aqua-Zdrój godzina 18:30. „ – tak sobotni mecz MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych – Ślepsk zapowiada portal wałbrzyskiego klubu – tak sobotni mecz zapowiadają gospodarze.

Dodajmy, że Dziennik Wałbrzych przeprowadzi z tego meczu relację LIVE video, a my tekstową.

Z TS Victorią PWSZ Wałbrzych, która w sezonie 2017/18 występuje jako MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych, zagramy po raz siódmy. W dotychczasowych sześciu spotkaniach stawką pyły ligowe punkty. Ponadto w sezonie 2014/15 nasze drużyny zagrały pięć spotkań, których stawką był awans do finału play-off I ligi. Łączny bilans to 5 zwycięstw Ślepska i 6. wałbrzyszan. W Wałbrzychu wygrywaliśmy trzy razy, przegrywając dwa spotkania, w Suwałkach bilans jest remisowy: po 3 zwycięstwa każdej z drużyn.

W poprzednim sezonie najlepszym w historii Ślepska i nieudanym dla rywali z dolnośląskiego wygrywaliśmy dwukrotnie po 3:1. Ślepsk tamten sezon zakończył na miejscu drugim (w finale plaf off przegrał 2:3 z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie), a ekipa z Wałbrzycha w play-out przegrała rywalizację o utrzymanie się w I lidze z częstochowskim Norwidem. To, że teraz gra jednak na zapleczu siatkarskiej ekstraklasy zawdzięcza wycofaniu się z rozgrywek ekipy z Hajnówki.

Po 6. kolejkach Ślepsk jest liderem (5 zwycięstw, 1 porażka: 2:3 w Nysie), a wałbrzyszanie z 5.pkt (2 zwycięstwa: 3:2 z AZS Kraków (d), 3:0 (d) z Olimpią, 4. porażki: 1:3 (w) z Krispolem, 1:3 (d) z Norwidem,1:3 (w) z Lechią, 0:3 (d) z AZS Częstochowa) zajmują 10.miejsce.

W porównaniu z poprzednim sezonem w MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych nastąpiły duże zmiany, bowiem odeszło aż 9. zawodników i trener Przemsyław Michalczyk. Ze Stali Nysa przyszedł trener Janusz Bułkowski, a także 7 zawodników, w tym dwaj: Piotr Lipiński i Mateusz Linda, którzy w poprzednim sezonie grali w Ślepsku.

Tadeusz Moćkun

Aktualności

Ślepsk – Sanok 3:1 w statystykac...

O wygranej Ślepska Suwałki 3:1 (z TSV Sanok zadecydowały trzy elementy: zagrywka (6 pkt. Ślepsk – 2 TSV), atak (48:40) i blok (8:4), goście zaś popełnili mniej o jeden skutkujący utratą punktu (Ślepsk 36 – TSV 35).

Najskuteczniejsi zawodnicy to w Ślepsku: Kamil Skrzypkowski – 16 pkt., Kewin Sasak – 15 i Łukasz Rudzewicz 10, a w TSV: Paweł Rusin – 15, Patryk Łaba i Damian Wierzbicki – po 10. W Ślepsku aż 19 razy zagrywał Kamil Skrzypkowski, w TSV po 15 Damian Wierzbicki i Tomasz Kusior.

Tyle skróconych statystyk przygotowanych przez Mateusza Kuśmierza, a tak mecz opisały lokalne i ogólnopolskie media:

Nieudana wyprawa TSV do Suwałk

Ślepsk Suwałki rozpoczął mecz z TSV Sanok od prowadzenia 3:0, dobrze w polu zagrywki spisał się Kamil Skrzypkowski, a przyjezdni mieli problemy z przyjęciem popełnili też błędy w polu zagrywki i na prowadzeniu byli gospodarze (6:2). Sanoczanie nie mieli siatkarskich argumentów i przez dłuższy czas byli w odwrocie, podopieczni Dimy Skoriego przez dłuższy czas utrzymali czteropunktową przewagę (10:6), po czym ich rywale z Sanoka zbliżyli się do nich na dwa punkty. Patryk Łaba zablokował Kamila Skrzypkowskiego, w ataku punktował Damian Wierzbicki i na tablicy wyników widniał rezultat 10:8 dla gospodarzy. W ekipie gości na środku siatki dobrze spisywał się Tomasz Kusior i dzięki niemu ekipa z grodu Grzegorza utrzymywała kontakt punktowy. As serwisowy Patryka Łaby sprawił, że o przerwę na żądanie przy stanie 14:13 poprosił trener Ślepska. Było to dobre posunięcie bowiem, ataki Jana Lesiuka i Kamila Skrzypkowskiego dały gospodarzom trzypunktową przewagę (16:13). W drużynie TSV ponownie pojawiły się błędy w przyjęciu i po ataku Kevina Sasaka podopieczni Krzysztofa Frączka tracili cztery punkty do Ślepska (14:18). Był to moment zwrotny tego seta, przyjezdni pomimo ambitnej postawy nie zbliżyli się do swoich rywali i przegrali tą część meczu w stosunku 21:25.

Na początku drugiej odsłony meczu obie ekipy grały punkt za punkt do stanu 4:4 i żadnej z nich nie udało się zdobyć wyraźnej przewagi. Goście odskoczyli na trzy punkty gospodarzom i prowadzili 7:4, skutecznymi akcjami popisał się Tomasz Kusior oraz Damian Wierzbicki. Był to chwilowy zryw gości bowiem kilka chwil później ekipa Ślepska odrobiła straty i po błędach własnych TSV prowadziła 10:8. Gospodarzy do skutecznej walki poderwał Kevin Sasak, zawodnik ten punktował w ataku, punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Kamil Skrzypkowski i Ślepsk uzyskał czteropunktową zaliczkę (13:9). Suwalczanie dominowali na boisku, a ich przewaga po autowej zagrywce Romana Oronia wzrosła do sześciu punktów (18:12). Dwa błędy własne gospodarzy zmusiły ich trenera do wzięcia przerwy na żądanie przy stanie 18:14, jak się później okazało był to słuszny ruch szkoleniowca Ślepska. Suwalczanie dominowali na boisku, punktowali w polu zagrywki i dosyć pewnie wygrali tą część meczu.

Nie mający nic do stracenia goście rzucili się do ataków, gospodarze kontrolowali boiskowe wydarzenia do stanu 9:6. Reprymenda udzielona sanoczanom przez ich trenera podziałała na nich niczym kubeł zimnej wody. Od tego momentu gospodarze popełnili wiele błędów własnych, przyjezdni lepiej zagrali w polu zagrywki i w bloku i po asie Damiana Wierzbickiego prowadzili 16:13. Goście powiększyli swoją przewagę do pięciu punktów po błędzie własnym gospodarzy (20:15), suwalczanie jednak nie dawali za wygraną i najpierw zbliżyli się do sanoczan na trzy punkty po bloku na Damianie Wierzbickim (17:20). Kilka chwil później kolejny punktowy blok sprawił, że tracili obi zaledwie jeden punkt do TSV (23:24). Ostatnie słowo w tym secie należało do sanoczan, a zmagania w tej partii zakończył Patryk Łaba.

Czwarty set meczu okazał się być ostatnim w tym spotkaniu, podrażnieni przegraną w poprzednim secie suwalczanie odrzucili sanoczan od siatki i na efekty nie trzeba było długo czekać. Wprawdzie na początku prowadzili siatkarze z Sanoka 6:3, ale seria błędów własnych oraz skuteczna gra w bloku gospodarzy dały im jednopunktowe prowadzenie (7:6). Był to moment zwrotny tego seta i meczu, grę miejscowej drużyny napędzili: Kamil Skrzypkowski oraz Łukasz Rudzewicz i gospodarze odskoczyli swoim rywalom na siedem punktów (16:9). W ekipie TSV szwankowało przyjęcie, w polu zagrywki punktował Witalij Szczytkow, a punktowe zbicie Łukasza Szarka dało im wysoką przewagę (19:11). Ekipa gości nie zdołała już odrobić strat i zeszła z boiska pokonana.



Ślepsk wraca na zwycięskie tory

Siatkarze I-ligowego Ślepska Suwałki odnieśli piąte zwycięstwo w sezonie. Podlaski zespół tym razem okazał się lepszy od zespołu TSV Sanok.

