Aktualności

Ślepsk – AGH: Na dwoje babka wróżyła …

… powiedzenie jak ulał pasuje do sytuacji jaka jest przed środowym (godz. 18:00), piątym meczem ćwierćfinału play-off Ślepsk Suwałki – AZS AGH Kraków. Oznacza ono bowiem, że nie można jednoznacznie wskazać zwycięzcy w rywalizacji tej pary. Zwycięski zespół po meczu będzie skakał do góry z radości i w sobotę przystąpi do walki o medale, pokonany będzie musiał zadowolić się rywalizacją o lokaty 5-8.

W sytuacji, w której dotychczasowe mecze kończyły się wynikami 3:0, a własne boisko było atutem ale tylko w jednym z dwóch spotkań, które każdy zespół rozgrywał w roli gospodarza sprawia, że każde z dwóch rozwiązań, zwycięstwo Ślepska lub AGH, jest jeszcze możliwe.

– Chcemy i możemy wygrać ten mecz, ale warunkiem jest gra taka, jak w drugim meczu w Suwałkach i pierwszym w Krakowie, czyli trudna, odrzucająca rywala od siatki zagrywka, dobre przyjęcie zagrywek rywala i chłodne głowy w ataku i kontrze – twierdzą zawodnicy Ślepska, ale to samo powtarzają ich rywale.

W tej sytuacji o końcowym wyniku może zadecydować postawa … kibiców, a tych zdecydowanie aktywniejszych, bardziej związanych z drużyną, mają gospodarze środowego meczu. W suwalskim kotle podgrzewanym przez kibiców ugotował się już nie jeden zespół, teoretycznie mocniejszy sportowo i kadrowo niż AZS AGH.

Ślepsk już cztery razy rywalizował o miejsca 1-4, dwa razy stawał na podium ( 3 i 2. miejsce) dwa razy był tuż „za pudłem”. Apetyty gospodarzy na ten sezon sięgały podium. Warunkiem przystąpienia do rywalizacji o medale jest jednak zwycięstwo w piątym meczu z AZS AGH Kraków.

Nikt nie powiedział, że będzie łatwo, szanse są wyrównane, ale to Ślepsk gra u siebie i będzie miał dodatkowy atut w postaci siódmego zawodnika, którym będą kibice.

„RAZEM WYWALCZYMY FINAŁ” to hasło z jakim na mecze przychodzą kibice Ślepska, to też zadanie do wykonania dla zawodników, trenerów, działaczy. Tylko „„RAZEM WYWALCZYMY FINAŁ” awansujemy do półfinału, w którym jest już Lechia Tomaszów Mazowiecki.

PS. Drugą półfinałową parę tworzą AZS Częstochowa (pokonali 3:0 TSV Sanok) i Krispol Września (wygrał 3 ze Stalą Nysa).

Zespół, który przegra w środę w Suwałkach o miejsca 5-8 będzie rywalizował z Norwidem Częstochowa. Drugą parę tworzą Stal Nysa – TSV Sanok. Pierwsze mecze drugiej rundy play-off już w najbliższa niedzielę

Tadeusz Moćkun

fot. Katarzyna Maliszewska