Aktualności

Trzy punkty w meczu z Częstochową!

MKS Ślepsk Suwałki pokonał Tauron AZS Częstochowa 3:0 (27:25, 25:20, 25:17) w meczu inaugurującym 10. kolejkę 1. Ligi Mężczyzn. Spotkanie tylko w pierwszym secie było wyrównane. W kolejnych dwóch partiach gra toczyła się już pod dyktando gospodarzy. Częstochowianie natomiast ponieśli ósmą porażkę w fazie zasadniczej tegorocznych rozgrywek. MVP piątkowego pojedynku został wybrany nasz przyjmujący – Jewgienij Kapaiev. 

Początkowo spotkanie miało zostać rozegrane w Częstochowie, ale ze względu na zajętą w tym czasie halę pod Jasną Górą zmieniono gospodarza 10. kolejki 1. Ligi. W ostatniej serii spotkań, oba zespoły przegrały swojej ostatnie mecze. Jednak w zdecydowanie lepszej sytuacji byli podopieczni Mateusza Mielnika, ponieważ wygrali sześć z dzięwięciu spotkań i zajmowali po 9. kolejkach 6. lokatę w ligowej tabeli. Akademicy z kolei zwyciężyli w dwóch meczach. Sześć punktów, które mają na swoim koncie plasują ich na 13. miejscu.

Początek pierwszej partii był wyrówany. Chwilę później inicjatywę na parkiecie przejęli gospodarze, którzy dobrze czytali grę rywali i ustawiali szczelny blok. Częstochowianie z kolei mieli problemy ze skutecznym atakiem w pierwszym tempie. W szeregach MKS-u bardzo dobrze w ataku spisywał się Jewgienij Kapaiev. Akademicy nie mieli zamiaru się poddać i dość szybko doprowadzili do remisu, a następnie objęli prowadzenie. W dużej mierze była to zasługa dobrej zagrywki Aleksandra Nedeljkovicia. Od tego momentu zespoły grały punkt za punkt. Po stronie AZS-u świetnie w ataku radził sobie Mateusz Piotrowski. Końcówka premierowej odsłony meczu miała zmienny przebieg. Początkowo wydawało się, że wygraną w kieszeni mają podopieczni Sinana Tanika. Skuteczne ataki na swoim koncie zapisał m.in. Dawid Murek. Goście swoją dobrą grą zmusili rywali również do prostych błędów. Jeśli ktoś myślał, że siatkarze z Suwałk złożą broń – ten był w błędzie. Dzięki bardzo dobrej grze blokiem Kamila Skrzypkowskiego, gospodarze doprowadzili do remisu. Następnie gra toczyła się na przewagi. Tauron AZS miał w górze piłkę setową, ale jej nie wykorzystał. Więcej zimnej krwi w ostatnich akcjach zachował MKS i to właśnie on zwyciężył.

Set numer dwa rozpoczął się lepiej dla podopiecznych Mateusza Mielnika. Serią punktowych zagrywek popisał się Cezary Sapiński. Warto podkreślić w tej partii dobrą grę w polu serwisowym wszystkich zawodników Ślepska Suwałki. Gra biało-zielonych stanęła w miejscu. Częstochowianie starali się walczyć i nawiązać równą walkę z rywalem. Jednak to gospodarze nadawali rytm grze i odnieśli pewne zwycięstwo. Ostatni punkt w tej partii dla swojej drużyny zdobył Kapaiev.

Nie dało się ukryć, że dwa kluczowe elementy, które zapewniały sukces MKS-owi Ślepsk Suwałki to świetna zagrywka i dobra gra blokiem. W secie trzecim dość szybko gospodarze objęli kilkupunktowe prowadzenie. Akademicy starali się “gonić” rywali, ale dobre ataku Piorowskiego i Murka, to było jednak za mało, aby grać jak równy z równym. Do końca tego seta grę kontrolowali zawodnicy Ślepska, którzy pewnie wygrali 25:17 i dopisali do swojego konta cenne trzy punkty.

Brawo drużyna!

Tekst: Katarzyna Porębska / PLS
Edycja: Daniel Bobrowski / MKS Ślepsk Suwałki