Wicemistrz I ligi – Ślepsk Suwałki – w najlepszy możliwy sposób zrewanżował się własnym kibicom za porażkę po tie-breaku w poprzedniej kolejce ze Stalą Nysa. W szóstej serii gier Podlasianie w zdecydowanym stylu ograli TSV Sanok, oddając przeciwnikom tylko jednego seta. Gospodarzy do piątego triumfu w sezonie poprowadził Jan Lesiuk, który wybrany został MVP spotkania.

Następnym rywalem Ślepska, który dzięki porażce Krispolu Września wrócił na fotel lidera, będzie Aqua Zdrój Wałbrzych. Mecz ten rozegrany zostanie w sobotę (4.11) na terenie ekipy z województwa dolnośląskiego.

Trzy punkty Ślepska w meczu z TSV Sanok

Nie zwalniają tempa siatkarze z Suwałk, tym razem pokonali we własnej hali sanocką drużynę TSV. Po dwóch wygranych setach do głosu doszli podopieczni Krzysztofa Frączka, którzy wygrali tę odsłonę meczu, w kolejnej górą byli suwałczanie i zapisali na swoje konto kolejne trzy punkty.

Ślepsk Suwałki rozpoczął mecz z TSV Sanok od prowadzenia 3:0, dobrze w polu zagrywki spisał się Kamil Skrzypkowski, a przyjezdni mieli problemy z przyjęciem, popełnili też błędy w polu zagrywki i na prowadzeniu byli gospodarze (6:2). Sanoczanie nie mieli siatkarskich argumentów i przez dłuższy czas byli w odwrocie, podopieczni Dimy Skorego przez dłuższy czas utrzymali czteropunktową przewagę (10:6), po czym ich rywale z Sanoka zbliżyli się do nich na dwa punkty. Patryk Łaba zablokował Kamila Skrzypkowskiego, w ataku punktował Damian Wierzbicki i na tablicy wyników widniał rezultat 10:8 dla gospodarzy. W ekipie gości na środku siatki dobrze spisywał się Tomasz Kusior i dzięki niemu ekipa z grodu Grzegorza utrzymywała kontakt punktowy. As serwisowy Patryka Łaby sprawił, że o przerwę na żądanie przy stanie 14:13 poprosił trener Ślepska. Było to dobre posunięcie, bowiem ataki Jana Lesiuka i Kamila Skrzypkowskiego dały gospodarzom trzypunktową przewagę (16:13). W drużynie TSV ponownie pojawiły się błędy w przyjęciu i po ataku Kevina Sasakapodopieczni Krzysztofa Frączka tracili cztery punkty do Ślepska (14:18). Był to moment zwrotny tego seta, przyjezdni pomimo ambitnej postawy nie zbliżyli się do swoich rywali i przegrali tę część meczu w stosunku 21:25.

Na początku drugiej odsłony meczu obie ekipy grały punkt za punkt do stanu 4:4 i żadnej z nich nie udało się zdobyć wyraźnej przewagi. Goście odskoczyli na trzy punkty gospodarzom i prowadzili 7:4, skutecznymi akcjami popisał się Tomasz Kusior oraz Damian Wierzbicki. Był to chwilowy zryw gości, bowiem kilka chwil później ekipa Ślepska odrobiła straty i po błędach własnych TSV prowadziła 10:8. Gospodarzy do skutecznej walki poderwał Kevin Sasak, zawodnik ten punktował w ataku, punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Kamil Skrzypkowski i Ślepsk uzyskał czteropunktową zaliczkę (13:9). Suwałczanie dominowali na boisku, a ich przewaga po autowej zagrywce Romana Oronia wzrosła do sześciu punktów (18:12). Dwa błędy własne gospodarzy zmusiły ich trenera do wzięcia przerwy na żądanie przy stanie 18:14, jak się później okazało, był to słuszny ruch szkoleniowca Ślepska. Suwałczanie dominowali na boisku, punktowali w polu zagrywki i dosyć pewnie wygrali tę część meczu.

Niemający nic do stracenia goście rzucili się do ataków, gospodarze kontrolowali boiskowe wydarzenia do stanu 9:6. Reprymenda udzielona sanoczanom przez ich trenera podziałała na nich niczym kubeł zimnej wody. Od tego momentu gospodarze popełnili wiele błędów własnych, przyjezdni lepiej zagrali w polu zagrywki i w bloku i po asie Damiana Wierzbickiego prowadzili 16:13. Goście powiększyli swoją przewagę do pięciu punktów po błędzie własnym gospodarzy (20:15), suwałczanie jednak nie dawali za wygraną i najpierw zbliżyli się do sanoczan na trzy punkty po bloku na Damianie Wierzbickim (17:20). Kilka chwil później kolejny punktowy blok sprawił, że tracili oni zaledwie jeden punkt do TSV (23:24). Ostatnie słowo w tym secie należało do sanoczan, a zmagania w tej partii zakończył Patryk Łaba.

Czwarty set meczu okazał się być ostatnim w tym spotkaniu, podrażnieni przegraną w poprzednim secie suwałczanie odrzucili sanoczan od siatki i na efekty nie trzeba było długo czekać. Wprawdzie na początku prowadzili siatkarze z Sanoka 6:3, ale seria błędów własnych oraz skuteczna gra w bloku gospodarzy dały im jednopunktowe prowadzenie (7:6). Był to moment zwrotny tego seta i meczu, grę miejscowej drużyny napędzili: Kamil Skrzypkowski oraz Łukasz Rudzewicz i gospodarze odskoczyli swoim rywalom na siedem punktów (16:9). W ekipie TSV szwankowało przyjęcie, w polu zagrywki punktował Witalij Szczytkow, a punktowe zbicie Łukasza Szarka dało im wysoką przewagę (19:11). Ekipa gości nie zdołała już odrobić strat i zeszła z boiska pokonana.

Ślepsk znowu na pozycji lidera!

Sobotnie (28 października) zwycięstwo Ślepska Suwałki z TSV Sanokiem 3:1 (25:21, 25:18, 23:25, 25:17) i przegrana Krispolu Września w Tomaszowie Mazowieckim dało awans naszym siatkarzom na fotel lidera.

Pierwszy i drugi set zawodnicy Dimy Skoryy wygrali bez większych problemów. I chociaż w drugim secie gościom udało się wyjść na prowadzenie, to jednak do gospodarzy należało to ostatnie słowo.

W trzeciej partii meczu na prowadzenie wyszli siatkarze Sanoku. Przewagę 3-4 punktową utrzymywali przez prawie cały set. I chociaż suwalczanom udało się zmniejszyć tę stratę, to jednak z dwupunktowego zwycięstwa cieszyli się przyjezdni. Kolejny set należał już do Ślepska. Ich spokój i precyzyjność w każdym zagraniu, doprowadził do ośmiopunktowego zwycięstwa i końcowego wyniku 3:1.

Ślepsk Suwałki – TSV Sanok 3:1

Piąty mecz we własnej hali i piąte zwycięstwo. Siatkarze Ślepska Suwałki po ostatniej porażce w Nysie wrócili na dobre, ligowe tory i pokonali TSV Sanok 3:1.

Sobotni mecz już od początku przebiegał pod dyktando podopiecznych Dimy Skorija. Tylko w trzeciej, najbardziej zaciętej partii, TSV Sanok wykorzystał chwilę słabości suwalskiego zespołu i przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ostatnie minuty sobotniego spotkania to już jednak pełna kontrola Ślepska i pewne zwycięstwo.

– Wynik w trzecim secie to efekt braku koncentracji – powiedział tuż po spotkaniu Vitalii Shchytkov, rozgrywający Ślepska Suwałki, który odniósł się również do ostatniego wyjazdowego meczu w Nysie.

Ślepsk Suwałki wraca na zwycięską ścieżkę

Siatkarze Ślepska Suwałki wygrali w sobotę 3:1 we własnej sali z drużyną TSV Sanok.
Zawodnicy z Suwałk nowy sezon w I lidze rozpoczęli od czterech wygranych z rzędu. W piątej serii gier wicemistrz z poprzedniego sezonu zanotował natomiast porażkę. Siatkarze Ślepska przegrali po pięciosetowym spotkaniu na wyjeździe ze Stalą Nysa.

W sobotę suwalczanie wrócili na zwycięską ścieżkę. We własnej sali ograli drużynę z Sanoka.

Dwa pierwsze sety gospodarze wygrali bez większych problemów. Kłopoty pojawiły się w trzeciej partii. Zawodnicy Ślepska popełnili sporo błędów i chociaż w końcówce zbliżyli się do rywali na punkty (23:24) to ostatecznie przegrali partię. W czwartej odsłonie lepiej spisywali się już gospodarze i wygrali tego seta, jak i cały mecz. Suwalczanie zdobyli trzy punkty, a tym samym wrócili na pierwszą pozycję w tabeli.

Tadeusz Moćkun, fot. Justyna Kwiatkowska

Aktualności

Zwycięstwo Ślepska i powrót na f...

   Zwycięstwo Ślepska 3:1 z TSV Sanok i porażka 2:3 Krispolu Września w Tomaszowie Mazowieckim z rewelacyjnym beniaminkiem Lechią sprawiły, że po 6. kolejkach Ślepsk ponownie jest liderem, a Krispol spadł na drugie miejsce.

W Suwałkach, poza trzecim setem przegranym przez Ślepsk 23:25, mecz przebiegał pod dyktando aktualnych wicemistrzów I ligi. I chociaż suwalczanom w każdym secie zdarzały się chwile przestoju, to ich zwycięstwo nie podlegało dyskusji. W końcówce Kewina Sasaka na pozycji atakującego z powodzeniem zastąpił Łukasz Szarek, który jest nominalnym atakującym, ale w Ślepsku wchodził na zmiany na … przyjęcie.

Pierwszego seta od trzypunktowego prowadzenia rozpoczęli gospodarze. Gościom udawało się wprawdzie zmniejszyć straty nawet do jednego punktu (10:9, 11:10, 12:11, 14:13), ale na więcej Ślepsk im nie pozwolił. Gospodarzy z rytmu nie wybiły także dwie 30 sekundowe przerwy brane przez trenera TSV. Ślepsk, chociaż nie ustrzegł się błędów, kontrolował przebieg wydarzeń na boisku i po pojedynczym bloku Skrzypkowskiego wygrał pierwszego seta 25:21.

Po wyrównanym początku drugiego seta, w którym goście przez kilka minut nawet prowadzili, a przez chwilę nawet trzema punktami. Przy stanie 7:4 dla TSV zaczęli jednak popełniać błędy (atak w siatkę, podwójne dobicie, niesiona piłka), co wykorzystał Ślepsk i nie tylko odrobił straty, ale objął prowadzenie 8:7 i o czas poprosił szkoleniowiec gości. Pomogło na chwilę, bowiem po wznowieniu gry siatkarze z Sanoka przełamali blok Rudzewicza i na tablicy pojawił się wynik remisowy 8:8. Jak się okazało po raz ostatni w tej partii. Na punkty zdobywane seriami przez gospodarzy goście odpowiadali pojedynczymi akcjami i przewaga Ślepska wrosła do sześciu-siedmiu punktów (18:12, 22:15) i tej straty siatkarze z Sanoka nie zdołali już zmniejszyć. Wynik seta na 25:18 dla Ślepska ustalił Sasak posyłając piłkę po bloku rywali w aut.

Kiedy wydawało się, że set trzeci będzie ostatnim, gra gospodarzy siadła.
– Do połowy tego seta nic nie zapowiadało, że możemy go przegrać, a jednak stało się – tak po meczu mówił Jan Lesiuk, przyjmujący Ślepska, MVP tego spotkania. – Z jednej strony chyba zbytnia pewność, że n ic złego już nam się nie może zdarzyć, z drugiej mobilizacja gości, którzy, nie mając już nic do stracenia, rzucili na szalę wszystkie siły i umiejętności. No i zaczęły się kłopoty…

Prowadząc 12:10 Ślepsk stracił z rzędu cztery punkty i to goście objęli prowadzenie 14:10. Gospodarze wprawdzie dorobili szybko trzy punkty, ale po nich także trzy stracili i z 13:14 zrobiło się 13:17 . Nadzieja na wygranie tego seta i meczu 3:0 w serca kibiców gospodarzy wstąpiła kiedy przy wyniku 21:24 Wierzbicki zaatakował w aut, a Szczytkov i Hunek blokiem zdobyli kolejny punkt i TSV prowadził już tylko 24:23. Trzeciej piłki setowej Ślepsk już nie obronił. Łaba obijając blok gospodarzy zdobył 25 punkt, goście wygrali seta 25:23 i w meczu Ślepsk prowadził już tylko 2:1.

Tylko na początku czwartego seta goście mogli mieć nadzieję na jego wygranie, bowiem prowadzili 6:3. Zmiany w zespole gospodarzy Szczytkov na rozegraniu za Gonciarza, a przy stanie 3:5 Szarek na pozycję atakującego za Sasaka szybko odwróciły losy seta, a w konsekwencji także meczu. Zepsuta zagrywka Wierzbickiego, dwa szczelne bloki gospodarzy i punktowy taka Lesiuka sprawiły, że Ślepsk objął prowadzenie 7:6, a o czas poprosił trener TSV. Po wznowieniu gry wlaka punkt z apunkt trwała do stanu 10:9 dla Ślepska. Punktowy taka Szarka i dwa Skrzypkowskiego sprawiły, że Ślepsk „odjechał” rywalom na cztery punkty (13:9) i drugi czas postanowił wykorzystać szkoleniowiec gości. Na wiele się to nie zdało. Po punktach Szarka, Skrzypkowskiego i Szczytkova gospodarze powadzili już 16:9, a po chwili 18:10. Tę ośmiopunktową przewagę dowieźli do końca seta. Wprawdzie pierwszego meczbola , przy stanie 24:16 Ślepsk nie wykorzystał bo Szczytkov zaserwował w siatę, ale drugiego na punkt zamienił Kamil Skrzypkowski i Ślepsk wygrał seta 25:17, a mecz 3:1. Ten wynik, przy przegranej Krispolu Września 2:3 w Tomaszowie Mazowieckim z rewelacyjnie grającym beniaminkiem Lechią sprawił, że Ślepsk wrócił na pozycję lidera.

Ślepsk Suwałki – TSV Sanok 3:1 (25:21, 25:18, 23:25, 25:17)

Ślepsk: Lesiuk, Sasak, Rudzewicz, Hunek, Gonciarz, Skrzypkowski – Filipowicz (libero) oraz Szarek, Laskowksi, Szczytkov
TSV: Łaba, Wierzbicki, Oroń, Kusior, Przystaś, Rusin – Głód i Cabaj (libero) oraz Durski, Pałka, Jóźwik, Lewandowski

MVP meczu: Jan Lesiuk (Ślepsk)

Pozostałe wyniki 6. kolejki:
SMS PZPS Spała – Norwid Częstochowa 0:3 (12:25, 18:25, 21:25)
Lechia Tomaszów Maz. – Krispol Września 3:2 (27:29, 25:17, 29:27, 24:26, 16:14)
Olimpia Sulęcin – AZS AGH Kraków 1:3 (24:26, 25:22, 22:25, 19:25)
Aqua Zdrój Wałbrzych – AZS Częstochowa 0:3 ((23:25, 19:25, 23:25)
KPS Siedlce – Stal Nysa 3:2 (25:23, 23:25, 25:22, 24:26, 15:9)

Tabela:

1 MKS Ślepsk Suwałki 6 16 17:7 558:490
2 APP Krispol Września 6 15 17:8 588:543
3 AZS AGH Kraków 6 13 16:10 584:555
4 Exact Systems Norwid Częstochowa 6 12 14:9 539:507
5 KPS Siedlce 6 11 14:8 504:473
6 Lechia Tomaszów Mazowiecki 6 11 14:12 585:568
7 AZS PWSZ Stal Nysa 6 9 13:12 573:550
8 AZS Częstochowa 6 9 11:11 503:504
9 TSV Sanok 6 7 10:13 502:528
10 MKS Aqua Zdrój Wałbrzych 6 5 9:14 498:535
11 SMS PZPS Spała 6 0 3:18 423:519
12 Olimpia Sulęcin 6 0 2:18 416:501

Zestaw par 7. kolejki, 4.11.
Aqua Zdrój Wałbrzych – Ślepsk Suwałki
Stal Nysa – SMS PZPS Spała
TSV Sanok – KPS Siedlce
AZS AGH Kraków – AZS Częstochowa
Krispol Września – Olimpia Sulęcin
Norwid Częstochowa – Lechia Tomaszów Maz.

Tadeusz Moćkun, fot. Justyna Kwiatkowska

Aktualności

Z TSV Sanok zagramy po raz trzec...

Sobotni mecz (początek godz. 16:00) w Suwałkach Ślepsk – TSV Sanok będzie trzecią I-ligową konfrontacją tych drużyn.

 

Pierwsze dwa mecze zespoły zagrały w ubiegłym sezonie i oba zakończyły się zwycięstwami Ślepska: w Suwałkach 3:1 (25:19, 25:16, 22:25, 25:21), a w Sanoku 3:2 (26:28, 23:25, 25:22, 27:25, 15:13).

Krótko o naszym rywalu
Początki piłki sitkowej w Sanoku sięgają już połowy XX wieku. Sekcja piłki siatkowej w Sanoku z przerwami działa do dnia dzisiejszego. Sympatycy tej dyscypliny w 2004 r. utworzyli Stowarzyszenie Towarzystwo Sportowe “VOLLEYBALL” Sanok, które działa na rzecz promocji sportu poprzez zajęcia z piłki siatkowej. Jest to polski klub piłki siatkowej mężczyzn działający w kategoriach: Młodzik, Junior, Kadet oraz Senior. Towarzystwo obecnie ponad 40 członków, a działa również na polu wyrównywania szans dzieci i młodzieży.

W porównaniu do ub. sezonu z TSV odeszło sześciu zawodników, w tym dwaj, którzy mieli na koncie występy w Ślepsku: rozgrywający Łukasz Jurkojć przeszedł do II-ligowego Chrobrego Głogów, a libero Kamil Dembiec do AGH Kraków. Przyszli natomiast przyjmujący Szymon Pałka z Karpat Krosno i Mateusz Jóźwik z austriackiego SG Raiffersen Waldvertel, rozgrywający Kamil Durski z Victorii Wałbrzych, środkowy bloku Jakub Lewandowski z AV Zawiercie i libero Rafał Cabaj z francuskiego Al. Coudry.

Wyniki TSV w tym sezonie:
1. TSV – Krispol 0:3 (20:25, 18:25, 23:25)
2. Norwid Częstochowa 0 TSV 3:1 (25:20, 21:25, 25:22, 25:22)
3. Lechia Tomaszów Maz. 2:3 (19:25, 25:23, 25:22, 17:25, 13:15)
4. Olimpia Sulęcin – TSV 0:3 (25:27, 19:25, 19:25)
5. TSV – AZS Częstochowa 3:1 (20:25, 25:23, 25:19, 25:19)

O meczu z AZS Częstochowa

– Zagraliśmy nasze najlepsze spotkanie w obecnych rozgrywkach, AZS był trudniejszym rywalem niż Olimpa Sulęcin, było to nasze pierwsze zwycięstwo w Sanoku, liczę na taki doping jak w tym spotkaniu, a nawet jeszcze lepszy – powiedział Damian Wierzbicki.

Zadowolenia nie krył też trener TSV. – Jestem szczęśliwy ponieważ wygraliśmy po raz pierwszy w tym sezonie przed własną publicznością i dopisaliśmy do swojego konto cenne trzy punkty. Mecz stał na bardzo dobrym poziomie, był bardzo zacięty i było w nim bardzo dużo widowiskowych akcji – stwierdził Krzysztof Frączek. Z bardzo dobrej strony pokazał się przyjmujący Szymon Pałka, co potwierdziło że mamy bardzo dobrych przyjmujących, dobrze rozgrywał Paweł Przystaś. Te zmiany, które przeprowadziliśmy poskutkowały, z meczu na mecz gramy coraz lepiej, mecz przeciwko AZS-owi był najlepszy w naszym wykonaniu – zakończył szkoleniowiec ekipy z Podkarpacia.

fot. Justyna Kwiatkowska

Aktualności

W 6. kolejce emocje nie tylko w ...

Z zaplanowanych na sobotę 6. spotkań 6. kolejki I ligi siatkarzy w zasadzie faworytów można wskazać w dwóch. W czterech, w tym w spotkaniu Ślepska z TSV Sanok zapowiadają się nie lada emocje.

 

Ślepsk po serii czterech zwycięstw we własnej hali przed tygodniem przegrał 2:3 w Nysie ze Stalą i „spadł” w tabeli z 1. na 2. miejsce. Jego rywal – TSV Sanok zaś odniósł drugie z rzędu zwycięstwo, i to nie nad byle kim bo 3:1 nad AZS Częstochowa, i awansował na 8. miejsce.

Rywale zdają sobie sprawę z tego, co czeka na nich nad Czarną Hańczą, o czym świadczy zapowiedzi meczu (autor Robert Sarna) zamieszczonej na stronie internetowej TSV:

Trudny rywal sanoczan – Ślepsk Suwałki

„Ślepsk Suwałki od dłuższego czasu występuje w I lidze i gra w niej z powodzeniem. W ostatnich czterech sezonach ekipa z północnego-wschodu Polski zawsze zajmowała miejsce w pierwszej czwórce drużyn, co świadczy o systematyczności i ciągłości pracy zarządu oraz sztabu szkoleniowego.

W sezonie 2016/2017 po zaciętych meczach z Wartą Zawiercie suwalczanie zostali wicemistrzem I ligi i był to jeden z największych sukcesów Ślepska. Prezesem i zarówno atakującym jest sympatyczny Wojciech Winnik. W zespole z Suwałk doszło do kilku roszad kadrowych, zespół opuścili: Daniel Szaniawski, który przeniósł się do AZS Częstochowa. Piotr Lipiński oraz Mateusz Linda zasilili Victorię Wałbrzych, Krzysztof Andrzejewski wzmocnił szeregi Warty Zawiercie, a Karol Rawiak przeniósł się do klubu z Nysy. Do klubu przyszli: Cezary Sapiński z SKS Hajnówka, Paweł Filipowicz z Warty Zawiercie, Kacper Gonciarz z Czarnych Radom. Z Młodej Ligi także z Czarnych Radom klub wzmocnił Mateusz Laskowski, z Krispolu Września przyszedł Witalij Szczytkow, a z AO Foinikas Syros szeregi Ślepska zasilił Łukasz Szarek. W dotychczasowych pięciu meczach podopieczni Dimitrija Skorego wygrali cztery mecze, a przegrali ostatni w Nysie z tamtejszą Stalą 2:3. Wszystkie wygrane cztery spotkania Ślepsk rozegrał we własnej hali i stracił w nich zaledwie trzy sety.

Sanoczanie w ostatnich dwóch meczach zdobyli komplet punktów i zasygnalizowali zwyżkę formy. Z dobrej strony pokazali się zmiennicy – Szymon Pałka oraz Paweł Przystaś, którzy pociągnęli grę i byli wyróżniającymi się zawodnikami TSV. Na co będzie stać ekipę z Sanoka w tym trudnym dla niej meczu? Zdecydowanym faworytem tego spotkania są gospodarze i fakt ten nie ulega żadnej wątpliwości, ekipa z Sanoka chcąc myśleć o zdobyciu jakiegokolwiek punktu musi zagrać tak jak to miało miejsce w meczu przeciwko AZS-owi Częstochowa. Przede wszystkim nasi siatkarze muszą wyeliminować liczbę błędów własnych oraz muszą zagrać czujnie w obronie i skutecznie w ataku.

W dotychczasowych dwóch meczach przeciwko Ślepskowi nasza drużyna przegrała dwukrotnie najpierw w Suwałkach 1:3, a potem w Sanoku 2:3. Warto dodać, że sanoczanie byli bliscy wygrania meczu na własnym boisku, ale nie wykorzystali swoich szans. Na co stać będzie naszą drużynę w tym spotkaniu? O tym przekonamy się w sobotę.”

Jednak nie spotkanie Ślepska z TSV, a mecz rewelacyjnego beniaminka Lechii Tomaszów Mazowiecki z liderem, jedyną niepokonaną w tym sezonie drużyną, czyli Krispolem Września będzie hitem kolejki. Nie mniej interesująco zapowiada się mecz mających Plus Ligowe aspiracje KPS Siedlce ze Stalą Nysa i rozczarowującego kibiców spadkowicza z siatkarskiej ekstraklasy, czyli AZS Częstochowa, z MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych.

Teoretycznie niewielkie szanse na pierwsze punkty mają grające we własnych halach SMS PZPS Spała (podejmuje Norwida Częstochowa) i Olimpia Sulęcin (rywalem będzie AGH Kraków).

Zestaw par 6. kolejki (28.10.):
Ślepsk – TSV Sanok 16:00
Lechia Tomaszów Maz. – Krispol Września 17:00
Olimpia Sulęcin – AGH Kraków 17.00
SMS PZPS Spała – Exact Systems Norwid Częstochowa 18:00
AZS Częstochowa – MKS Aqua-Zdrój Wałbrzych 18:30
KPS Siedlce – Stal Nysa 19:00

Tabela:
1 APP KRISPOL Września 5 14 15:5 5 477 422
2 MKS ŚLEPSK Suwałki 5 13 14:6 6 460 409
3 AZS AGH Kraków 5 10 13:9 9 486 467
4 KPS Siedlce 5 9 11:6 6 392 368
5 ES NORWID Częstochowa 5 9 11:9 9 464 456
6 KS LECHIA Tomaszów Maz. 5 9 11:10 10 464 455
7 AZS PWSZ STAL Nysa 5 8 11:9 9 468 452
8 TSV Sanok 5 7 9:10 10 421 430
9 AZS Częstochowa 5 6 8:11 11 428 439
10 MKS AQUA-ZDRÓJ Wałbrzych 5 5 9:11 11 433 460
11 SMS PZPS Spała 5 0 3:15 15 372 444
12 OLIMPIA Sulęcin 5 0 1:15 15 324 403

Aktualności

JAN LESIUK dla siatka.org.: TO D...

Ślepsk Suwałki po pięciu kolejkach I ligi zajmuje w tabeli drugie miejsce. – To dobra zaliczka punktowa, ale nie najlepsza. Zawsze może być lepiej i do tego będziemy dążyć – mówi Jan Lesiuk, przyjmujący drużyny z Suwałk.

 

pzps.pl: W ostatniej kolejce po zaciętym boju przegraliście z AZS Stalą Nysa 3:2, choć po wygranym przez was czwartym secie wydawało się, że te dwa punkty są bardzo blisko. 
Jan Lesiuk: Prawda jest taka, że we wszystkich setach gra falowała po obu stronach siatki. Nasz zespół nie rozegrał najlepszych zawodów. Oczywiście wierzyliśmy w zwycięstwo, ale tym razem po prostu AZS Stal był lepszy.

Co zaważyło na tym, że tie breaka na swoją korzyść rozstrzygnęli gospodarze? 
Moim zdaniem lepsza zagrywka i gra na siatce drużyny z Nysy. Z kolei nasz zespół popełnił za dużo, niepotrzebnych błędów. Do tego gdzieś uciekła nam koncentracja.

Po pięciu kolejkach I ligi z dorobkiem trzynastu punktów zajmujecie drugie miejsce w tabeli. To chyba dobry wynik jak na początek sezonu? 
To dobra zaliczka punktowa, ale nie najlepsza. Zawsze może być lepiej i do tego będziemy dążyć.

Pierwsze mecze tegorocznego sezonu pokazały, że żaden z zespołów nie może liczyć na łatwe zwycięstwo. Pana zaskoczył szczególnie jakiś wynik?
Im więcej rozgrywamy meczów, tym więcej dostrzegam elementów, które składają się na to, czy dana drużyna wygrywa mecz czy nie. Nikt nie odstaje umiejętnościami w tej lidze, a o wygranych czy przegranych decyduje mentalność danej drużyny.

W kolejnym meczu ligowym zmierzycie się u siebie z TSV Sanok. To drużyna, która wygrała ostatnie dwa mecze i na pewno będzie chciała podtrzymać zwycięską passę… 
Każdy następny mecz jest najważniejszy i każde następne spotkanie nie jest łatwe. Tak samo będzie w tę sobotę.

Jaki cel postawiono przed wami w tym sezonie? 
Najwyższy. Tylko najwyższe cele mają sens. Jak okaże się, że nie uda się nam zrealizować, tego który mamy wyznaczony to będziemy walczyć o pozostałe.

Dla pana to kolejny sezon gry w I lidze. Nie myślał pan o zmianie klubu albo grze w PlusLidze?
Na razie jest mi dobrze tu gdzie jestem. Czas na myślenie o swojej przyszłości przychodzi wraz z końcem każdego sezonu ligowego. Kiedy zakończą się te rozgrywki, zobaczę w jakim będę miejscu i gdzie będę się widział. Na pewno wybiorę taki klub, w którym będę miał zapewniony optymalny rozwój. Choć nie będę ukrywał, że interesują mnie wyzwania podczas których będę wrzucony na głęboką wodę. Póki co, koncentruje się na grze w Suwałkach. Za parę miesięcy zobaczymy, co przyniesie życie.

Pana zadaniem, które drużyny to faworyci tegorocznych rozgrywek?
Uważam, że za wcześnie na taki osąd. Jeszcze za mało meczów zostało rozegranych i jest za mało informacji, aby kogokolwiek typować. Personalia zespołów też nie określają, która drużyna jest pretendentem dopóki nie wygra decydujących meczów. Wyznaczanie faworytów zostawiam ekspertom, teoretykom, specjalistom i innym osobom, które lubią tym się zajmować i o tym rozmawiać. Moja rola jest inna. Nie kalkuluje, po prostu staram się być najlepiej przygotowanym do każdego meczu.

KATARZYNA PORĘBSKA

Aktualności

Ćwierć tysiąca spotkań Ślepska w...

Mecz ze Stalą w Nysie (21.10.2017) był 250 spotkaniem siatkarzy Ślepska Suwałki w dziewiątym sezonie występów na I-ligowych parkietach.

 

Pierwszym rywalem (10.10.2009 r.) był Energetyk Jaworzno, z którym suwalczanie we własnej hali wygrali 3:1(25:19, 25:23, 19:25, 25:19). W sumie zmierzyli się z 35 drużynami, a 36. będzie Lechia Tomaszów Mazowiecki.

 Bilans dotychczasowych występów (liga + play-out i play-off) na zapleczu siatkarskiej elity to:

250 spotkań – 149 zwycięstw i 101 porażek

bilans setów – 567:469,

małych punktów – 21.808: 19.877

Tadeusz Moćkun

Aktualności

MKS Ślepsk włączy się do akcji c...

5 listopada w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gołdapi rozegrany zostanie Charytatywny Turniej Piłki Nożnej pod nazwą “Gramy Dla Renaty”. Renata zmaga się z nowotworem. Kobieta nie może być leczona tradycyjną chemią, w grę wchodzi terapia alternatywna, która jest bardzo kosztowna. W tej nierównej walce liczy się każda złotówka.

 

Kobieta zmaga się z chorobą nowotworową piersi od czterech lat. Po operacji, chemioterapii nastąpiła poprawa i wydawało się, że chorobę udało się pokonać.

Niestety, rak ponownie zaatakował. Tym razem mocniej i boleśniej. Kolejne badania, konsultacje i wreszcie diagnoza – wznowa miejscowa z obrzękiem limfatycznym prawej ręki i przerzutami do węzłów chłonnych.

Zbiórka prowadzona jest do 15 listopada, a w tej nierównej walce liczy się każda złotówka.

https://www.siepomaga.pl/ratunekdlarenaty

Do akcji “Gramy dla Renaty” włączy się także MKS Ślepsk Suwałki. Nasz udział to przekazanie klubowych gadżetów na licytację z której dochód zasili konto chorej kobiety, której życzymy POWROTU DO ZDROWIA.

TRZYMAJ SIĘ RENATA, nie tylko sercami jesteśmy z TOBĄ!!! 

Aktualności

Do czterech razy sztuka, Ślepsk ...

          Dopiero w rozegranej w miniony weekend 5. kolejce siatkarskiej I ligi pierwszą porażkę poniósł Ślepsk Suwałki, który, po czterech zwycięstwach na własnym parkiecie, tym razem w Nysie musiał uznać wyższość tamtejszej Stali. 

 

Ale suwalczanie z nyskiego kotła wrócili z jednym punktem , bowiem przegrali 2:3.

Zanim zaprosimy Państwa do lektury prasowych doniesień po meczu w Nysie, trochę statystyk przygotowanych przez II trenera i statystyka Mateusza Kuśmierza.

W 5. setach i 125 minutach czystej gry oba zespoły zdobyły łącznie 201 punktów, z czego 110 gospodarze, a 91 Ślepsk.
Dla Stali najwięcej punktów zdobyli: Michał Makowski – 19, Łukasz Olczyk – 14, Łukasz Owczarz 12 i Dawid Bułkowski – 10, a grający w poprzednim sezonie w Ślepsku, a teraz w Nysie Karol Rawiak punktował tylko raz.
Najwięcej punktów dla Ślepska zdobyli: 19 – Kewin Sasak, 11 – Łukasz Rudzewicz i 10 – Jan Lesiuk.

Punkty zdobyte Stal/Ślepsk 
zagrywką – 10/6
atakiem – 51/42
blokiem – 12/10
po błędach przeciwnika – 37/33

Przegląd medialnych relacji zaczynamy od portalu Stali Nysa

Ślepsk już nie niepokonany.

W minioną sobotę nasz zespół na własnym parkiecie podejmował lidera z Suwałk. Po zaciętej walce lepsi okazali się Stalowcy, wygrywając za dwa punkty (3:2 (23:25, 25:13, 25:19, 22:25, 15:9)), po tej porażce Ślepsk spada na drugą pozycję w tabeli i nie jest już drużyną niepokonaną, Nysa natomiast zajmuje miejsce siódme.

Początek meczu to wyrównana gra obu zespołów. Pierwsze punkty w meczu na rzecz nysan zdobyli suwalszczanie, swoje akcje zakończyli Mateusz Piotrowski i Arek Olczyk i Nysa prowadziła trzema punktami (6:3). Ślepsk szybko doprowadził do remisu (7:7, 8:8) i przy zagrywkach Kamila Skrzypkowskiego objął prowadzenie (8:11). Kolejne zagrania, as Kewina Sasaka i obity blok przez Jana Lesiuka, pozwoliły na zwiększenie przewagi (10:15). W następnych akcjach pewni siebie goście zaczęli popełniać błędy, dotknięcia i ataki w siatkę. Wspomniane błędy, zdobyty z zagrywki punkt Konrada Woronieckiego oraz zakończone sytuacje Michała Makowskiego dały prowadzenie Stalowcom (18:16, 21:19). Końcówka seta pierwszego to przewaga Ślepska, as Kewina Sasaka i trzy punkty Jana Lesiuka zakończyły pierwszą partię (23:25).

Drugi set od samego początku rozgrywany był pod dyktando miejscowych. Nasza drużyna w pełni kontrolowała sytuacje na boisku. Szczelnie ustawione blok, piłki przechodzące wykorzystane przez Arka Olczyka i Mateusza Nożewskiego, as serwisowy oraz udane ataki Michała Makowskiego, szybkie akcje Łukasza Owczarza i Dawida Bułkowskiego pozwoliły na pewne zwycięstwo (25:13) i szał radości na trybunach.

Niesieni euforią wygranego seta Stalowcy niepewnie weszli w kolejną odsłonę spotkania. Do remisu po pięć punktów drużyny szły łeb w łeb, pierwsi odskoczyli goście z podlaski – dwa oczka Łukasza Rudzewicza i atak po prostej Kewina Sasaka, w prostym równaniu dał trzy punkty przewagi (5:8). Szybka reakcja i skuteczność nysan, choć z załapaną po drodze czerwoną kartką, pozwoliła naszej drużynie doprowadzić do remisu (12:12). Na boisku spisywał się Michał Makowski i Błażej Szymeczko, goście zaczęli popełniać błędy, a wypracowanej przewagi miejscowi nie dali już sobie odebrać (25:19).

Kolejna część meczu dla Stalowców nie zaczęła się zbyt przychylnie, podopieczni Dimy Skoryy szybko wypracowali czteropunktową przewagę (4:8). Drużyna z Nysy nie dała podciąć sobie skrzydeł i dalej walczyła o trzy punkty krążąc wokół suwalczan, tracąc punkty i znów je odbudowując (10:10, 16:16, 20:20) musiala jednak uznać wyższość gości. Końcówka należała do Ślepska, choć Dawid Bułkowski i Łukasz Owczarz mieli swoje akcje, to ciasny blok drużyny z Suwałk zakończył czwartą partię (22:25).

Tie-break szybko wyłonił zwycięzców, od początku przewagę mieli nysanie i mimo iż, Ślepsk próbował nadgonić wynik i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, to gospodarze byli czujni i pilnowali wyniku, powiększając przewagę. Mecz zakończył pojedynczym blokiem Błażej Szymeczko.

Stal Nysa – Ślepsk Suwałki 3:2 (23:25, 25:13, 25:19, 22:25, 15:9)


Stal Nysa pokonała dotychczasowego lidera

Mecze pierwszoligowej siatkówki mogą stać na niezwykle wysokim poziomie i powodować emocje do samego końca. Udowodnili to zawodnicy Stali Nysa i Ślepska Suwałki. Nysa przed spotkaniem była na miejscu siódmym, Ślepsk był liderem.

“Nasi”, mimo dobrego początku, musieli uznać wyższość rywali w pierwszym secie, którego przegrali do 23. W drugiej partii pokazali jednak, że przy dobrej dyspozycji ekipy, może dzielić różnica jednej klasy i wygrali do 13. W kolejnej znów kontrolowali grę i pokonali rywala do 19. Niestety, Ślepsk wrócił do gry w secie czwartym, który wygrał przy 22 punktach nysan. Na szczęście w tie breaku podopieczni duetu Łuka-Olejniczak kontrolowali grę od samego początku i nie pozwolili wydrzeć sobie zwycięstwa. Partia zakończyła się przy stanie 15:9, a w całym meczu Stal zwyciężyła 3:2.

– To nie był łatwy mecz, ale osiągnęliśmy sukces – powiedział po spotkaniu drugi trener Stali Arkadiusz Olejniczak. – Najważniejsze, że punkty zostają w Nysie i z tego trzeba się cieszyć, bo również dobrze Ślepsk mógł stąd wywieźć dwa punkty. Zwycięstwo cieszy, ale gratuluję także przeciwnikom, bo stworzyliśmy dość fajne widowisko. Moim zawodnikom gratuluję spełnienia taktyki, którą założyliśmy sobie przed meczem, a to przyniosło efekt – dodał.

Ślepsk przez przegraną w Nysie stracił pozycję lidera. Na pierwsze miejsce wskoczył Krispol Września. Stal awansowała na miejsce szóste.



Zacięty mecz w Nysie, pierwsza porażka Ślepska

Pierwszej porażki w tym sezonie doznali siatkarze Ślepska Suwałki, którzy na wyjeździe nie sprostali Stali AZS PWSZ Nysa. Podopieczni Piotra Łuki mieli nawet możliwość wywalczenia kompletu punktów, ale w czwartej partii nie wykorzystali prowadzenia 21:19. Mimo że goście doprowadzili do tie-breaka, to on padł już łupem ekipy z Opolszczyzny.

Początek meczu należał do gospodarzy, którzy po zbiciu Mateusza Piotrowskiego oraz szczelnym bloku wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Jednak w kolejnych minutach nie poszli za ciosem. Gości do walki poderwał Kevin Sasak, a chwilę później na świetlnej tablicy pojawił się remis. Co więcej – dwoma trudnymi zagrywkami popisał się Kamil Skrzypkowski, przez co inicjatywę na boisku zaczęli przejmować suwalczanie. Stali na niewiele zdały się dwa czasy na życzenie Piotra Łuki, ponieważ po udanej kontrze Jana Lesiuka i asie serwisowym Sasaka wciąż powiększał się dystans punktowy dzielący oba zespoły. W pewnym momencie gracze Ślepska prowadzili już pięcioma oczkami, ale zaczęły przytrafiać im się proste błędy, punktową zagrywkę dołożył Konrad Woroniecki, a nyscy siatkarze zaczęli wracać do gry. Na dodatek udanie na kontrze zaprezentował się Michał Makowski, a akademicy nie tylko odrobili straty, ale sami zaczęli wysuwać się na prowadzenie. W końcówce jednak lepiej zaprezentowali się przyjezdni, a duże znaczenie odegrały asy serwisowe Łukasza Rudzewicza i Sasaka. Kropkę nad i postawiło zbicie Lesiuka (25:23).

W drugiej odsłonie podopieczni Dimitrija Skoryja nie poszli za ciosem. Od jej początku ton boiskowym wydarzeniom zaczęli nadawać akademicy. Dobrze poczynali oni sobie w bloku, na zagrywce szalał Makowski, a przyjezdni stracili sześć punktów z rzędu. Po zbiciu Łukasza Owczarza wciąż powiększała się przewaga gospodarzy. Gra suwalczan posypała się jak domek z kart, a nie poprawiły jej zmiany, które jeszcze bardziej pogłębiły chaos w ekipie przyjezdnych. Z kolei Stal w tym fragmencie prezentowała się bardzo swobodnie. Do gry po jej stronie włączył się Mateusz Nożewski, swoje robił Makowski, a goście totalnie nie mogli odnaleźć się na boisku. Już w środkowej fazie seta ich strata wynosiła dziesięć punktów. Pojedyncze udane zagrania Łukasza Szarka czy Adriana Hunka nie były już w stanie poderwać przyjezdnych do walki. W sumie ich priorytetem okazało się wyjście z dziesiątki, co ostatecznie im się udało. Ale i tak to nyscy siatkarze dzielili i rządzili na boisku. W końcówce z dobrej strony w ich szeregach pokazał się jeszcze Dawid Bułkowski, a podopieczni Piotra Łuki bardzo zdecydowanie rozstrzygnęli tą część spotkania na swoją korzyść, triumfując w niej 25:13.

W trzecim secie pozbierali się suwalczanie, którzy od początku zaczęli walkę z rywalami cios za cios. Co więcej, stosunkowo szybko zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. Na siatce dobrze radził sobie Rudzewicz, swoje w ataku kończył Sasak, a po błędzie nyskiej ekipy dystans dzielący oba zespoły wzrósł do czterech oczek. Wówczas jednak do walki zerwali się gospodarze. W ataku przebudził się Owczarz, jego koledzy dołożyli szczelny blok, a na świetlnej tablicy pojawił się remis. Chwilę później asem serwisowym popisał się Bułkowski, a szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę gospodarzy. Na dodatek przyjezdnym przytrafiła się pomyłka w ataku, przez co ich sytuacja zaczęła robić się coraz trudniejsza. Wprawdzie po zbiciu Rudzewicza mogli mieć jeszcze nadzieję na odwrócenie losów tej partii, bo przegrywali tylko dwoma oczkami, ale końcówka należała do akademików. Lepiej prezentowali się oni zarówno w ataku, jak i w bloku. Mogli też liczyć na pomyłki przeciwników, w efekcie czego ta odsłona padła ich łupem 25:19.

Widmo porażki zmobilizowało graczy Ślepska, którzy w czwartej partii ruszyli do ataku. Sygnał do walki dał im Sasak, a po autowym zbiciu Błażeja Szymeczko uciekli oni od rywali na trzy oczka. Chwilę później suwalski atakujący dołożył udaną kontrę i wydawało się, że podopieczni trenera Skoryja będą kontrolowali boiskowe wydarzenia. Tak się jednak nie stało, bowiem seria ich błędów spowodowała, że szybko na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach oba zespoły grały zrywami, ale po zbiciu Arkadiusza Olczyka w środkowej fazie seta ponownie rozpoczęła się walka cios za cios. Ale po skutecznym zagraniu Makowskiego gospodarze odskoczyli na dwa oczka (21:19). Wydawało się, że będzie to moment przełomowy, ale do gry gościom pozwolił wrócić Sasak. W kluczowych akcjach świetnie zaprezentowali się oni w bloku, a psute zagrywki Stali ułatwiały im zadanie. Ostatecznie ta część meczu padła ich łupem (25:22), a o losach spotkania musiał zadecydować tie-break.

Niego zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze. Sygnał do ataku dał im Bułkowski, który pocelował rywali zagrywką. Chwile później dwa błędy popełnił Sasak i wydawało się, że Stal na dobre przejmie inicjatywę nad boiskowymi wydarzeniami. Wówczas jednak w szeregach Ślepska zaczął funkcjonować blok, dzięki czemu zniwelował on straty do zaledwie jednego punktu. Ale po zmianie stron nie udało mu już się znaleźć skutecznej recepty na powstrzymanie nyskich siatkarzy. W kluczowych momentach popełnili za dużo błędów, nie potrafili przedrzeć się przez blok Stali, a pogrążyła ich kolejna w tym secie punktowa zagrywka Bułkowskiego. Ostatecznie gospodarze wygrali 15:9, sięgając po dwa cenne oczka, a suwalczanie doznali pierwszej porażki w sezonie.

Stal AZS PWSZ Nysa – Ślepsk Suwałki 3:2 (23:25, 25:13, 25:19, 22:25, 15:9)


Stal Nysa – Ślepsk Suwałki 3:2

Pierwsze wyjazdowe spotkanie sezonu 2017/2018 i pierwsza porażka. W meczu 5. kolejki I ligi siatkówki, siatkarze Ślepska Suwałki przegrali w Nysie z tamtejszą Stalą Nysa 3:2 i wracają do Suwałk z jednym punktem. Suwalczanie po pięciu spotkaniach zajmują drugie miejsce w tabeli ustępując jedynie Krispolowi Września, który pokonał Norwid Częstochowa 3:1.

– Zabrakło kilku piłek – powiedział tuż po spotkaniu Dima Skoryy, trener Ślepska Suwałki.


Pierwsza porażka Ślepska Suwałki

Po czterech kolejnych triumfach z rzędu przyszedł czas na porażkę. Siatkarze Ślepska Suwałki przegrali w sobotę (21.10) na wyjeździe ze Stalą Nysa 2:3 i utracili pozycję lidera rozgrywek.

Podczas potyczki Stali Nysa ze Ślepskiem Suwałki doszło do małej niespodzianki. Choć Podlasianie wygrali pierwszą część spotkania 25:23, to jednak kolejne dwie odsłony meczu w łatwy sposób padły łupem gospodarzy, a wynik w drugiej partii 13:25 drużynie myślącej o mistrzostwie ligi zwyczajnie nie przystoi.

Srebrni medaliści z poprzedniego sezonu zwyciężyli seta numer cztery, ale później znów pozwolili dojść do głosu rywalom, przez co do Suwałk wracają tylko z jednym oczkiem, które nie uchroniło klubu przed utratą pozycji lidera I ligi. Na czele stawki znajduje się obecnie Krispol Września.


Pierwsza porażka siatkarzy Ślepska Suwałki

Siatkarze Ślepska Suwałki przegrali pierwsze spotkanie w nowym sezonie I ligi. W sobotę ponieśli porażkę 2:3 na wyjeździe z zespołem AZS Stal Nysa.

Wicemistrz I ligi z Suwałk bardzo dobrze rozpoczął nowy sezon. Siatkarze Ślepska bez większych problemów pokonywali kolejnych rywali. W sobotę kompletu punktów już jednak nie zainkasowali.
W sobotę suwalczanie rozegrali pierwsze spotkanie w obecnych rozgrywkach w hali rywali. W Nysie przegrali 2:3 i stracili pierwszą pozycję w tabeli.

– Cieszymy się jednak, że z tak ciężkiego terenu wywozimy jeden punkt. Do wygranej zabrakło nam kilka piłek, ale możemy wracać do domu z podniesioną głową – stwierdził po meczu Dima Skorij, trener Ślepska.

Tadeusz Moćkun

Aktualności

Pierwsza przegrana Ślepska, ale ...

Pierwsza przegrana Ślepska, ale po walce.

W piątej kolejce pierwszy mecz przegrali siatkarze Ślepska Suwałki, którzy w Nysie ulegli 2:3 mającej Plus Ligowe aspiracje Stali.

Gospodarze, niesieni dopingiem ok. 700 kibiców, którzy w komplecie wypełnili starą halę w Nysie, tylko w drugim secie, wygranym 25:13, dominowali na parkiecie. W czterech pozostałych setach trwała męska walka, a o tym kto wygra decydowały siatkarskie niuanse.

– Jestem dumy z chłopaków, którzy z tak trudnym rywalem i na tak trudnym terenie zaprezentowali się bardzo dobrze. Walczyli i chociaż ostatecznie ten mecz przegraliśmy, ale po walce, jaką chciałoby się oglądać we wszystkich ligowych spotkaniach. Przy tak wyrównanych, ambitnych, walczących, wkładających w mecz nie tylko wysokie siatkarskie umiejętności, ale i serca drużynach, pomimo przegranej opuszczaliśmy halę i Nysę z podniesionymi głowami. Szkoda tylko, że siatkówka to nie piłka nożna i nie ma w niej remisów, bo taki wynik byłby chyba w tym dniu wynikiem najsprawiedliwszym. Los i szczęście uśmiechnęły się do gospodarzy, którym gratulujemy – podsumował spotkanie Dima Skoryy, trener Ślepska.

Początek pierwszego seta należał do gospodarzy, którzy uzyskali 1-2punktową przewagę i utrzymywali ją aż do stanu 7:5. Do pierwszego (nie licząc wyjściowego 0:0) remisu 7:7 goście doprowadzili po zagrywce Makowskiego w aut i zablokowaniu ataku Karola Rawiaka. Odpowiedź Stali była natychmiastowa i po ataku Olczyka gospodarze ponownie prowadzili 8:7. Cieszyli się nim tylko przez moment. Do remisu doprowadził bowiem Rudzewicz, a po zagrywkach Skrzypkowskiego w Rawiaka i Makowskiego to Ślepsk objął prowadzenie 10:8 i o czas poprosił trener gospodarzy. Po wznowieniu gry i ataku Piotrowskiego w siatkę przewaga gości wzrosła do trzech punktów (11:8). Kolejną punktową serię Ślepska przy stanie 12:10 rozpoczął .. Rawiak zagrywając w aut, a po punktowej zagrywce Sasaka i prowadzeniu gości 14:10 po raz drugi o przerwę poprosił trener Stali. I tak jak po pierwszym czasie, tak i po drugim, po wznowieniu gry punktowali goście, tym razem Lesiuk obijając blok, podwyższył wynik na 15:10. Kiedy wydawało się, że losy seta są już przesądzone do walki poderwali się gospodarze i zaczęli odrabiać straty. Przy prowadzeniu 16:14 o czas spoprosił Dima Skoryy. Ale po wznowieniu gry jej obraz się nie zmienił. Dalej punktowali gospodarze, którzy nie tylko odrobili straty, ale po dwóch atakach gości w siatkę i trzecim w aut Stal prowadziła już 18:16 i utrzymała ją do 22:21. Wówczas dwa punkty atakiem dla gości zdobył Lesiuk, trzeci, asem serwisowym, Sasak i Ślepsk ponownie wrócił na prowadzenie , tym razem 24:22. Gospodarze obronili wprawdzie pierwszą piłkę setową, ale przy drugiej, po ataku Lesiuka, byli już bezradni. Set 25:23 dla Ślepska i prowadzenie w meczu 1:0.

O secie drugim trzeba jak najszybciej zapomnieć. Zaczęło się od 9:1 dla Stali, a później ta przewaga rosła, rosła, rosła aż sięgnęła 13 pkt. (21:8). W tym momencie przypomniał się mecz w poprzednim sezonie w Suwałkach wygrany przez Stal, w którym jednego z setów nysianie wygrali aż 25:9 . Tym razem także wygrali, ale różnicą „zaledwie 12” pkt., czyli 25:13.

Seta trzeciego od prowadzenie rozpoczęli gospodarze, ale goście szybko nie tylko odrobili stratę, ale także objęli prowadzenie 6:5, a po punktowych atakach Rudzewicza i Sasaka podwyższyli na 8:5 i utrzymywali do stanu 12:10, przy którym gospodarze zdobyli cztery punkty nie tracąc ani jednego i na tablicy pod Stalą ukazała się cyfra 14, a Ślepsk wciąż była 12. Tego prowadzenia Stal nie tylko nie oddała do końca seta, ale jeszcze podwyższyła je do sześciu punktów wygrywając seta 25:19 i obejmując prowadzenie w meczu 2:1. . i

Set czwarty zaczął się do dwupunktowego prowadzenia Ślepska, która szybko wzrosła do czterech punktów (7:3) i o czas poprosił trener Stali. Efekt gospodarze doprowadzili do remisu 8:8, przy którym Ślepsk ponownie odskoczył na 1-2 punkty. Kolejny remis w tej partii to 16:16, a po bloku i ataku Olczyka to Stal objęła prowadzenie 18:16. Goście odrobili jednak stratę i walka punkt za punkt trwała do chwili kiedy na tablicy pojawił się wynik 20:20. Wówczas Hunek pojedynczym blokiem i w parze z Sasakiem dorzucili dwa punkty i goście objęli prowadzenie 22:20, którego, pomimo wysiłków gospodarzy nie oddali do końca seta, którego wygrali 25:22 doprowadzając do tie breaka.

W piątym secie pierwsze dwa punkty, po jednym dla Stali i Ślepska zdobył Owczarz, kolejne dwa dorzucili Bułkowski oraz blok i przy stanie 4:1 pierwszy czas wykorzystał trener Skoryy. Goście dorobili kilka punktów, ale zespoły zmieniały strony przy prowadzeniu Stali 8:6. Ostatni punkt w tym secie i meczu dla Ślepska zdobył Sasak i Stal powadziła 11:9. Zepsuta zagrywka Ślepska, dwa zablokowane ataki i as serwisowy Bułkowskiego sprawiły, że seta 15:9 i mecz 3:2 wygrała Stal.

Stal Nysa – Ślepsk Suwałki 3:2 (23:25, 25:13, 25:19, 22:25, 15:9)
Stal: 
Nożewski, Rawiak, Olczyk, Piotrowski, Makowski,Woroniecki, – Bonisłwski (libero) oaz Szymeczko, Bułkowski, Lubaczewski, Wolański i Owczarz
Ślepsk: Rudzewicz, Skrzypkowski, Gonciarz, Sasak, Lesiuk, Sapinski – Filipowicz (libero) oraz Szarek, Laskowski, Szczytkov, Hunek, Winnik
MVP meczu został Michał Makowski (Stal)

Najbliższy mecz Ślepsk zagra w sobotę o godz. 16:00 w Suwałkach a rywalem będzie TSV Sanok, który w pokonał 3:1 AZS Częstochowa.

Aktualności

Nysa – Ślepsk w (pod)cieniu mecz...

W 5. kolejce I ligi na pierwszy plan wysuwa się mecz wicelidera Krispolu Września z trzecim w tabeli Norwidem Częstochowa. Ciekawie będzie też w Nysie, gdzie Stal podejmie lidera Ślepsk Suwałki. Warto też zwrócić uwagę na mecz w Krakowie, w którym spotkają się 5. (AGH) i zajmujący 4. lokatę beniaminek z Tomaszowa Mazowieckiego.

A tak sobotni mecz w Nysie zapowiada portal https://stalnysa.pl/

Czy Nysa znów okaże się nie do przepłynięcia?

W sobotę podejmiemy zespół z Suwałk. Ślepsk jest aktualnym liderem ligi, na swoim koncie ma zgromadzonych dwanaście punktów i ani jednego przegranego meczu. Stal po czterech kolejkach zajmuje siódme miejsce z dorobkiem punktów o połowę mniejszym od Suwałk.
Sobotni mecz będzie osiemnastym spotkaniem obu drużyn, w ubiegłym roku siatkarskim byliśmy świadkami trzech pojedynków Suwałk i Nysy, gdzie dwa mecze padły łupem Stalowców.

W zeszłym sezonie Dmitrij Skoryy wraz ze swoimi podopiecznymi gościł w Nysie dwa razy. Pierwszy raz w ramach V rundy Pucharu Polski, kiedy po zaciętej walce Stal pokonała Ślepsk 3:2 (20:25, 25:13, 21:25, 25:22, 15:8) awansując na kolejny szczebel rozgrywek, po raz drugi w nyskim Kotle zawitali podczas siedemnastej kolejki. Wtedy to suwalszczanie wyjechali z Opolszczyzny z tarczą, wygrali bowiem spotkanie 3:2. (Stal AZS PWSZ Nysa – Ślepsk Suwałki 2:3 (23:25, 25:19, 25:17, 20:25, 13:15).

Pierwsze spotkanie zeszłego sezonu zespoły rozegrały w Suwałkach, wtedy to Stalowcy dominowali na parkiecie, pewnie pokonując ówczesny zespół Karola Rawiaka 3:0 (19:25, 25:27, 9:25). Może i teraz powtórzy się sytuacja z przed roku i jak pisał wówczas jeden z suwalskich portali „Ślepsk nie przepłynął przez Nysę” (suwalking.pl), będzie tak i teraz a nyska drużyna okaże się zbyt rwąca i głęboka dla Ślepska. 

fot. Volley Flash Katarzyna Maliszewska